niedziela, 17 lipca 2016

JOICO Color Infuse Brown!

Cześć Dziewczyny!

O tym, że cenię sobie profesjonalne kosmetyki przeznaczone do pielęgnacji włosów pisałam już nie raz. Jakiś czas temu mieliście okazję przeczytać o Rekonstruktorze JOICO K-PAK. Dziś natomiast mam dla Was recenzję duetu JOICO Color Infuse Brown przeznaczonego jakżeby inaczej do włosów farbowanych na odcienie brąz, czyli np. moich. Wstęp krótki, ponieważ wywody będą dalej!;)



JOICO Color Infuse & Balance – dla kogo?


"JOICO Color Infuse & Color Balance natychmiast neutralizują niechciane odcienie na farbowanych włosach lub rozjaśnianych pasmach. Odświeżają i podkreślają odcienie oraz pięknie uwydatniają rozjaśnienia. Wielowymiarowe pigmenty utrzymują się przez wiele myć, a Multi-Spectrum Defense Complex™ skutecznie chroni kolor przed blaknięciem. Bio Peptide Complex- Advanced™ zapewnia odbudowę i ochronę włosów na całej ich długości".

Na wstępie warto dodać, że jeśli nie farbujecie włosów na odcienie brązu to nic straconego! Joico pomyślało także o innych:) Żebyście nie mówiły: „bo ja nie mam włosów brąz więc nie ma nic dla mnie”;)


Do wyboru jest zatem:

Joico Color Balance Blue – linia przeznaczona do włosów farbowanych na blond, a także posiadających refleksy, ombre i sombre. Ps. ta linia najmocniej mnie zachwyca… kolorem konsystencji produktów (niebieski górą!). Jeśli jesteście jej ciekawe recenzję przeczytacie u Hushaaabye.
 

Joico Color Infuse Copper – linia przeznaczona do włosów farbowanych na odcienie miedziane.


Joico Color Infuse Red – linia przeznaczona do włosów farbowanych na odcienie czerwieni.


Joico Color Infuse Brown – linia przeznaczona do włosów przeznaczonych na odcienie brązu. 




Joico Color Infuse Brown – studium przypadku Eweliny!


Zapewne pamiętacie, że w maju poddałam się koloryzacji i zabiegowi rekonstrukcji w salonie.
Mój odcień wyszedł nieco ciemniejszy niż się spodziewałam. Z jednej strony uznałam, że jestem z niego bardzo zadowolona i pasuje do mnie, a z drugiej miałam to poczucie, że może być problem z odrostami gdyż moje naturalne włosy mają odcień ciemnego, mysiego blondu z lekko złotymi refleksami;) Jednak jako pomysłowy Dobromir od razu wpadłam na pewien pomysł i postąpiłam inaczej niż teoretycznie powinnam. Chcąc lekko osłabić intensywność koloru stosowałam mocno oczyszczające szampony, a dopiero później wdrożyłam Color Infuse. Muszę jednak przyznać, że koloryzacja Joico jest bardzo trwała i mimo stosowania mocno oczyszczających szamponów, po których farby drogeryjne wypłukują się niemalże do blondu (na który kiedyś farbowałam włosy) kolor nie wypłukał się mocno (pewnie nie bez znaczenia był też zabieg rekonstrukcji). Odcień osłabł bardzo nieznacznie, ale na tyle żebym mogła zyskać mniejszą różnicę między włosami farbowanymi, a odrostem. O to mi właśnie chodziło! Żeby kolor był ciemniejszy, ale nie na tyle ekspansywny żeby dawał wielką różnicę w stosunku do mojego naturalnego odcienia. Muszę przyznać, że od maja jeszcze nie farbowałam włosów, co bardzo mnie cieszy;) Oczywiście jeśli dobrze się przyjrzeć odrost jest zauważalny, ale nie rzuca się tak w oczy jak to było w przypadku poprzednich odcieni farb:) Naturalnie jeśli zależy Wam na zachowaniu dokładnie takiego koloru jak po koloryzacji to najlepiej wdrożyć linię pielęgnacyjną przeznaczoną do włosów farbowanych bezpośrednio po koloryzacji. Jeśli jednak kolor wyjdzie nieco za ciemny to polecam mój pokrętny sposób;) Gdy już uzyskałam nieco jaśniejszy odcień, czyli w praktyce taki jak oczekiwałam uznałam, że to już pora żeby zacząć go pielęgnować i utrwalić! 

Efekty

W każdej z serii mamy do dyspozycji szampon oraz odżywkę. Tak też więc było w przypadku Joico Color Infuse Brown;) Jeśli chodzi o odżywki stawiam przede wszystkim na te profesjonalne i apteczne. Natomiast szampony w ciągu całego życia częściej zdarzało mi się wybierać te drogeryjne. Choć w tej chwili już nie pamiętam kiedy ostatnio miałam szampon drogeryjny. Na pewno nie w ciągu ostatniego roku;) W przypadku Joico Color Infuse zarówno szampon jak i odżywka występują w wygodnych brązowych opakowaniach, których pojemność wynosi po 300ml. Każdy z produktów należy zużyć w ciągu 18 miesięcy od momentu otwarcia. Obu produktów należy używać 2-3 razy w tygodniu. Szampon ma ciemnobrązową barwę i lekko połyskującą średnio gęstą konsystencję. Pieni się bardzo ładnie i dobrze oczyszcza włosy oraz skórę głowy lecz tylko z zanieczyszczeń, a nie  z koloru;) Zapach szamponu jest subtelny, typowo fryzjerski. Jest to szampon mający na celu pomóc nam zachować piękny kolor włosów więc aby miał szansę zadziałać najlepiej pozostawić go na włosach na 1-3 minuty, a następnie spłukać. Jeśli mamy taką potrzebę po spłukaniu myjemy włosy raz jeszcze. Fryzjerzy zwykle zalecają mycie włosów dwukrotnie więc i ja robię to dwa razy;) Z tym, że przy drugim razie spłukuję już bez czekania. Szampon nie plącze ani nie wysusza włosów. Nie wywołał też nawrotu łupieżu. Choć ja profilaktycznie między myciami stosuję również szampon przeciwłupieżowy. Nie wywołał też u mnie podrażnień, ale muszę zaznaczyć, że moja skóra głowy raczej nie ma ku temu wielkich skłonności. 
Gdy już zmyjemy szampon nakładamy odżywkę. Ze względu na jej właściwości najlepiej byłoby zrobić to od nasady aż po same końce, ale moje włosy mają tendencję do przetłuszczania się więc zwykle nie nakładam od samej góry. Odżywka również posiada brązowawą barwę, ale nieco jaśniejszą. Konsystencja jest trochę gęstsza niż w przypadku szamponu, ale nie ciężka więc jest odpowiednia również do cienkich i delikatnych włosów. Dla odmiany odżywkę trzymamy na włosach przez 3-5 minut. Po tym czasie spłukujemy i nie musimy już nic więcej cudować;) Włosy pozostają miękkie i łatwe do rozczesania. Nie ma takiego efektu sztywnych włosów jak po tego typu produktach drogeryjnych, które najczęściej przy okazji wysuszają włosy. Pewnie wiele z Was kojarzy np. szampon Joanny neutralizujący żółte odcienie do włosów blond. Też go kiedyś używałam za czasów bycia blondynką. Dawał ciekawe efekty, ale po dłuższym stosowaniu mocno mi zniszczył włosy i usłyszałam wówczas od fryzjerki, że mam włosy jak z gumy;) Tutaj takich efektów ubocznych nie ma;) Ps. boczków jak w pewnej reklamie też nie usuwa, ale w moim przypadku i tak ich nie ma;) Po stosowaniu serii Joico Color Infuse Brown kolor, który uzyskałam rzeczywiście jest dobrze chroniony. Wygląda ładnie i świeżo, a struktura włosów nie została uszkodzona. Nie ma takiej tendencji do blaknięcia i zmatowienia. Włosy są błyszczące i gładkie oraz wyglądają zdrowo:) Oby więcej takich produktów! Dodam również, że po użyciu tych produktów nie mam większych problemów z wymodelowaniem mojego niesfornego boba. Pomijając niedogodności związane z moją lokówko-suszarką, której zakup okazał się nie do końca trafny. Chyba przydałaby mi się jakaś dobra prostownica:/ 


Kosmetyki JOICO dostępne są w dobrych salonach oraz sklepach fryzjerskich. Listę punktów znajdziecie tutaj


Znacie serię Joico Color Infuse? Farbujecie włosy? Co robicie by cieszyć się kolorem na dłużej?

68 komentarzy:

  1. U mnie idealnie sprawdziła by się linia Balance Blue :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, jak ona mi się podoba wizualnie <3 Ale na blond się już nie przefarbuję!:D

      Usuń
  2. Jak dla brązowych włosów to w sam raz dla mnie. Uwielbiam takie kosmetyki, aby pielęgnowały mój kolor. Do tej pory moim ulubieńcem był John Frieda dla brunetek :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja John Frieda miałam, ale wersje do włosów blond jeszcze za czasów bycia blondi;)

      Usuń
  3. Mam miniaturki i bardzo sobie chwalę.
    Włosy są puszyste i miękkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz!:)

      Ps. Uwielbiam miniaturki :)

      Usuń
  4. Włosów nie farbuję z tego powodu, że później musiałabym się martwić o odrosty i niszczyłabym farbą tylko włosy ;) Chociaż wiadomo - inaczej jest farbować dobrymi farbami fryzjerskimi, a inaczej tymi tańszymi, drogeryjnymi.
    Do włosów nigdy nie miałam profesjonalnych, fryzjerskich kosmetyków - znam wyłącznie te drogeryjne. Fajnie, ze ten zestaw dba o włosy i o kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do zniszczeń w wyniku farbowania wsród fryzjerów zdania na ten temat są podzielone;) Niejednokrotnie mówiono mi, że włosy farbowane często są mniej zniszczone niż te naturalne, ponieważ wraz z farbą zyskują dodatkową tarczę ochronną;) Jednak wiadomo - jeśli farbuje się włosy regularnie od wielu lat tak jak ja i to na rożne odcienie to nie ma możliwości żeby pozostało to bez wpływu na strukturę i kondycję włosów;) Ważna jest zatem odpowiednia pielęgnacja i ochrona koloru ;)

      Usuń
  5. Ciekawe produkty - coś dla mnie :) Tylko u mnie priorytetem jeśli chodzi o włosy jest wizyta u fryzjera bo odrost już mam spory... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw fryzjer, potem pielęgnacja :)

      Usuń
  6. Farbuję włosy Syncem, który w miarę czasu troszkę blednie, jednak nigdy nie stosowałam produktów, które pomogłyby mi w utrwaleniu koloru ;o

    OdpowiedzUsuń
  7. chciałabym wypróbować Joico Color Balance Blue , byłaby idealna dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  8. nie znam serii, ani firmy

    OdpowiedzUsuń
  9. Balance Blue to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ten duet sprawdził się u mnie tak samo - jestem zadowolona i kolor nie jest matowy ani wyblakły :) dalej ma taki fajny ciepły i mieniący się odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  11. moje włosy nie były farbowane od października i w sumie tęsknię za tym kolorem, ale przez farbowanie straciłam sporo centymetrów , bo włosy był zmęczone Mimo wszystko wypróbowałabym ich kosmetyków jeśli powróce do farbowania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje krótkie to jakiejś szczególnej utraty centymetrów nie ma, choć chciałam zapuszczać, ale się rozmyśliłam;) niemniej tak czy inaczej dbać trzeba;)

      Usuń
  12. Coś dla mnie. Kiedyś miałam coś od nich. Ich produkty są całkiem fajne.

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam produkty Joico. Ostatnio kusi mnie ta niebieska - nawilżająca seria! Ale myślę, że ta również byłaby dobra, mogłaby zatuszować różnicę pomiędzy moim odrostem z którym ostatnio nie zamierzam nic robić, czekając na jesień :p

    OdpowiedzUsuń
  14. te produkty są na mojej liście..chociaż szampony wolę o nieco bardziej naturalnym składzie to jednak odżywki wolę nieco bardziej chemiczne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi te całkiem naturalne jakoś średnio służą, muszę mieć dobre oczyszczenie:) A najlepiej coś co zawiera jednocześnie dobrą chemię i jednocześnie trochę naturalnych składników;)

      Usuń
  15. A szukałam czegoś do ochrony rudo-czerwonych włosów, a tu mają takie profesjonalne produkty :D Tylko chyba nie widziałabym na który zestaw się zdecydować- red czy copper, bo na mojej głowie panuje kolor prawie że idealnie zbalansowany między tymi dwoma :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, hm red pewnie bardziej wzmocni kolor w takim przypadku;)

      Usuń
  16. Nie znam tej marki ani serii :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Włosy farbuję, no jasne że tak;) I ta seria Joico do blondów bardzo mnie kręci;) A Ty nieźle pokombinowałaś;), dobrze, że wyszło tak jak chciałaś:) i zazdroszczę małych odrostów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kręci kolor tej niebieskiej serii, ale do blondu już chyba nie wrócę :D Niemniej myślę, że mogłyby Ci przypaść do gustu. Zwłaszcza w połączeniu z K-Pak:)
      Przy blondzie to zawsze mocniej odrosty widać... Chociaż też dużo zależy jakie się ma naturalne ;)

      Usuń
    2. Moje dziecię jak zobaczyło odrosty zaszokowane stwierdziło: Mama Ty masz czarne włosy!
      ps. oczywiście mam dosyć ciemny blond;)

      Usuń
    3. Haha, znam to:D mam ciemny blond, a przy blondzie i to wcale nie aż takim jasnym odrosty wyglądały jak czarne :D
      Teraz z kolei te moje odrosty są jaśniejsze niż reszta włosów, ale to jakoś mniej razi niż przy blondzie :)

      Usuń
  18. Ja bym chciała wypróbować serię Joico do włosów kręconych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bym chciała mieć kręcone :)

      Usuń
  19. Czasem mam ochotę na jakiś inny szampon, ale boję się że będę mieć przez niego nieprzyjemności, moja głowa jest kapryśna i tak naprawdę nigdy nie wiem co jej posłuży... Ciekawe jak byłoby z tym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Twoim przypadku to ciężko określić bo w przypadku włosów często mamy rozbieżne wymagania, ale np ten Pharmaceris, który lubisz też do jakiś szczególnie łagodnych nie należy. Niemniej jest tam jakaś wzmianka, że może zawierać składniki, które mogą podrażniać skórę głowy. Mnie to się rzadko zdarza więc ciężko stwierdzić;)

      Usuń
  20. Nie słyszałam o nich wcześniej a chętnie skusiłabym się na Joico Color Infuse Copper

    OdpowiedzUsuń
  21. Och Ty Kochana :) Dziękuję za link do mojej recenzji :) Ja najbardziej w tych produktach pokochałam fakt, że te włosy robią się tak miękkie i naprawdę nigdy wcześniej mi się nie zdarzyło, żebym macała swoje włosy tak często. Nie wiem co to za składnik odpowiadający za zmiękczanie... ale jest niesamowity! Mój duet do blondu właśnie dobił dna i teraz by przydał się ten do rudości... aczkolwiek jak widziałam jego kolor i to jak się "wżera" w dłonie to chyba się boję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie muszą mieć jakieś specjalne składniki bo często produktu wspomagające kolor wysuszają włosy albo je plączą, a tu tego problemu nie ma:)
      Mi jeszcze gdzieś mignął ten duet do włosów czerwonych;) chyba u Michała ;)

      Usuń
    2. Ja w ogóle mam ten zestaw do włosów czerwonych u siebie bo miałam go na konkurs, ale żadna czerwonowłosa się nie zgłosiła :D

      Usuń
    3. Może by się nadał:D Albo po kolejnej metamorfozie jak walniesz sobie czerwień!:D

      Usuń
  22. Tak tak co miesiac chodze do fryzjera na sciecie i farbe! mam bardzo ciemny braz wiec takie odswiezacze koloru chetnie sa u mnie widziane, tym bardziej ze te co odrastaja to juz siwe sa ;D ;D ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja u siebie niedawno spostrzegłam pierwsze siwki, ech;) świat się kończy;)

      Usuń
  23. Nie miałam nigdy niczego tej marki, poza tym włosów nie farbuję (lubię swój kolor, więc dopóki nie pojawiają się u mnie siwe włosy, to trzymam się z dala od farby), ale słyszałam sporo dobrego o innych seriach Joico.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbym miała ładny naturalny kolor to też bym nie farbowała:) ale nie przepadam za swoim naturalnym ;D

      Usuń
    2. Spróbuj może K-Pak, bardzo fajnie odżywia i nie trzeba mieć włosów farbowanych ;)

      Usuń
  24. Od dwóch lat nie farbowałam włosów, więc seria nie dla mnie. A i te dwa lata temu narzekalabym gdzie czerń ;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja nie farbuje włosów od studniówki :p czyli już jakieś 11 lat jak dobrze liczę :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajne produkty, ale nie dla mnie - nie farbuję włosów i mam swój naturalny kolor :P

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  27. tej serii nie znam, ale markę samą w sobie znam :-) dosyć często zmieniam szampony i odżywki bo włosy przyzwyczają się do danej marki. Teraz mam w planach kupno serii kosmetyków Klorane do włosów blond :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jestem bardzo ciekawa kosmetyków Joico, czytałam na ich temat sporo pozytywnych opinii i z przyjemnością sprawdziłabym na sobie ich działanie. Seria do włosów brązowych powinna być dla mnie idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Po pierwsze piękne opakowania :). Ja od kwietnia o dziwo się nie farbuję ale nie ukrywam że mam na to wielką ochotę jak widzę swoje odrosty ale czekam do końca wakacji. Chętnie wypróbuje serię do włosów blond bo jestem jej strasznie ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  30. Kiedyś miałam zestaw Joico i muszę przyznać, że niezbyt przypadł mi do gustu. Ale to było z 6 lat temu i może teraz ich jakość się poprawiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z jakiej serii, pamiętasz? Ja pierwszy raz miałam chyba ze 4 lata temu, w każdym razie jeszcze przed blogiem.

      Usuń
    2. Marta, może miałaś nie do końca dobrze dobrane kosmetyki. Przyznajemy szczerze, że nasze produkty są niesamowicie bogate, a cała oferta podzielona jest na linie odpowiadające realnym problemom z włosami. Dlatego, jeśli produkty są źle dobrane do problemu i rodzaju włosów, może się zdarzyć, że efekt nie jest widoczny lub włosy np. są zbyt mocno dociążone. Bardzo polecamy wizytę w salonie fryzjerskim oferującym kosmetyki JOICO, gdzie styliści wykonają profesjonalną analizę włosa i dobiorą produkty dla nich najlepsze :) Pozdrawiamy i trzymamy kciuki, aby udało Ci się odnaleźć najlepsze produkty z naszych linii <3

      Usuń
  31. Nie znam jeszcze kosmetyków Joico, wydają się całkiem ciekawe. NA razie tylko raz ufarbowałam włosy i nie kusi mnie, by zrobić to ponownie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie znam tych produktów. Wydają się ciekawe ;) ja farbuję włosy mniej więcej raz na pół roku ;)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*

    OdpowiedzUsuń
  33. Ta linia mogłaby się u mnie spisać, a opakowania mnie zachwycają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło nam to słyszeć :) Opakowania naprawdę są piękne, ale same kosmetyki wyglądają równie świetnie! Te błyszczące drobinki zatopione w perłowym kremie oczarowały nas od pierwszego wejrzenia <3 Działają też tak dobrze, jak wyglądają. Aha, i mamy wersje dla włosów miedzianych, czerwonych, brązowych właśnie i blond. Do wyboru, do koloru :)

      Usuń
  34. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zdecydowanie będę pamiętać o tym zestawie, bo akurat mam włosy farbowane!

      Usuń
  35. Akurat nie farbuję włosów, ale ten zestaw przydałby się mojej mamie :) Będę o nim pamiętać przed jej urodzinami :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...