czwartek, 1 czerwca 2017

Holika Holika Aloe oczyszczająca pianka do mycia twarzy!

Cześć Dziewczyny!
Dziś pora na ostatni produkt Holika Holika z linii Aloe, który miałam okazję wypróbować i… polubić! Holika da się lubić:) Zatem na widelcu dziś Aloe Cleansing Foam, czyli coś dla miłośników pianek do mycia twarzy:) Czy oczyszczająca pianka do mycia twarzy wypadła równie dobrze jak jej pozostali „bracia”? Oto jest pytanie!

Producent opisuje aloesową piankę do mycia twarzy tak naprawdę bardzo podobnie jak w przypadku aloesowego żelu wielofunkcyjnego jak i żelu pod prysznic. Sok z aloesu w piance do mycia twarzy tradycyjnie już pochodzi z wyspy Jeju, a sama formuła produktu jest łagodna. Bez sztucznych barwników, parabenów, olejów mineralnych etc. Kosmetyk ma nam zapewnić efekt orzeźwienia i chłodzenia, a także skuteczne oczyszczenie bez wysuszenia i podrażnień. Ma on także zapewniać nawilżenie i łagodzenie.


Opakowanie tradycyjnie już stylizowane jest na liść aloesu. Choć różni się od żelu wielofunkcyjnego i tego pod prysznic drobnymi detalami. Owy liść aloesu jest bardzo uroczy lecz dość sztywny, więc niekiedy trzeba mocniej przycisnąć. I to akurat jest wspólny mianownik wszystkich tych produktów. Pojemność wynosi 150ml, czyli standardowo jak na produkt do oczyszczania twarzy:) 
Konsystencja produktu jest żelowa. Przypomina żel pod prysznic z tej samej linii. Jednak podczas rozprowadzania po wilgotnej twarzy zmienia się w puszystą, kremową piankę:) Dzięki czemu stosowanie jest bardzo przyjemne i relaksujące. Muszę przyznać, że korzystając z niego, często myślałam sobie: „mmm, cóż za cudowny poranek!” (a przecież nie przepadam za porankami;)). Wszystko to więc za sprawą cudnej konsystencji i zapachu, który jest równie przyjemny jak w przypadku wspomnianych wyżej produktów. Aloesowy z zieloną, ogórkową nutką. Bardzo wiosenny! Pianka Holika Holika obchodziła się z moją skórą delikatnie nawet gdy była ona podrażniona. Podczas mycia nie odczuwałam żadnego uczucia dyskomfortu ani pieczenia. Wręcz przeciwnie – pianka przynosiła uczucie orzeźwienia i lekkiego chłodzenia. Jest tylko jedno "ale" - pianka nie nadaje się do zmywania makijażu oczu. Przy takim zastosowaniu niestety szczypie w oczy, co jest zaskakujące, ponieważ pomijając okolice oczu, produkt sam w sobie jest niezwykle łagodny. Nie było to jednak dla mnie problemem, ponieważ powieki zmywam rękawicą Glov. Sama pewnie nawet bym nie odkryła tej niedogodności, ponieważ raczej nie zmywam oczu żelem ani pianką, ale kiedyś siostra się u mnie zasiedziała i chciała sobie u mnie zmyć makijaż. Wtedy właśnie ona odkryła, że produkt szczypie w oczy. W kwestii właściwości oczyszczających nie mam zastrzeżeń gdyż produkt dobrze spisywał się u mnie zarówno rano i wieczorem. Choć oczywiście wspomagałam go również płynem micelarnym dla pewności, ponieważ odpowiednie oczyszczanie jest bardzo istotne. Pianka jest bardzo łagodna i rzeczywiście pozostawia po sobie uczucie komfortu, wygładzenia i nawilżenia. To jeden z tych nielicznych produktów, do których z przyjemnością wrócę:) A jak wiecie rzadko wracam do znanych już kosmetyków, nawet gdy świetnie mi służyły. Taka natura:)


Znacie piankę do mycia twarzy Holika Holika? Lubicie pianki? Co polecicie z tej marki?

52 komentarze:

  1. szkoda, że przez nią pieką oczy. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi nie robiło różnicy, ale jak ktoś chce tym zmywać oczy to nie da rady:)

      Usuń
  2. Gdybym nie miała tylu produktów do mycia twarzy, to na pewno bym się skusiła ;) Mam żel do twarzy z tej serii i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też spory zapas, oj spory...

      Usuń
  3. Szkoda, że nie nadaje się do oczu, ale i tak bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aktualnie mam już zapas produktów do mycia twarzy, ale od dłuższego czasu kuszą mnie kosmetyki z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam akurat zapas kosmetyków do oczyszczania twarzy ale z holika holika niebawem kupię żel aloesowy, łagodzący podrażnienia.

    OdpowiedzUsuń
  6. kurde te piekące oczy mnie nieco odstraszyły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli zmywasz oczy żelem/pianką to nie dla Ciebie niestety

      Usuń
  7. No wlasnie przez efekt piekącego oka gagatek stoi sobie w kąciku szafki :(

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja nie znam tego produktu, przynajmniej na razie nie trafił jeszcze w "moje ręce" ")

    OdpowiedzUsuń
  9. Cały czas się zbieram żeby kupić jeden z tych żeli ale już nie wiem,który :D
    Chyba trzeba wypróbować wszystkie :)
    Pianek nie używam ale chętnie to zmienię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że szczypie w oczy, bo zazwyczaj żelami przemywam również powieki. W takim razie pozostanę przy ich standardowym żelu aloesowym :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Brzmi ciekawie, szkoda jednak, że szczypie w oczy :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Znam tą piankę :D Jest bardzo wydajna i pieni się, jak szalona :D Po raz pierwszy, trochę przesadziłam z jej ilością i jak oddychałam przez nos (myjąc nią twarz), to z nosa szły mi wielkie bańki haha Ogólnie bardzo ją lubię :D Ja nie zauważyłam pieczenia choć zmywam nią makijaż ;) Może nie dostało mi się jej zbyt wiele do oczu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha nieźle z tymi bańkami:D
      ja na pewno bym nie zauważyła gdyby nie siostra całkiem przypadkiem:D

      Usuń
  13. uwielbiam pianki ;) ale takie delikatne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta jest mega delikatna, ale nie do oczu po prostu:)

      Usuń
  14. nie miałam, ale słyszałam dużo dobrego:)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie nie byłoby problemów ze szczypaniem, bo oczy zmywam płynem micelarnym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też nie było:) także dla mnie to nie minus, ale wolałam o tym wspomnieć:)

      Usuń
  16. Byłam bardzo ciekawa tej pianki, bo żel się u mnie rewelacyjnie spisuje ;). Koniec końców pewnie do mnie trafi. Siostra dobry tester widzę :P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe czasem przydaje się taki "niedzielny tester":D

      Usuń
  17. Niestety, jeszcze nie miałam, ale to kwestia czasu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze nie miałam przyjemności jej używać ale czaję się na nią :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam produktu, ale bardzo fajnie go przedstawiłaś, jak spotkam go na swojej drodze z pewnością wpadnie w moje ręce. :))

    Obserwuję!;*
    xxveronica.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda że szczypie oczy bo jego braciszka braciszek lubię :D natomiast fakt że jest to pianka zrobił mi ochotę na niego :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Koniecznie muszę wypróbować coś z tym aloesem z HH :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Koniecznie muszę wypróbować tę serię. Miałam próbkę żelu aloesowego i zauroczył mnie swoim zapachem.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ta pianka jest fajna, moja mama ją miała i zdarzało mi się ją podkraść ;) Szkoda tylko, że potem to opakowanie pękło i trzeba było przelać do innego. No i szczypie w oczy - fakt :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam słynny aloes w żelu i szczerze go uwielbiam, a ta pianka chodzi mi po głowie! :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Już na tylu blogach widziałam ten kosmetyk, ale jeszcze nie miałam z nim styczności.

    OdpowiedzUsuń
  26. Szczypanie w oczy odstrasza trochę, ale nawet nie wiedziała że jest taka pianka z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  27. Idealna dla mnie, coś czuję, że byłabym z niej zadowolona. :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Chce ją :) ja poczy zmywam i tak micelami, więc bez rożnicy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Do oczu mam dwufaze więc ta pianka ma szanse na bycie w mojej łazience;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Czytam o tym produkcie na prawdę dobre opinie - muszę jak najszybciej sama go przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Słyszałam już o tej piance :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie miałam okazji jeszcze używać, chociaż ciekawi mnie ta pianka . :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam zamiar wypróbować tą serię aloesowa z Holika, niestety ciągle mi nie po drodze do zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Pianka sama w sobie jakoś mnie kusi nadmiernie mimo, że piszesz o niej niezwykle przekonująco :D I mimo że kocham żel aloesowy. Ale za to na żele pod prysznic się trochę czaję :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Zastanawiałam się kiedyś czy ją kupić, ale postawiłam na minimalizm i kupiłam zwykły żel aloesowy. Teraz myślę, że ta pianka mogłaby mi się lepiej sprawdzić do oczyszczania :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...