wtorek, 13 sierpnia 2019

Kredki do brwi – przegląd kredek Wibo, Oriflame, Bell, Christian Laurent!

Kredki do brwi to według mnie najszybszy i najprostszy sposób na ich podkreślenie:) Najlepszy efekt uzyskuję za pomocą pomady, ale przez kilka ostatnich miesięcy rzadko chciało mi się w to bawić. Dlatego najczęściej sięgałam po kredkę do brwi. Jak za starych, no może niekoniecznie dobrych czasów:D W kredkach cenię sobie przede wszystkim szybkość i wygodę stosowania oraz precyzję;) Możemy łatwo wypełnić wymagające tego miejsca i nie trzeba potem myć pędzelków. Otwieram, maluję, zamykam i do widzenia!;) Na rynku kosmetycznym dostępnych jest mnóstwo kredek. W ciągu półtora roku wypróbowałam kilka, a niektóre mam już po raz kolejny. Jest też mała innowacja, którą przewrotnie postanowiłam tu umieścić. Mianowicie pisak do brwi;) Zapraszam na krótki przegląd kredek do brwi – co się sprawdziło lepiej, a co gorzej? 
Kredki do brwi z drogerii
Zacznę może od tego, że jakiś czas temu dość skutecznie zapuściłam brwi i nie są już tak wyliniałe jak jeszcze parę lat temu;) Zmiany nastąpiły także w technice malowania. Dawniej wiele osób malowało kredką wyłącznie po włoskach i również ja długo popełniałam ten błąd;) Teraz już wiem, że kredką można nie tylko podkreślić brwi, ale i zamaskować pewne ubytki i mankamenty;) 



Kredki do brwi – przegląd produktów z drogerii


Kredki do brwi co kupić, najlepsza kredka do brwi

Kiedyś często kupowałam kredki do brwi marek selektywnych. Dziś natomiast najczęściej wybieram spośród marek drogeryjnych lub katalogowych. Przekonałam się, że wiele z nich nie odbiega jakością od tych pierwszych. Każda ma co prawda jakąś wadę, ale również te drogie nie były bez wad;)

Wibo Feather Brow Creator



Wibo Feather Brow Creator opinie


 Jest to precyzyjna kredka do brwi służąca do wykonywania makijażu metodą piórkową.

Kredkę Wibo Feather Brow po raz pierwszy kupiłam na promocji -55% w Rossmannie jeszcze w zeszłym roku. Mój kolor to Dark Brown, czyli dość chłodny naturalny brąz, który nie jest przesadnie ciemny. Kredka jest zapakowana w zaklejony kartonik, więc są duże szanse, że nie trafimy na „macaną”;) Jest ona wysuwana, a dodatkowym atutem jest to, że na drugim końcu kredki mamy szczoteczkę służącą do przeczesania brwi. Po otwarciu kredka sprawia naprawdę dziwne wrażenie… Kolor nie bardzo przypomina ciemny brąz. W dodatku widoczny jest na niej jasny nalot. Zupełnie jak długo leżąca w lodówce czekolada;) Nie wywiera to dobrego pierwszego wrażenia i gdybym zobaczyła tester to pewnie bym jej nie kupiła;) Jednak zdecydowałam się użyć i kolor na brwiach wygląda już tak jak powinien:) Bardzo przypasował mi ten kolor i mam już drugie opakowanie kredki Wibo. Jest ona bardzo precyzyjna, ale i twarda, więc komfort malowania pozostawia trochę do życzenia. Najgorsze jest jednak to, że podczas malowania zawsze wypadnie mi kilka włosków. Myślę, że to właśnie przez to, że jest twarda. Może mam zbyt słabe włoski do takiej twardej kredki;) Z tego powodu mimo precyzji i idealnego koloru, nie kupię już trzeciej sztuki.  


Cena: 16,79 Rossmann 


Oriflame Giordani Gold kredka do brwi ze szczoteczką

Oriflame Giordani Gold kredka do brwi ze szczoteczką

Kremowa formuła w połączeniu z witaminą E po wyschnięciu nadaje naturalne pudrowe wykończenie.
Oriflame Giordani Gold kredka do brwi opinie


Kredka opakowana jest w oddzielny kartonik. Sama kredka jest dość długa (choć na zdjęciu już po parokrotnym temperowaniu). Jest ona też dwustronna – po jednej stronie kredka, a po drugiej szczoteczka, która przydaje się do przeczesania brwi. Cenię sobie takie rozwiązania. Dużą wadą jest jednak to, że kredka nie jest wysuwana, więc trzeba ją temperować;) Wiedziałam jednak, że Giordani Gold to porządna seria, więc mimo wszystko chciałam ją wypróbować. Kredka przypadła mi do gustu już po pierwszym użyciu. A właściwie to gdy tylko ją powąchałam;) Potrafię wyczuć dobrej jakości kredkę już po zapachu:D Z pierwszą sztuką przytrafiło mi się jednak coś dziwnego. Kiedy przyszło do temperowania, za Chiny nie mogłam tego zrobić i w efekcie nie nadawała się już do użytku. Pomyślałam, że być może to wina mojej przedpotopowej temperówki. Chciałam kupić jakąś w drogerii, ale żadna nie wyglądała mi na dobrą;) Dlatego następnym razem zdecydowałam się na kredkę Giordani Gold łącznie z temperówką Dual również z Oriflame. Ten duet okazał się być zgrany i z kolejną sztuką nie mam już żadnych problemów. Kredka ma odpowiednią – pośrednią miękkość, nie łamie się i nie kruszy. Nie wypadają mi po niej włoski. Jest trwała, a jednocześnie łatwo ją skorygować, jeśli za bardzo wyjadę;) Jedyny minus jest taki, że nie namalujemy nią takich bardzo cieniutkich kreseczek jakie możemy wykonać przy użyciu automatycznych kredek z cieniutkimi rysikami. Kredki Giordani Gold występują w dwóch odcieniach – Blonde i Brown. Mój to Brown i jest to naturalny, dość chłodny odcień brązu. 


Cena: 29,90zł Oriflame


Bell Hypoallergenic Precise Brow Pencil

Bell Hypoallergenic Precise Brow Pencil

Jest to precyzyjna automatyczna kredka do brwi o cieniutkim sztyfcie, który pozwala na idealne wymodelowanie i korekcję kształtu brwi. Miękka konsystencja zapewnia łatwą aplikację oraz długotrwały efekt. 
Bell Hypoallergenic Precise Brow Pencil blog

Kredki Bell opakowane są w kartoniki. Same kredki są dość krótkie i poręczne. Mamy tutaj mechanizm automatyczny, więc nie trzeba ich temperować. Występują w 3 odcieniach. Swoją pierwszą nr 03 kupiłam na promocji w Rossmannie, a potem jeszcze trafiły do mnie pozostałe odcienie od marki. W porównaniu do Wibo i Oriflame, odcienie tych kredek są cieplejsze, ale nie wypadają rudo;) Kredka do brwi Bell Hypoallergenic jest przyjemnie miękka i miło się nią maluje, ale niestety ma tendencję do kruszenia się podczas malowania. A nie lubię gdy szczątki kredki wpadają mi do oka albo opadają na policzek;) W porównaniu do innych, łatwiej też z nią przesadzić, ponieważ duża miękkość powoduje, że zdarzy mi się rozprowadzić zbyt dużo produktu. Używam koloru 02 i 03, ale 02 mógłby być ciemniejszy, a 03 nieco jaśniejszy. Sporym minusem jest brak szczoteczki. Poza tym kredka jest mega precyzyjna i ma dobrą trwałość.


Cena: 16,99 Rossmann


Christian Laurent pisak do brwi

Christian Laurent pisak do brwi  blog

Liquid Brow Pen od marki Christian Laurent ma zapewniać efekt Microblading bez wizyty w salonie;) Aplikator w formie 4 cienkich końcówek ma za zadanie imitować włoski oraz przyciemnić i zagęścić brwi.
Christian Laurent pisak do brwi opinie

Pisak do brwi marki Christian Laurent otrzymujemy w takim większym kartonowym opakowaniu. Do wyboru mamy dwa odcienie brązu – ciepły i chłodny (dla siebie zostawiłam ten drugi). Sam produkt wyróżnia się na tle pozostałych białym opakowaniem;) Ale nie tylko… Nie jest on bowiem klasyczną kredką, a pisakiem zakończonym „widełkami”;) Kiedy użyłam go po raz pierwszy, nie mogłam wyjść z podziwu! Wow! Mam brwi jak po permanentnym! To naprawdę działa! Z tego zachwytu trochę się zagapiłam i finalnie brwi wyszły zbyt sztuczne. Szybko doszłam, więc do wniosku, że fajne, ale trzeba z tym uważać! Poużywałam go i naprawdę polubiłam. Jednak po jakimś czasie częściej zaczęłam sięgać po inny produkt, więc ten poleżał potem trochę zamknięty w toaletce. Jakież było moje zdziwienie, gdy w końcu wyjęłam go, zaczęłam malować i nie widziałam żadnego efektu… Pisak po prostu wysechł, a przerwa w użytkowaniu mogła trwać góra miesiąc. Szkoda, bo potencjał był duży,  a jednak trwałość jest kluczowa;) Produkt w swoim założeniu świetny, ale niedopracowany pod względem trwałości. Zdjęcia robiłam już po wyschnięciu i ledwo udało mi się wydobyć z niego jakikolwiek kolor. Dlatego na swatchu nie widać efektu, czyli tych kreseczek i pierwotnego odcienia, a jedynie takie popłuczyny po pisaku;)


Cena: 24,99zł Rossmann

Kredki do brwi Wibo, Oriflame, Bell, Christian Laurent swatche
Od góry: Wibo, Bell 02 i 03, Oriflame, Christian Laurent.

Używacie kredek lub pisaków do brwi? Znacie te wymienione przeze mnie?

43 komentarze:

  1. Nie znam żadnej, bo ja poza klejeniem sztucznych rzęs nie opanowałam nadal malowania brwi kredką xD przy codziennym makijażu używam cienia, mnie z kolei nim najwygodniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używałam nieraz cieni, ale tym Twoim jakoś nie mogę🙈 Może trefny mi się trafił bo kijowy mega😅 Rzęs to i ja nie umiem😅 Tzn mam pakiecik, ale jeszcze nie podjęłam wyzwania 😅

      Usuń
  2. Żadna z tych kredek mnie nie przekonuje. Wolę dopłacić i kupić coś konkretnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś stosowałam kredki codziennie, ale ostatnio robię hennę u kosmetyczki i jakoś to mi wystarcza. Lubię kredki z Bell, ale tych konkretnie nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też robię co jakiś czas, ale u mnie henna to się trzyma w najlepszym wypadku tydzień 🙈

      Usuń
  4. Niestety nie poznalam jak dotad zadnej z tych ale kredki do brwi bardzo lubie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie używam kredek do brwi jedynie żelu do brwi z Golden Rose od kilku lat :) Żadnej przedstawionej przez Ciebie nie znam i chyba żadna tak w 100% mnie nie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jedynie po Wibo czasami sięgam w kategorii kredek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja używam tej od Bell i sprawdza się super.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jestem fanką cieni do brwi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś lubiłam, ale ostatnio nie trafiłam na odpowiednie 😅

      Usuń
  9. Lubie krętki wysuwane a widzę że masz w swoim zestawie kilka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja używam też takiej sieciówkowej kredki, która ma po jednej stronie kredkę, a po drugiej grzebyczek do rozczesywania :)

    Zapraszam na nowy post ♥
    Mój blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolorystycznie ?Wibo ale ciągnie mnie do Bell (szkoda, że jednak nie wpada w rudość), kij z tym że się kruszy , aplikato do mnie mówi, pójde obadac ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 02 może dla Ciebie obleci, bo jest jaśniejsza;) Aplikator jest fajny, ale lubi się ukruszyć podczas mazania 😝

      Usuń
  12. Rzadko używam kredek. Zwykle wtedy, gdy po regulacji brwi kosmetyczka za mocno mi wydepiluje brwi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czasem używam kredek ale jak już to moje doświadczenia ograniczają się do oriflame. Jednak inne również prezentują się nieźle więc może wybiorę coś dla porównania.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam wymienionych przez Ciebie. Sama obecnie używam pisaka i jestem zaskoczona! Twój tak szybko wysechł, a ja swój już mam dwa lata i nadal działa i maluje (i nie chce się skończyć, mega wydajny produkt xD).

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja przez jakiś czas nie używałam bo miałam makijaż permanentny. Ale przed oczywiście kredka do brwi to must have :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Z pokazanych przez Ciebie kredek znam tylko Oriflame GG i bardzo lubię po nią sięgać, choć mogłaby być ciut bardziej woskowa jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja od zawsze mam bardzo gęste brwi :) Jakoś tak lubię, kiedy są nieco szersze i ładnie podkreślone :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kredka od wibo u mnie sprawdza się najlepiej. Grubość i twardość idealnie mi pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja używam pomady Benefitu, a teraz sprawiłam sobie długopis Benefitu 4 in 1 z czterema kredkami w środku. ;)
    Ten pisak Laurenta mnie zaciekawił powiem Ci. Z chęcią wypróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawią mnie właśnie te nowe pisaki zakończone "widelcem" :D Wiele firm już je ma, ale jakoś żaden egzemplarz nie wpadł w moje łapki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja używam takiej wysuwanej. I ma szczoteczkę z drugiej strony

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja jakoś nie potrafię w kredki do brwi, ale to może kwestia tego, że tak bardzo przyzwyczaiłam się do paletki cieni z woskiem z The One Oriflame, że teraz ciężko mi się na cokolwiek innego przestawić, bo zwyczajnie nie spełnia to moich wymagań :p

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakoś dwa tygodnie temu skusiłam się na tą z Bell :) Polubiłam ją za kolor oraz odpowiednią miękkość.

    OdpowiedzUsuń
  24. Jestem teraz w polsce i kupilam sobie ten pisak 🖤

    OdpowiedzUsuń
  25. ah... przeszłam przez wszystkie metody malowania brwi. Od cieni, po kredki i pomady. Niestety naturalnie mam bardzo jasne i cienkie brwi. Skusiłam się jednak na makijaż permanentny metodą ombre i efekt jest tak naturalny, że nikt mi nie chce wierzyć :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...