piątek, 22 maja 2015

Synchroline Aknicare SR Skin Roller.

Cześć Dziewczyny!

W kwietniu żaliłam Wam się, że moją na ogół niezbyt problematyczną cerę zaatakowały wypryski. Niemal co roku w okresie wiosennym moja cera przechodzi trudne chwile, które objawiają się jednocześnie krostkami i błyszczeniem oraz miejscowym przesuszeniem i uwrażliwieniem skóry. Dziwne połączenie, ale niestety prawdziwe. Na krostki do tej pory najczęściej stosowałam Benzacne, które często działało (choć nie zawsze), ale jednocześnie podrażniało mi skórę pozostawiając na niej czerwone, suche płaty. Potrzebowałam więc czegoś co będzie skuteczne w walce z wypryskami, ale jednocześnie nie podrażni mojej wrażliwej cery. W owym czasie akurat skontaktował się ze mną dystrybutor marki Synchroline z propozycją wyboru produktów do testów. W ofercie dostrzegłam m.in. tytułowy Roller i postanowiłam dać mu szansę. Ciekawi jesteście jak się sprawdził?


Opis producenta

Roztwór alkoholowy zapobiegający tworzeniu się zmian trądzikowych oraz przyspieszający ich usuwanie. Aplikator w postaci kulki zapewniający wygodne i dokładne działanie preparatu na zmiany.
Wskazania: pojedyncze zmiany trądzikowe w fazie formowania się, pojedyncze wykwity zapalne, zmiany o charakterze przebarwień potrądzikowych.
Sposób użycia: używając aplikatora w formie kulki nakładać produkt bezpośrednio na zmianę. O ile lekarz nie zaleci inaczej, stosować co 2-3 godziny.
Składniki aktywne: cytrynian trietylu, linolan etylu, kwas salicylowy (0,5%). Nie zawiera retinoidów ani antybiotyku.

Moja opinia

Opakowanie

Niewielki flakonik z kulkowym aplikatorem. Flakonik zawiera 5ml roztworu. Opakowanie od razu przypadło mi do gustu, ponieważ jest małe, poręczne i łatwe w obsłudze. Odkręcamy i od razu jest gotowe do użycia. Ze względu na kuleczkowy aplikator biorąc pod uwagę kwestie higieny najlepiej żeby z opakowania korzystała jedna osoba. 

Konsystencja i zapach

Produkt jest roztworem zatem konsystencja jest wodnista. Jednak dzięki wspomnianemu aplikatorowi z opakowania nic się nie wylewa. Zapach w mojej subiektywnej ocenie przypomina rzodkiewkę;) Wyczuwalny jest tylko w opakowaniu i w momencie rozprowadzania po skórze. Po zaaplikowaniu nie jest już wyczuwalny.


Działanie

Jak już wspomniałam we wstępie preparatu zaczęłam używać kiedy moja skóra nie była w najlepszej kondycji i zaserwowała mi kilka niedoskonałości. Nie był to jednak typowy trądzik, a raczej przejściowe problemy, które pojawiają się u mnie najczęściej wiosną. Dodatkowo pojawił się również stres i nerwy, a to jak wiemy zawsze ma mniejszy lub większy wpływ na cerę. Nie jestem już nastolatką i nie chciałam chodzić z krostkami na twarzy dlatego musiałam coś z tym zrobić. Preparaty na niedoskonałości najczęściej nie mają zbyt łagodnych składów więc trochę obawiałam się, że Roller będzie mi podrażniał skórę. Roller jest bezbarwny, szybko się wchłania więc można go stosować nawet pod makijaż. Ja najczęściej stosowałam go pod makijaż, po zmyciu makijażu, na noc oraz w ciągu dnia jeśli nie miałam na sobie makijażu. Na istniejące już zmiany pomagał w ciągu 2-4dni. W przypadku gdy wyczuwałam, że pod skórą buduje się coś nowego stosowałam preparat kilkukrotnie w ciągu doby i w efekcie zmiana, która się pojawiała była niewielka i łatwiejsza do opanowania. Roller pomógł mi się także uporać z wypryskiem na szyi, którego wcześniej nie mogłam się pozbyć przez dwa miesiące! Z preparatu jestem zadowolona, ponieważ pozwala na opanowanie niedoskonałości skóry bez jej podrażnienia. Będę go miała zawsze w pogotowiu;) Ciężko mi stwierdzić czy Roller sprawdziłby się np. u nastolatków z typowymi mocno nasilonymi zmianami trądzikowymi. Myślę, że w takich przypadkach najlepiej byłoby dodatkowo zasięgnąć porady dermatologa. Natomiast osobom, które okres nastoletni mają dawno za sobą, a ich cery potrafią się od czasu do czasu zbuntować zdecydowanie polecam. Warto mieć w zanadrzu takie punktowe antidotum na wypryski, ponieważ nigdy nie wiadomo kiedy może się przydać.


Dermokosmetyki Synchroline dostępne są w aptekach. Cena preparatu punktowego Aknicare SR Skin Roller waha się w granicach 29-36zł i jak zwykle zależna jest od miejsca zakupu;)


Znacie ten produkt? Czego najczęściej używacie na punktowe niedoskonałości? A może Wasze twarze są zawsze nieskazitelne?;)

85 komentarzy:

  1. mało jest ludzi z nieskazitelną cerą :D na punktowe niedoskonałości używam maści cynkowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano mało niestety;) Maść cynkowa znany sposób;)

      Usuń
  2. Hmm pierwsze widzę :)
    Ja uzywam kremu effaclar duo z La Roche-Posay (punktowo) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten z LRP kusi mnie od dawna, ale różne opinie czytałam i nie wiem czy nie byłby dla mnie zbyt mocny...

      Usuń
  3. Zaciekawił mnie ten roller, nie mam szczególnego problemu z wypryskami, ale raz na czas się coś przydarzy, więc może by się sprawdził u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że mógłby być pomocny w takiej sytuacji:)

      Usuń
  4. Bede go miec na uwadze zwłaszcza, ze moja skora lubi sie tak czasem zbuntowac ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak go gdzieś spotkam, to muszę się mu bliżej przyjrzeć :) W razie wyprysków byłby jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto mieć coś takiego pod ręką;)

      Usuń
    2. Koniecznie muszę wypróbować, bo na ogół nie mam wyprysków, ale jeśli mi się już zdarzą, to są bardzo oporne na wszystko i najlepiej jest ich nie ruszać i czekać aż same zejdą, bo każdy kolejny specyfik pogarsza sprawę ;)

      Usuń
    3. Ja niestety mam skłonności do dłubania w niedoskonałościach co często pogarsza sprawę, ale czasem nie można się powstrzymać;) Nieraz u mnie nie ma długo nic, a potem nagle bum. I to często jak się pochwalę, że nie mam problemów z cerą - wtedy się zaczyna:D

      Usuń
  6. Coś dla mnie. Moja cera ostatnio strasznie się buntuje, a już dawno nastolatką nie jestem ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie to wnerwiające:/ w kwietniu to już moja twarz zaszalała:]

      Usuń
  7. Na szczęście nie mam problemu z wypryskami na twarzy. Jednak narzeczonemu bym kupiła - tylko jak go przekonać, żeby używał? Ucieka przede mną jak chce mu nakremować twarz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak z facetami to tak jest, czasem ciężko nakłonić do używania kosmetyków;) Poza tymi zupełnie podstawowymi;)

      Usuń
  8. Nie znam go, bo praktycznie nie miewam takich problemów, ale nie pomyślałabym, że coś takiego może skutkować... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy działałby u osób z poważnymi problemami trądzikowymi (pewnie trzeba by było sięgnąć po całą serię, a przede wszystkim najpierw poradzić się dermatologa), ale u takich jak ja, których czasem zaskoczą niemiłe niespodzianki, a nie jest to żaden typowy trądzik jak najbardziej;) Ja sobie żartów nie robię, piszę jak jest:)

      Usuń
  9. Fajny sposób aplikacji :) i najważniejsze że działa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja niestety z niedoskonałosciami męczę się cały rok ;/ Ale mam już kilka opatentowanych kosmetyków, które łagodzą wypryski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, zdradzisz jakie? Może więcej osób na tym skorzysta:)

      Usuń
    2. też chętnie poczytam :)

      Usuń
  11. Fajny rolonik. Myziałabym się :D hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż chyba lepiej brzmi - rollerek :D

      Usuń
    2. ja znowu przeczytałam rolnik:D

      Usuń
    3. Lepszy rolnik, niż moje SRUM :D hyhy

      Usuń
    4. Srum też przypadło mi do gustu:D

      Usuń
  12. W sumie nie używam takich preparatów (odpukać nie mam potrzeby) ale pamiętam, z czasów licealnych że używałam tormentiol i maść cynkową, typowo apteczne produkty, które się bardzo sprawdzały.

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja twarz pomimo wieku (21) wciąż sprawia problemy :/ jestem pod stałą opieką dermatologa... Obecnie jest nieco lepiej, ale lepiej dmuchać na zimne...

    hairoutine.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Interesujący kosmetyk :)
    Ja na szczęście uporałam się z "trądzikiem', któy miałam na brodzie kilka lat temu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Typowego trądziku to ja nie mam i nigdy nie miałam;)

      Usuń
  15. Ja jakoś wcześniej nie widziałam sensu stosowania takich rollerów :P zawsze jeśli coś mi wyskakiwało to używałam maści cynkowej :P teraz już na szczęście coraz rzadziej mam takie problemy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. No mi wlasnie raz na ruski rok wyskoczy jakis nieprzyjaciel i u mnie sie sprawdza taki stick z Avonu, ktory faktycznie przyspiesza znikniecie pryszcza. Acz powiem Ci, ze dziekuje niebiosom, ze mam dobra cere i ominely mnie problemy z tradzikiem, jakies wizyty u dermatologa itp o.o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to tak jak u mnie;) chociaż właśnie raz na jakiś czas potrafi mnie coś przyatakować tak, że mam parę niewesołych zmian jednocześnie:|

      Usuń
  17. Ważne, że działa! Polecę koleżance :) No i wygodna forma aplikacji :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przydałby mi się taki, właśnie na sporadyczne wyskakiwanie :). Podoba mi się forma aplikacji :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja ostatnio nie narzekam na cerę, zdarzają mi cię pojedyncze wypryski, ale jakoś szybko znikają :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Rzadko miewam niedoskonałości na twarzy, ale jednak się zdarzają dlatego warto w zanadrzu mieć takiego pomocnika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to coś takiego żeby mieć w zanadrzu:)

      Usuń
  21. Ja wybrałam żel do twarzy i tonik. Właśnie zaczęłam używać i zobaczymy. Roller brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z tej marki używam jeszcze kremu Sensicure. Bardzo pozytywnie mnie on zaskoczył:)

      Usuń
  22. Nie słyszałam o tym rollerze;)

    OdpowiedzUsuń
  23. to prawda, dobrze mieć takiego cudaka w zanadrzu :)) ja mam taki punktowy z Clinique i zdarza mi się używać , doceniam go za to,że szybko wysusza każdą zmianę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj chciałabym aby moja skóra buzi była idealna no ale niestety miesiąc w miesiąc wyskakują niemiłe niespodzianki , hormony :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że jestem trochę zaniepokojona bo ostatnio częściej mi coś wyskakuje;/ jeszcze niedawno to była rzadkość

      Usuń
  25. Moja skóra ostatnio wariuje, ale nie zdecyduję się na ten roller, bo ma w składzie alkohol denaturowany... Po ostatniej bardzo niemiłej przygodzie z tym alko w micelu Garniera, unikam jak ognia ;)
    Fajnie, że się sprawdził! Sama właśnie wybieram coś z ich oferty i nie mogę się zdecydować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem:) też się trochę obawiałam tego alko.
      Z tej marki fajny jest jeszcze krem do twarzy Sensicure:)

      Usuń
  26. Mi zazwyczaj przed miesiączką wyskakuje jakaś niespodzianka na twarzy. :P Stosuje wtedy na nią sudocrem. Tylko punktowo i tylko na noc. Przeważnie po dwóch dniach nie ma śladu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A słyszałam coś o tym sudocremie, ale jeszcze nie miałam:)

      Usuń
  27. Czyli polecany dla mnie na 'od czasu do czasu' ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Czyli polecany dla mnie na 'od czasu do czasu' ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja też bym chciała aby moja skóra była nieskazitelna ale niestety niedoskonałości wyskakują..

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja też bym chciała aby moja skóra była nieskazitelna ale niestety niedoskonałości wyskakują..

    OdpowiedzUsuń
  31. ja czasami używam alkoholu salicylowego na odkażenie jakiegoś odprysku np.

    OdpowiedzUsuń
  32. musi byc niezly :) ale ja nie skorzystam, nie mam takich problemow a jesli juz to mam swoj sprawdzony zel punkotowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co tzn takich problemów?:D tak jak napisałam za zwyczaj nie mam wielkich problemów, ale wiosną niekiedy pojawia się u mnie więcej niedoskonałości;) Niemniej nie jest to żaden typowy trądzik;)

      Usuń
  33. Markę znamy i bardzo lubimy:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ciekawy produkt :) Niedawno nawiązałam współpracę z tą firmą i wybrałam sobie dwa kremy, pierwsze wrażenia jak najbardziej pozytywne :)

    OdpowiedzUsuń
  35. w mojej aptece są kosmetyki tej firmy i zawsze jak przechodzę obok tej gabloty to wołaja kup coś :)

    OdpowiedzUsuń
  36. jeszcze nie miałam okazji ;D ale może kiedyś

    http://zyciowa-salatka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja raczej nie mam problemu z wypryskami, no może nie jest nieskazitelnie tak jak wspomniałaś, ale bardziej od typowych wyprysków nawet tych od czasu do czasu męczą mnie zaskórniki zwłaszcza na brodzie, to jest chyba moja strefa irytacji :]

    OdpowiedzUsuń
  38. Generalnie nie dla mnie produkt cera sucha i bez wyprysków. Ale jeśli ktoś walczy z niedoskonałościami to pewnie jak najbardziej godny polecenia

    OdpowiedzUsuń
  39. Mnie to opakowanie nie przekonuje, taka kuleczka nie wydaje mi się zbyt higieniczna.

    OdpowiedzUsuń
  40. U mnie w ostatnim czasie niedoskonałości pojawiają się rzadko, ale mogłabym mieć go w pogotowiu :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Mam ulubieńca w podobnej formie z Clarinsa :) takie rollony to wybawienie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Clarinsa bardzo lubię, muszę rzucić okiem co tam mają na tego typu sprawy.

      Usuń
  42. Ja nie mam problemów z cerą, jednak warto wiedzieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. bardzo fajne maleństwo :)
    u mnie najczęściej idzie wtedy w ruch maska aspirynowa, a później Kailas lub Effaclar Duo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ten Effaclar który masz? Ten taki punktowy miałaś? Może bym wypróbowała następnym razem. Nieraz się zastanawiałam czy warto. Ale trochę się boję zwiększonego wysypu albo przesuszenia.

      Usuń
    2. miałam effaclar duo i stosowałam w tandemie z tym wspomnianym kailasem i po pierwszym wysypie wyczyściło ładnie cerę :) teraz po kwasach tylko punktowo effaclar duo + ale mam kilka saszetek z jakiś gazet bodajże ;p jak wchodziła nowa wersja
      po kwasach nawet fajnie się trzyma cera z obecną pielęgnacją, więc nie używam nic dodatkowo jakiegoś mocnego, za to myślę o jesieni o zabiegu z kwasami w gabinecie po prostu, żeby pozbyć się nierówności już bardziej niż problemów skórnych, bo póki co odpukać jest fajnie :) dlatego wstrzymałam się też z publikacją posta żeby sprawdzić jak cera będzie się miała po odstawieniu pharmaceris :) i teraz sama nie wiem czy publikować już, skoro wakacie za pasem, czy napisać, ale publikować dopiero jesienią :))

      Usuń
    3. Ja mam chyba ten duo+ próbki, może kiedyś je przetestuje:D Kwasy miałam w gabinecie ze dwa lata temu, ale efekt był żaden choć przyznam też, że wtedy nie miałam żadnego problemu z cerą więc może dlatego. Z tej serii Pharmaceris byłam zadowolona, nawet drugi raz kupiłam płyn bakteriostatyczny, ale poczeka do jesieni. Z tymi publikacjami to też czasem mam wątpliwości zwłaszcza, że najchętniej piszę dopiero po zużyciu całości w przypadku pielęgnacji;) Choć oczywiście nie zawsze. A potem czasem ten czas przemija post o kremie na zimę pojawia się latem:D może rzeczywiście lepiej opublikować gdzieś we wrześniu hm

      Usuń
    4. chociaż z drugiej strony ten kto będzie szukał info znajdzie niezależnie od daty publikacji;) a przecież nie publikujemy tylko dla siebie (blogerów) nawzajem;)

      Usuń
    5. dokładnie :) do płynu też wracam na jesień zdecydowanie :) był super :) u mnie różnie niektóre rzeczy da się wiadomo wcześnie zrecenzować, w tym przypadku ciekawa byłam po prostu jak się zachowa moja cera, bo to moje pierwsze spotkanie z kwasami :) w gabinecie nie mam ochoty na typowe złuszczanie i kwas na zmiany trądzikowe, bo tych u mnie mało, sporadyczne przypadki już, ale chcę wyrównać powierzchnię skóry i podskórne grudki usunąć, niech mi dobiorą kwas odpowiedni i mam nadzieję, że skuteczny :))

      masz rację, tylko tak się teraz zastanawiam czy ktoś będzie chciał czytać o kwasach a nie lepiej o filtrach UV :)))

      Usuń
    6. Mam nadzieję, że Ci dobrze dobiorą:)

      Filtry UV rzeczywiście teraz będą bardziej na czasie:D

      Usuń
  44. nie znam tego produktu, cena nie wydaje sie byc zbyt wygorowana:) obserwuje z przyjemnoscia!:)

    OdpowiedzUsuń
  45. ja w sumie nie mam problemów z cerą, z czego się niezmiernie cieszę :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Preparaty punktowe na ogół się u mnie nie sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  47. Teraz mam akurat tego typu produkt z Ziaji z serii Liście Manuka i mnie pozytywnie zaskoczył bo faktycznie szybciej się goją niespodzianki :) A zapach rzodkiewki chyba nie jest często spotykany w kosmetykach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak, chociaż możliwe, że mój zmysł węchu jest dość osobliwy:D dla innych może być wyczuwalny po prostu alkohol;)

      Usuń
  48. Dla mnie najlepszym produktem na wysuszenie wyprysków jest tonik z kwasem z Avonu.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...