środa, 18 maja 2016

Zabieg rekonstrukcji włosów JOICO K-Pak i koloryzacja w salonie

Cześć Dziewczyny!

W kwietniu otrzymałam do przetestowania zestaw kosmetyków JOICO oraz propozycję poddania się koloryzacji i zabiegowi rekonstrukcji JOICO K-Pak w jednym z salonów w Łodzi. Jako że lubię ryzyko, a z marką Joico miałam już do czynienia dużo wcześniej zgodziłam się bez wahania;) Czy dobrze na tym wyszłam?


Usługa koloryzacji i rekonstrukcji Joico K-Pak została wykonana w salonie A&K Beauty Hair w Łodzi przy ul. Kilińskiego 178. Salon funkcjonuje dopiero od grudnia, ale już cieszy się niemałym zainteresowaniem wśród klientek. Świadczy o tym chociażby dość długi termin oczekiwania na wizytę;) W Łodzi zdecydowanie brakuje dobrych salonów. Jeśli zdarza Wam się oglądać program „Ostre cięcie” to na pewno zauważyliście, że województwo łódzkie jest tam w ścisłej czołówce bohaterów;) 

Do salonu przybyłam przed czasem. Nie wiedziałam gdzie dokładnie się on znajduje więc wolałam wyjść wcześniej na wypadek gdybym miała problemy z dotarciem. Z moim talentem to możliwe bo orientacja w terenie nigdy nie była moją mocną stroną;) Kiedy dzwoniłam do salonu by umówić się na wizytę od razu zapytałam ile te przyjemności będą trwały gdyż wbrew pozorom jestem osobą niesamowicie niecierpliwą i jeśli coś ma długo trwać muszę się na to mentalnie przygotować. Wyrok brzmiał: ok. 3,5h. Muszę przyznać, że to był mój rekord u fryzjera:)

Na początek fryzjerka Kasia przyjrzała się moim włosom, zapytała czego mniej więcej oczekuję w kwestii koloryzacji i zrobiła zdjęcia moim włosom. Moje oczekiwania nie były do końca sprecyzowane i brzmiały tak: „Brąz – nie za jasny, nie za ciemny. Naturalny, nie za chłodny, nie za ciepły i żeby nie było za mocno i zbyt szybko widać odrostów”. No i oczywiście żeby był ładny i pasował do twarzy”. Słowem miała to być rzecz jasna zmiana na lepsze choć nie do końca wiedziałam o co mi chodzi;)

Jak wyglądały moje włosy przed?

Moje włosy przed miały nieokreślony odcień. Ostatni raz farbowałam je na początku marca zmywalną farbą Casting w odcieniu czekoladowy nugat. Po ponad dwóch miesiącach kolor był już więc wyblakły. Wszak trudno oczekiwać niesamowitej trwałości po farbie zmywalnej. Na odcienie brązu włosy farbuję już od lipca zeszłego roku. Niestety wcześniej przez parę lat farbowałam je na różne odcienie blondu więc żaden kolor nie utrzymuje się na nich odpowiednio długo. Jeśli chodzi o ich kondycję moim zdaniem tragedii nie było gdyż dbam o nie. Jednak jednocześnie farbuję je od lat i używam lokówko-suszarki więc są to włosy wymagające stałej regeneracji. Zamierzałam je zapuszczać i wytrwałam pół roku, ale miałam już takie problemy z układaniem, że dłużej nie mogłam wytrzymać;) Zdecydowałam więc, że dodatkowo podcinamy;) 

Rekonstrukcja Joico K-Pak

Zabieg rekonstrukcji JOICO K-Pak składał się z kilku etapów:


Etap 1 – oczyszczanie i usunięcie wszelkich zanieczyszczeń z włosów.

Etap 2 – Zakwaszanie włosów.

Etap 3 – głęboka odbudowa włosa.

Etap 4 – koloryzacja oraz wyrównanie koloru.

Etap 5 – ponowne zakwaszanie włosów po koloryzacji.

Etap 6 – nawilżanie włosów kończące cały proces.


Większość etapów trwała po 5 minut, z wyjątkiem koloryzacji (35min) oraz ostatniego etapu (10min).

Byłam zaskoczona, że cały proces rozpoczął się od mycia włosów. Za zwyczaj najpierw jest koloryzacja, a potem regeneracja. Jednak w przypadku Joico wszystko to tworzy jakby jeden spójny ciąg zdarzeń;) Po trzecim etapie włosy są podsuszane i nakładana zostaje farba. Chyba, że nie decydujemy się na koloryzację, wtedy oczywiście ten etap zostaje pominięty. Wszystkie etapy odbywają się przy myjce, ale między poszczególnymi etapami można sobie usiąść i odpocząć popijając herbatkę. Na plus zasługuje fakt, że farba nie miała typowego, mocnego zapachu amoniaku. Seria K-Pak również pachnie bardzo ładnie. Ja najbardziej lubię zapach rekonstruktora, o którym napiszę za jakiś czas. Zabieg rekonstrukcji jest jak najbardziej godny polecenia. Po wszystkim włosy są bardzo miękkie, gładkie i błyszczące. Póki co efekt się utrzymuje. Choć nie bez znaczenia jest też fakt, że w domu również korzystam z kosmetyków Joico. Zdjęcia były robione telefonem więc efekt nie jest może w pełni widoczny, ale gwarantuję Wam, że warto:)
Najbardziej miarodajny kolor jest na pierwszym i środkowym zdjęciu powyżej.

Po lekkim osuszeniu włosów zostałam zaproszona do stanowiska i moje niesforne włosy zostały lekko podcięte tak by nie skracać za dużo, ale jednocześnie przywrócić im kształt. Mimo pozornie nieskomplikowanej fryzury strzyżenie moich włosów jest wyzwaniem gdyż nie są one ani proste ani kręcone. Kiedyś były falowane. Natomiast od dłuższego czasu są po prostu niesforne. Tego nie da się opisać. To trzeba zobaczyć;) Czasami parę fałszywych ruchów nożyczkami powoduje, że potem za Chiny nie mogę ułożyć włosów. Na szczęście tym razem cięcie wydaje się udane tj. póki co nie mam większych problemów z układaniem. Pomijając oczywiście problemy z moją nową lokówko-suszarką.
A co z koloryzacją? Mój kolor to czekoladowy brąz. Byłam w lekkim szoku kiedy go ujrzałam, ponieważ nie sądziłam, że wyjdzie tak ciemny. Muszę przyznać, że gdyby został mi on wcześniej pokazany na palecie kolorów to na pewno bym się na niego nie zgodziła. Jednak co ciekawe kolor do mnie pasuje. Każdy kto od tej pory mnie widział na żywo mówi, że jest to zmiana na plus. Twierdzą, że twarz nabrała wyrazu, kolor podkreśla moją lekko ciemniejszą karnację, oczy wydają się większe i nawet bez makijażu wyglądam lepiej. Muszę jednak przyznać, że nie od razu to przetrawiłam. Miałam mieszane uczucia. Co jeśli będę potem chciała zrobić jednak trochę jaśniejszy kolor i czy aby na pewno odrosty nie będą się zbytnio rzucać w oczy, ponieważ mój naturalny kolor to ciemny/mysi blond? Przyznam, że zamęczałam wszystkich, którzy komentowali moje włosy pytaniami czy aby na pewno mi pasują do twarzy i czy na pewno nie kłamią!:D Najbardziej ucierpiała mama i siostra gdyż im zadawałam najwięcej pytań;) A dodatkowo zdjęcia zostały rozesłane do paru osób;) Ostatecznie kiedy patrzę w lustro widzę bardziej wyrazistą Ewelinę. Mój czarny charakter został podkreślony;) Ach, zapomniałabym! To był mój pierwszy raz z koloryzacją w salonie! Zdjęć z przodu nie ma, ponieważ jestem anty-fanką selfie (kiedy próbuję wykonać takie zdjęcie wychodzę jak seryjny morderca), a nie miał mi kto zrobić:) Zresztą ja skromna dziewczyna jestem:D Ewentualnie jest jeszcze jedno zdjęcie na Instagramie. Twarzy na nim nie widać, ale jest widoczny bardziej realny odcień mojej skóry.

Adresy salonów pracujących na kosmetykach JOICO w Polsce można sprawdzić TUTAJ. A jeśli mieszkacie w Łodzi kontakt do salonu A&K Beauty Hair znajdziecie TUTAJ.


Znacie pielęgnację JOICO? Korzystacie z zabiegów regenerujących i koloryzacji w salonach?

103 komentarze:

  1. Kolorek super! Lubię właśnie taki u siebie. U mnie czekoladowy brąz też wychodzi początkowo bardzo ciemny, potem spłukuje się. Zawsze farbuję sama, bo nie miałabym tyle czasu, żeby spędzić go w salonie fryzjerskim. Gratuluję wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie póki co chciałam go ciut wypłukać mocno oczyszczających szamponami, ale włosy nie uroniły ani jednej brązowej kropli:D mogłyby się ciut wypłukać ;)

      Usuń
    2. A co do czasu to właśnie też wcześniej zawsze farbowałam w domu;)

      Usuń
  2. Jestem pod wrażeniem, tej zmiany tez chce ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja farbuję włosy sama, od lat tym samym, i bardzo mi z tym odcieniem dobrze ;) A tak szczerze - ładnie Ci w tym kolorze, ale ja nie mogę się przyzwyczaić do czegoś innego niż blond :D Pewnie z czasem mi to minie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już kiedyś miałam przez długi czas rożne brązy, ale wtedy się nie znałyśmy:D Blond to jednak był blond. Chociaż co do tego koloru to z jednej strony widzę, że mi pasuje, a z drugiej nie byłam przygotowana na tak ciemny. Liczyłam, że będzie jaśniejszy. Zastanawiam się jak to się zgra z moimi naturalnymi włosami bo zależało mi też na tym żeby odrost nie był zbyt szybko i mocno widoczny bo nie mam chęci farbować co miesiąc;) Ogólnie wszyscy, którzy mnie widzieli mówili, że super, ale miałam trochę mieszane uczucia i jest już trochę tak, że nie mam manewru za bardzo gdybym chciała teraz zrobić trochę jaśniejsze.

      Usuń
    2. W sensie blond błąd:D

      Usuń
    3. Właśnie niby wiem, kiedyś nawet oglądałam zdjęcia na fb :) A zapuszczanie już odpuszczasz? :) Ja też nie lubię jak odrost zaraz widać i dlatego farbuję tym zmywalnym i w dodatku bardzo podobnym kolorem do swoich naturalnych ;) A takie ciemne niestety trzeba już chyba traktować rozjaśniaczem, a to niszczy włosy bardzo :( Raz mi się zachciało ombre, to potem musiałam wszystko ściąć :/

      Usuń
    4. A na FB to nie ma wszystkich wersji:D No byłam w lekkim szoku gdy zobaczyłam tak ciemne, a potem przez prawie tydzień włosy były u mnie rozważaniem nr 1, raz nawet się popłakałam :D
      Sama już nie wiem hehe bo marzyłam o tym urządzeniu do loków Babyliss. Mnie jest dobrze w loczkach :P ale do tego musiałabym mieć dłuższe włosy. Jednocześnie teraz jak zapuszczałam te pół roku to już miałam taką kryzysową długość. Nie widać tego na fotach, ale z tyłu był taki ogonek jakby haha. Miałam mega problemy z układaniem. Zwłaszcza gdy kupiłam w kwietniu nową lokówko-suszarkę, która okazała się gorsza od poprzedniej ech. No i jestem rozdarta;) Ja myślałam nad ombre, ale nie wiem bo na krótkich to już chyba nie wygląda tak fajnie. No i z drugiej str mi się wydaje, że w krótkich twarz mi lepiej wygląda bo długie to jeszcze dodatkowo wyszczuplają. Jakbym miała ładny naturalny kolor to bym chyba nie farbowała. Ale taki ciemny blond jakoś mi się nie podoba;) Siostra chce teraz wrócić do naturalnego, ciekawe co z tego wyjdzie.

      Usuń
  4. właśnie też się wybieram do salonu na taki zabieg z Joico :) tylko czekam aż będę po okresie bo się boję w te dni robić cokolwiek z włosami :P powiem Ci, że też mam boba i obecnie mam pofarbowane włosy na Mroźne Kakako Castinga. Chciałabym aby fryzjer wyczarował coś z w kolorze mojego odrostu, ale zobaczymy czy się uda :) Twoja zmiana bardzo mi się podoba, choć faktycznie kolor jest ciemny i sama wolałabym jaśniejszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ciekawa jestem efektów:) ja tak jak mówię sądziłam, że wyjdzie dużo jaśniejszy;)

      Usuń
  5. bardzo ładnie Ci w tym kolorze, moim zdaniem kolor ładniejszy niż ten który miałaś wcześniej. Fajna, lekka wiosenna fryzurka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładniejszy to na 100% bo tamten to był farbą zmywalną i już był mocno zmyty, ale nie tak łatwo było mi się przestawić na ciemne!

      Usuń
  6. Jak na seryjnego mordercę kolor włosów wyszedł pięknie, sama mogłabym mieć taki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że nie tak łatwo mi się przyzwyczaić do tej zmiany ;D

      Usuń
  7. Nie mówię, że efekt "po" mi się nie podoba, broń Boże. Jednak efekt przed był fajny, moje włosy wyglądają podobnie tylko są długie gdzieś tak do połowy pleców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przed to już było takie nie wiadomo co bo kolorek był spłukany (pierwotnie też był dużo ciemniejszy bo to był czekoladowy nugat, choć nie tak ciemny jak ten) ale tragedii myślę nie było :D

      Usuń
  8. super, podoba mi się efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  9. OMG, efekt jest rewelacyjny! Włosy cudnie lśnią. Super nowa fryzura i kolor. Jestem zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Połysk jest mega, nawet nie udało się tego w połowie uchwycić na zdjęciach :)

      Usuń
  10. Ew, kolor jest przepiękny! Fryzura rowniez. Jestem zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze jestem na etapie ładne, ladne, ale taaakie ciemne!

      Usuń
  11. Czekoladowy brąz zawsze wychodzi jak czarny :D Moim zdaniem ten kolor jest dla Ciebie za ciemny. Ja widziałabym Cię w jakimś jaśniejszym miedzianym brązie :) + Fajnie, że miałaś możliwość koloryzacji i takiego zabiegu za darmo, ale gdyby Twoja fryzjerka zrobiła mi taki efekt, to chyba bym ją ukatrupiła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie spodziewałam się zdecydowanie jaśniejszego niż ten i stąd dylematy, o których wspomniałam bo gdybym chciała teraz jaśniejsze to będzie problem no i zastanawiam się co będzie z odrostami. Tak trochę jestem rozdarta.

      Usuń
    2. Teraz to już tylko rozjaśnianie, albo ten sam kolor zostaje. Darmo, darmo, ale nieźle Cię ta fryzjerka załatwiła. Ja też niedawno miałam ze swoimi włosami problem i w ciągu miesiąca były 3 koloryzacje, ale udało się doprowadzić je do normy i 99% są zdrowe i czekają jeszcze ponad 3 tygodnie na koloryzację :)

      Usuń
    3. Żadne darmo bo jakby nie patrzeć relacja jest, a to też jest môj poświęcony czas i energia;)

      Usuń
    4. Jeśli nie płacisz pln więc jest darmo :D

      Usuń
    5. No chyba się nie zrozumiemy;)

      Usuń
    6. Wiesz relacja relacją. Ja np będąc fryzjerką nie zrobiłabym komuś nic darmo w zamian za relację, to niezbyt opłacalne. To mało opłacalne, bo byłabym kilka stówek w tył. A mi chodziło o to, że jakbyś np zapłaciła z 2 stówki i by ta fryzjerka zawiodła to by gorzej bolało :D

      Usuń
    7. To raczej błędne rozumowanie bo to jest reklama i na pewno nikt nie jest stratny ;) siła internetu jest ogromna.

      Usuń
    8. No w sumie zależy jak na to patrzeć. Niech będzie :)
      Choć ja uważam, że dobra fryzjera nie potrzebuje reklamy :)

      Usuń
    9. Dokładnie zależy jak na to patrzeć. Gdybyś sama regularnie pisała bloga gwarantuje, że Twoje spojrzenie na te sprawy było by inne. Sama kiedyś zaczynając pisać myślałam, że ktoś coś dostaje za darmo, ale tak nie jest. Propozycja wyszła z góry od marki więc fryzjer był po prostu wykonawcą;)

      Usuń
    10. No wiem, wiem - nie kwestionuję tego. Wiem co to jest współpraca :)

      Usuń
    11. Teraz tylko kwestia czy zostawię ciemne czy coś będę jeszcze kombinować bo przez ostatnie miesiące co chwilę robiłam inny kolor. Mam kupione mroźne mochaccino z Castingu, ale chyba nie zrobię bo siostra zrobiła i nie jest zadowolona.

      Usuń
    12. Ja je mam właśnie na włosach i wyszło fajnie. U mnie wyszło dosyć intensywnie, niezbyt ciemno więc tak jak to sobie wyobrażałam - lepiej niż po 3 wizytach u fryzjera :)

      Usuń
    13. Siostrze wyszły ciemne i bardziej w kierunku ciepłych niż chłodnych, a odrost jaśniejszy. Choć kolor ogólnie trochę jaśniejszy od mojego. Ona teraz zastanawia się nad powrotem do naturalnych, ale to może być skomplikowane.

      Usuń
  12. rzeczywcie zmiana ogromna, ale to chyba przez tn czekoladowy braz :)ale umyjesz kilka razy wlosy to sie troche wyplucze i zjasnieje :)

    mi osobiscie sie podoba, moze dlatego ze bardzo lubie takie odcienie :)

    moim wlosom przydalby sie taki zabieg zdecydowanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie póki co praktycznie nic nie zjaśniało:D
      A zabieg jak najbardziej godny polecenia:)

      Usuń
  13. Wow, jestem pod wrażeniem włosy "po" są piękne, a jaki boski kolor, też mnie strasznie kusi to joico...
    Kochana mogłabyś poklikać u mnie w najnowszym poście o TU ? Byłabym wdzięczna :)
    Obserwuję.
    Pozdrawiam,
    PatrisyaStyle

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładnie wyszło, choć kolor jest rzeczywiście bardzo ciemny. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zmiana na duży plus i jak świetnie lśnią! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kolorek wyszedł rewelacyjny. Bardzo mi się podoba. Mogę jedynie wypowiedzieć się na podstawie różnicy między pierwszym zdjęciem, przed zabiegiem, a tym po. Zmiana na pewno na lepsze. Nie wypowiem się jednak na temat tego czy kolorek do Ciebie pasuje bo patrząc jedynie na profil ciężko to określić ;) Najważniejsze żebyś Ty się w nim dobrze czuła. Znam ten etap dopytywania się czy dobrze wyglądamy znajomych i rodziny po wizycie u fryzjera :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano właśnie te włosowe dylematy!:D

      Usuń
  17. Świetna zmiana! Bardzo mi się podoba i do twarzy Ci w takich włoskach :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ładny kolorek, a włosy od razu nabrały życia, super :) Ja jak dotąd nigdy jeszcze nie farbowałam włosów, ale że siwizna coraz większa, to coraz poważniej już o tym myślę ;) Na razie jednak mam same obawy i sama jeszcze nie bardzo wiem, na co się zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstyd przyznać, ale jesteśmy w tym samym wieku i ja zaczęłam farbować pod koniec gimnazjum :D moje włosy wiele kolorów już przeszły :D

      Usuń
  19. Matko święta! Bosko wyglądają, fryzurka piękna, achhh <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Ach kocham Joico, zarówno salonowe zabiegi jak i domową pielęgnację, ale o tym wiesz :) Co do twoich włosów - jestem zachwycona! Wątpię aby Cię kłamali osoby, których " zamęczałaś " pytaniami, bo fryzura wygląda jak milion dolarów! Połysk, forma, cięcie... cud miód i orzeszki :)
    Bardzo piękna metamorfoza!
    P.S. Jak seryjny morderca powiadasz :D haha, uśmiałam się - z boku widać że masz ładne rysy twarzy, musisz tylko zmienić nastawienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taki żarcik :D no mam nadzieje, że nie kłamią. Sama jeszcze do końca się nie oswoiłam z kolorem;)

      Usuń
  21. A ile ta przyjemność kosztuje?
    Bez koloryzacji, bo to ogarniam od dziesięciu lat sama :D

    Daj mi namiar - nie tu, to na priv.
    Ten cenowy namiar.
    Ja też z Łodzi :D

    Ostatnio robiłam keratynowe prostowanie, ale na moich włosach to takie cuda si długo nie trzymają - półtora miesiąca po zabiegu puch powrócił (choć są proste, to prawda - nadal) i na dodatek końcówki im się niszczą tak, jak nigdy w życiu (pomimo dobrej pielęgnacji słusznymi produktami).

    Może to im pomoże :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba nie jest jakaś tajemnica:D Sama rekonstrukcja ok. 70zł przy włosach do ramion, czyli przy dłuższych może być trochę więcej.

      A to szkoda, że efekty keratynowego prostowania takie marne:/

      Usuń
  22. Zdecydowanie to jest Twój kolor, bosko wyglądasz w tej fryzurce <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo Ci fajnie w tych włoskach i są takie zadbane - pięknie jest:) Bardzo dobrze, że się zdecydowałaś - warto dla takiego efektu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No powiem Ci, że zmiana jest bardzo duża i jeszcze nie do końca się oswoiłam mimo, że miałam już wiele na głowie:D

      Usuń
    2. Pięknie jest i tak proszę myśleć:)Naprawdę, uważam, że świetnie Ci pasuje nowy kolor:)

      Usuń
    3. Ja ciekawa jestem jak to będzie wyglądać jak trochę odrośnie i jaki będzie mój kolejny krok;D

      Usuń
  24. Moje zdanie + argumentację znasz;). Według mnie zmiana na lepsze, ale wiadomo, że jeśli źle będziesz się czuła w tym kolorze, to żadne komplementy nie pomogą:). Najwyżej wrócisz za jakiś czas do takiego odcienia, w którym będzie Ci komfortowo:).
    Ja mam 30 lat i dopiero 2 miesiące temu pierwszy raz poddałam się farbowaniu włosów, ale z tego względu, że odkąd zaczęłam unikać słońca, moje włosy nie miały już takiego słonecznego tonu jak zwykle, zaczęło mnie drażnić, że są ciemne, więc trzeba było zadziałać:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na plus niewątpliwie tylko może kwestia, że nie byłam przygotowana na aż tak spektakularną zmianę więc raz się zachwycam, a raz mam wątpliwości:D Ponosimy, zobaczymy:D Wstyd przyznać bo jesteśmy ten sam rocznik i ja zaczęłam farbować już pod koniec gimnazjum:D

      Usuń
    2. Ja do tej pory unikałam farbowania sądząc, że bardzo zniszczę włosy, ale moja siostra fryzjerka mnie trochę uspokoiła i oddałam włosy w jej ręce:).
      No właśnie kojarzę już, że też jesteś z rocznika 86:).

      Usuń
    3. O to jak coś najwyżej zabijesz siostrę:D

      Usuń
    4. O Wy!!! Jesteście takie młodziutkie... idę płakać w poduszkę;)

      Usuń
    5. @Ewelina - Rozważam tę opcję w razie czego;).

      @Ania - Ty też jesteś młoda:). Zostaw poduszkę w spokoju, bo będę musiała Ci ją zabrać:).

      Usuń
    6. A tak serio siostra fryzjer to niezła opcja:)

      Nie chcę Was martwić, ale na moje to już wszystkie jesteśmy podstarzałe:D haha

      Usuń
    7. Powiem Ci, że to świetna opcja:). Wykorzystuję to udogodnienie jak tylko się da:).
      Odnośnie naszego wieku - nie siej grozy;).

      Usuń
    8. Podstarzałe?;) Ja się czuję młodo, ale jak czytam ile macie lat to nagle odzyskuję świadomość własnego wieku;)

      Usuń
    9. Ja generalnie młodo, ale zawsze się podśmiewam, ze stara jestem;D
      Taaa... Pewnie rok więcej masz i już świadoma wieku:D

      Usuń
  25. Nie słyszałam o tym zabiegu, chociaż bardziej podoba mi się kolor przed koloryzacją. Nie wiem jednak jak w nich wyglądasz, żeby faktycznie wiedzieć jak lepiej :))

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo ladny odcien - wydaje mi sie,ze lepiej do Ciebie pasuje niz poprzedni :)
    Co do braku dobrych salonow fryzyjerskich w Lodzi to sie zgadzam! Z wieloma dziewczynami gadalam o tym i naprawde ciezko w Lodzi znalezc dobry salon.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mi wszyscy mówią, którzy widzieli na żywo, ale nie mam jeszcze tego pełnego przekonania:D Jeszcze jestem gdzieś pomiędzy, choć od poprzedniego zdecydowanie ładniejszy bo tamten był już sprany:D
      No nawet jak kiedyś oglądałam ten wspomniany program to prowadzący mówili, że w naszym woj. mają statystycznie najwięcej zgłoszeń:D Kiedyś też byli blisko nas:D A u nas fryzjerów mnóstwo tylko nie wiadomo do którego chodzić z takimi bardziej zaawansowanymi kwestiami:D

      Usuń
  27. muszę pomyśleć o jakimś zabiegu regenerującym :D kolor wyszedł przepiękny i myślę, że nie masz się co martwić, bo na pewno dodał Ci mocnego pazura i jest po prostu piękny:D mi byłoby by niestety źle w takim nad czym bardzo ubolewam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skąd wiesz, że byłoby Ci źle?

      Usuń
    2. raz w życiu zrobiłam sobie ombre i miałam przefarbowane włosy na dość ciemno i rzecz jasna przechodziły w jasny i było ok jeśli się pomalowałam, ale niepomalowana jestem za blada na takie ciemne kolorki :D wiesz taka ściana z ciemnym czymś :)

      Usuń
    3. Aha jak blada to może faktycznie bo ja to dość ciemna jestem:D Ja teraz raz jestem zadowolona, a raz narzekam, że taaakie ciemne i tak już od tygodnia:D

      Usuń
  28. Jak dla mnie super kolor, a jeśli szukasz jeszcze innego dobrego salony w Łodzi to polecam "Prohair by Bednarska" na Piotrkowskiej przy Brzeźnej :)

    OdpowiedzUsuń
  29. ciekawie opisałaś cały zabieg, Twoje włosy są prześliczne, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękna czekoladka! Moim zdaniem baaaardzo Ci taki odcień brązu pasuje! Choć wierzę, że z początku był niemały szok. Szybko się jednak można do dobrego przyzwyczaić! :) I super cięcie. Będziesz zadawać szyku na dzielni! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Mówisz?:D no był szok, był :D

      Usuń
    2. Mówię Kochana, zdecydowanie TAK! :)

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że się przyzwyczaję:P

      Usuń
  31. kolor fajny, najważniejsze że jesteś zadowolona, ja dawno nie farbowałam

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie słyszałam nigdy o zabiegu Joico, ale efekty daje niesamowite - różnica widoczna już na pierwszy rzut oka! Ja w ogóle nie chodzę do fryzjera ani nie koloryzuje włosów...są słabe i muszę o nie dbać z jak największą troską ;)

    Zapraszam Na Mojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  33. Wyglądasz świetnie! Nie słyszałam o kuracjach Joico ale tylko o samych kosmetykach które podobno są genialne :).

    OdpowiedzUsuń
  34. Moim zdaniem efekt jest bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Efekt świetny! Chciałabym zobaczyć zdjęcie od przodu :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Hej, fajny ten kolor! Czekoladka słodka i ponętna ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. nie no, włosy po wyglądają cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  38. WOW, rewelacyjny efekt! Włosy wyglądają na bardzo zdrowe, a dodatkowo ten nowy kolor jest przepiękny - zawsze podobały mi się ciemne, chłodne brązy :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Według mnie efekt jest rewelacyjny! Kolor świetny. :-)

    OdpowiedzUsuń
  40. Klasa sama w sobie :) Nie słyszałam o tym salonie w Łodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Super wyszło. I cięcie i koloryzacja. Bardzo podoba mi się kolor. Faktycznie ciemny.

    OdpowiedzUsuń
  42. Z Joico nie miałam jeszcze do czynienia, ale pisałam Ci już na IG, że kolor bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  43. bardzo łądne masz włosy :) sama skusiłabym się chętnie na taki zabieg :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Włosy po wyglądają na bardzo zdrowe i mocne, więc myślę, że Cię tam wypieścili, chociaż pewnie dużo pracy nie mieli skoro dbasz o swoje kosmyki :) Na pewno bardzo fajne doświadczenie i miły gest ze strony marki :) Moja najdłuższa wizyta u fryzjera to 6h i było to przedłużanie :) Same odrosty co 1,5 miesiąca to około 3h :) Trzeba się nasiedzieć by ładnie wyglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ojej, włosy wyglądają bardzo zdrowo, w dodatku bardzo pasuje Ci ten kolor (choć oczywiście łatwiej ocenić gdy widać twarz) :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...