niedziela, 12 sierpnia 2018

Tonymoly Tako Pore Bubble Pore Pack – ośmiorniczka Twoją maseczką do twarzy?

Maseczki do twarzy goszczą u mnie dość regularnie:) Najczęściej te nawilżająco-rozświetlające, ale przy cerze mieszanej pomocne bywają również te oczyszczające. Z produktami Tonymoly miałam już do czynienia wielokrotnie i nie ma co ukrywać, że wiele z nich bardziej zachwycało opakowaniem aniżeli świetnym działaniem;) Dlatego też zawsze przy wyborze czegoś z ich asortymentu robię ostrą selekcję albo ewentualnie wybieram nie obiecując sobie zbyt wiele:) Kiedy po raz pierwszy dostrzegłam linię Tako Pore, nie zainteresowała mnie ona prawie wcale. Pomyślałam sobie ot jakieś… czarne potworki? Jak się potem okazało – ośmiorniczki;) Jednak seria ta zaczęła zbierać całkiem niezłe recenzje i pomyślałam sobie, że sprawdzę czy nie kłamią;) Bo ja ufam tylko sobie. Przynajmniej w dziedzinie kosmetyków bo w innych to już nie zawsze;) Miałam już włożyć do koszyka 3 produkty z tej serii, czyli krem, maseczkę i stick. Ale pomyślałam sobie hola hola! Na początek niech będzie sama maska Tonymoly Tako Pore Bubble Pore Pack. Jak się sprawdziła?

Tomymoly Tako Pore Bubble Pore Pack


Jest to produkt oczyszczający typu wash-off tudzież tzw. maska „bąblująca”. Zawarte w masce naturalne składniki borowiny i torfu oczyszczają skórę i skutecznie wchłaniają sebum. Dodatkowo sól z morza martwego, woda morska i tauryna pomagają oczyścić pory.

Tonymoly Tako Pore Bubble Pore Pack przychodzi w przezroczystym plastikowym opakowaniu, które spokojnie nadaje się na prezent dla kogoś z poczuciem humoru;) Wewnątrz znajdziemy błyszczącego czarnego potworka, czyli naszą ośmiorniczkę, która posiada wiecznie zdziwiony wyraz twarzy;) Teoretycznie nie powinna mi się podobać bo taka czarna, ale prezentuje się całkiem pociesznie i lubię po nią sięgać:) 

Po odkręceniu główki ośmiorniczki naszym oczom ukazuje się dodatkowa osłonka zabezpieczająca. Jest to dość ważne, ponieważ dzięki temu łatwiej uchronić zawartość. A w przypadku tego typu maski warto pilnować żeby nie dostała nam się woda do jej wnętrza, ponieważ trochę nam wtedy zbąbluje w opakowaniu;) Pojemność maseczki bąblującej wynosi 65g. 

Zapach maski jest delikatny i przyjemny. Raczej trudno porównać go do czegoś konkretnego:) 

Maska posiada szarą barwę i konsystencję błotka. Jeśli kojarzycie błotną maseczkę oczyszczającą z Sephory (w słoiczku) to konsystencja tej jest podobna. Choć nieco bardziej miękka;) Na twarz nakłada się ją bardzo przyjemnie:) 

Producent zaleca aplikować kosmetyk po uprzednim umyciu twarzy i pozostawić go na 3-5 minut aż do pojawienia się bąbelków. Bąbelki pojawiają się szybko jeśli podczas aplikacji wykonamy lekki masaż twarzy;) Ja nigdy nie przesadzam z maseczkami oczyszczającymi, gdyż moja cera nie należy do szczególnie zanieczyszczonych, więc wystarczają te 3 minuty. Jeśli chodzi o maski bąblujące to nie mam zbyt wielkiego porównania, gdyż wcześniej miałam tylko jedną marki Sephora (w opakowaniu z atomizerem). Tamta wytwarzała naprawdę sporą pianę. Wręcz miało się uczucie, że bąbelki za chwilę wejdą do oczu;) Maska Tonymoly bąbelkuje natomiast delikatniej, ale jest to fajne, relaksujące uczucie:) Przy mojej mieszanej, ale niezanieczyszczonej cerze sprawdza się naprawdę dobrze. Nawilżenia nie zapewnia, ale nie podrażnia, nie wysusza, nie powoduje zaczerwienienia. Idealna dla skłonnej do przetłuszczania, ale jednocześnie cienkiej i delikatnej skóry. Jest łagodna. Nie jest to produkt, od którego cera aż skrzypi z napięcia i takiego nadmiernego oczyszczenia. Skóra jest po niej oczyszczona i mniej się przetłuszcza, ale nie jest to działanie agresywne. 
Uroczą ośmiorniczkę poleciłabym przede wszystkim dla cer mieszanych i normalnych:)


Znacie ośmiorniczki Tonymoly?

69 komentarzy:

  1. O kurde, ale fajna jest! Aż kusi mnie, żeby ją kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  2. na razie miałam tylko bombelkującą maseczkę z=w płachcie skin79, tą ośmiorniczkę pewnie bym polubiła, super, że tak mocno bombluje, ciekawie wygląda, jak dziecięca zabawka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei w płachcie nie miałam jeszcze bąblującej:) Ta z Tonymoly nie bąbluje tak mocno, bardziej ta z sephory :)

      Usuń
  3. Świetne ma opakowanie. Na pewno wyróżnienia się na tle konkurencji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chcę, chcę, na pewno kupię, mam ją na liście :)

    OdpowiedzUsuń
  5. inreresująca maseczka, i jaka designerska! :) Chętnie się za nią rozejrzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Tonymoly wie jak zwrócić uwagę, choć niestety nie zawsze idzie to w parze z efektami. Maskę jednak mogę polecić :)

      Usuń
  6. Mnie ostatnio znowu zaczęła się przetłuszczać strefa T i w sumie mam nerwy xD Może to wina upałów a może czegoś innego... W sumie chętnie bym ją wypróbowała, to opakowanie śmiechowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie w upały to pewnie niemal każdemu się przetłuszcza:/ Jak na Tonymoly to wypada zaskakująco fajnie;)

      Usuń
  7. Uwielbiam te bąblujące maski! Osobiście nie mam zaufania do marki Tony Moly. Obecnie kusi mnie najnowsza maska bąblująca Glam Glow, jedyne co mnie skutecznie powstrzymuje to cena :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wielkiego zaufania nie mam bo częściej to ładne opakowanie i taki sobie produkt. Ale maseczka fajnie się spisała, lubię też ich rozświetlacz i jest jeszcze parę ciekawych produktów jak np. seria Choc Choc etc
      Glam Glow kiedyś miałam pod oczy i nie robiła nic :(

      Usuń
  8. Fajne ma opakowanie, bardzo chętnie wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działanie też całkiem całkiem i to najważniejsze:) a opakowanie <3

      Usuń
  9. Gdzieś tam mi się rzuciła w oczy w blogosferze. Ciekawy produkt, ale na razie mam na oku tą z sephory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tamta oczyszczająco-dotleniająca z mikropęcherzykami jest bardzo fajna i mocno bąbluje. Ja miałam ją jeszcze w starej szacie graficznej, ale podobno nowa posiada tą samą zawartość:)

      Usuń
  10. U mnie rowniez sprawdza sie bardzo fajnie i lubie siegac po nia przed wykonaniem makijazu, ladnie napina i oczyszcza moja skore :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Hah, opakowanie ma genialne :D Takie urocze ;) O marce nie słyszałam. Maseczek do twarzy mam ogromny zapas, więc raczej się na tę ośmiorniczkę nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. wygląda to dosyć śmiesznie! Cały czas zastanawiam się kto i dlaczego stworzył takie opakowanie?!? :P :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Co jak co, ale opakowanie kusi najbardziej!:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam dwie pandy z Tony Moly (maska i krem do rąk) i faktycznie tylko opakowanie jest szałowe :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u nich tak bywa:D ale plus, że żaden nie zrobił mi krzywdy. Są takie nieszkodliwe :D Ale ośmiorniczka jest najs:)

      Usuń
  15. Dla mnie bo a) lubię takie opakowania b) lubie tak mało agresywne kosmy i nie musi mi cera aż skrzypić c)na pierwszym zdjeciu wygląda tak ogromnie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że co za mocno to nie zdrowo bo trzeba się wtedy pilnować żeby nie używać zbyt często;)
      No ja mam jakiś taki talent do powiększania przedmiotów na zdjęciach :P

      Usuń
  16. Wrzucam na listę zakupową w taim razie. TonyMoly do mnie nie przemawia, jedyny (ukochany!!!) kosmetyk od nich to pomidorek (Tomatox peeling massage pack), ale po Twojej recenzji ośmiorniczka mnie zaciekawiła. Chociaż odczucia mam podobne do Twoich początkowych, w sensie - jak seria się pojawiła, to jakoś szczególnie mnie nie zaciekawiła. Uznałam, że ma fajne tylko opakowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo oni mają sporo takich zabawek:D Pomidorka nie miałam, ale z tego co wiem to też sporo osób go sobie chwali:)

      Usuń
    2. Ja mam już trzecie (czwarte?!) opakowanie

      Usuń
    3. U to Ty jesteś wierna!:)

      Usuń
  17. ale fajny cudak z tej ośmiorniczki, na dodatek bąbelkuje :-) przypomniałaś mi że w czeluściach mam gdzieś bąbelkującą maskę, wprawdzie w płachcie ale zawsze coś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja muszę kiedyś sprawdzić bąbelkującą płachtę;)

      Usuń
  18. Takie bąbelki to dopiero relaks:) Miałam jedną ze Skin79 dobrze ją wspominam. Opakowanie ośmiorniczki świetne!

    OdpowiedzUsuń
  19. Tony Moly ma świetne opakowania <3 Skoro nadaje się do cery mieszanej, to coś dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Co za zjawiskowe opakowanie... Ta marka mnie kusi już od dawna a bąbelki na twarzy kocham, tylko jeszcze żeby cena była lepsza...

    OdpowiedzUsuń
  21. Od jakiegoś czasu kusi mnie ten produkt i wiem, że prędzej czy później sama go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wypada, a w przypadku tej marki nie jest to pewnikiem :D

      Usuń
  22. O, nie spodziewałabym się. Myślałam, że to kolejne badziewko Tony Moly. ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wygląda niezwykle....oryginalnie;) Z pewnością wywołuje uśmiech na twarzy:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Opakowanie mega;) i fajnie wygląda na tle zielonych drzew i liści;). Moja cera ostatnio mniej się przetłuszcza, ale to też zasługa kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  25. Czy to przypadek, że moja ośmiorniczka też znalazła swoje miejsce na drzewie?! xD Lubię tą maskę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała czerwcowa "sesja koreańska" była w plenerze:D Z wyjątkiem pomadek bo czułam, że to się źle skończy:D Jakbym miała możliwość to każde zdjęcie byłoby na drzewie Heheh

      Usuń
  26. Wydaje się że to coś dla mnie , ale jakoś do tej marki koreańskiej jednak zaufania nie mam choć z wielu korzystam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też za bardzo do Tonymoly przekonana nie jestem, ale maseczka akurat warta zakupu :)

      Usuń
  27. O kurcze! Jaki uroczy stworek :) Zawartość też mojowa, brzmi idealnie - oczyszczenie, matowienie to dla mojej skóry najważniejsze atuty :)

    OdpowiedzUsuń
  28. W takim razie to Urocza Ośmiorniczka to coś dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam ją i fajnie się u mnie sprawdza, a to opakowanie mnie rozbraja :D

    OdpowiedzUsuń
  30. A w jakim to lesie skacze po drzewach i straszy ośmiornica? ;P Opakowanie sztos <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w sumie w żadnym jeszcze nie była:D Straszyła na działce ;D

      Usuń
  31. Kapitalne opakowanie :D Myślałam, że jakoś nakłada się je na twarz w pierwszej chwili ;D
    Musze wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Po przeczytaniu stwierdzam, że by mi się spodobało :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Hahahah opakowanie to ma na prawdę śmieszne :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...