poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Lipcowe kosmetyczne plony, czyli nowości!

Lipiec minął zdecydowanie za szybko! Ani się obejrzałam, a już było po wszystkim! Na szczęście pogoda przez większość dni dopisywała (z wyjątkiem tych deszczowo-burzowych);) A czy w lipcu był urodzaj pod względem nowości kosmetycznych? Zaraz się temu przyjrzymy;)


zdjęcie przedstawiające Hydra Intensive vit C ampule serum
Zaraz po See Bloggers skontaktował się ze mną Skingarden, który był tam jednym z wystawców. Po dłuższej wymianie korespondencji trafiło do mnie coś z witaminką C, czyli Hydra Intensive vit C ampoule serum. Jest to zestaw 6 ampułek wystarczający na 6 tygodniową kurację (wkrótce dam znać jak przebiegła). A jeśli macie chęć na zakupy w sklepach skingarden.pl lub missha.pl to z kodem secretaddiction otrzymacie 30% zniżki;) Jest też konkurs na Instagramie - KLIK.
zdjęcie Oriflame Love Nature

Z Oriflame wytypowałam dla siebie limitowany balsam i żel pod prysznic Love Nature o zapachu wody kokosowej i melona oraz perfumy Eclat Femme Weekend. Były jeszcze dwa produkty, ale schowały mi się przed obiektywem telefonu;) Duecik do ciała zużyłam i nieźle wypadł, więc nawet wysiliłam się na recenzję - KLIK.
zdjęcie Nuxe Huile Prodigieuse edycja lato 2018

Nuxe natomiast postanowiło umilić mi lato limitowaną odsłoną olejku Huile Prodigieuse. Do przesyłki dołączone były również zmywalne tatuaże przywołujące wspomnienia z dziecięcych lat i garść żółciutkich piórek;) O olejkach Nuxe już kiedyś pisałam - KLIK.

Ostatnio dość często spotykam swoje włosy w odpływie wanny i na szczotkach, więc propozycja sprawdzenia szamponu i toniku Hair Medic wydała mi się całkiem sensowna;) Dam znać jak tam moje kudełki.

Rossmann zaś nadesłał mi pakiecik urlopowo-podróżniczy, który bliżej można obejrzeć TUTAJ.


O moje delikatne dłonie zadbała Orphica ze swoimi produktami z linii Touch, a dokładniej nawilżającymi rękawiczkami, peelingiem oraz kremem do rąk. 

Nivea zawitała u mnie aż dwa razy. Najpierw był Olejek w balsamie o zapachu kwiatu pomarańczy. Pachnie delikatnie (dla mnie bardziej jabłkiem niż kwiatem pomarańczy:D) i pozytywnie mnie zaskoczył. Wypadł o niebo lepiej niż bananowy jogurt TBS, który nadwyrężył moje nerwy. A kilka dni później zawitał do mnie suchy szampon Fresh Revive. Moja wersja przeznaczona jest dla „ciemnych”;) Nie jestem zwolenniczką suchych szamponów, ale jest przydatny w sytuacjach podbramkowych. Nie bieli jak zwykłe szampony, ale nie jest też typowo ciemny.


Od Laboratorium Joanna zawitały do mnie kosmetyki z serii Cannabis Seed, które wchodzą w skład linii Botanicals for Home SPA

Dotarł do mnie również prezent w postaci dwóch szamponów Healing Catzy. O podanie adresu celem wysyłki niespodzianki zostałam poproszona... w marcu, więc prawdę mówiąc prawie już o tym zapomniałam. Paczka zawierała mnóstwo białych kulek, które chyba miały symbolizować łupież:P Niestety przyklejały się do wszystkiego, więc nie obyło się bez odkurzacza;) 

zdjęcie nowych wzorów Manirouge
W prezencie dotarło też do mnie 5 nowych wzorów Manirouge;) Marka funkcjonuje już ponad rok i zyskała rozgłos m.in. dzięki mnie:D (tak, to ich słowa;)).
zdjęcie kosmetyków Naturativ
Dotarł też do mnie Stymulujący scrub do ciała z linii Home SPA i Otulający żel pod prysznic Naturativ wraz z pytaniem jak mi się podoba ich nowa szata graficzna i logo;) Jak dla mnie najlepiej pod względem graficznym wypadają wszystkie produkty, które wyposażone zostały w kolorowe etykiety, czyli np. linia Home SPA, balsam do biustu i balsam wyszczuplający;)
zdjęcie ukazujące Detox by Volante
Ja i detox to dwie sprzeczności. Niemniej chęć wypróbowania pakietu Detox by Volante zadeklarowała moja siostra;) Krótkiej opinii możecie spodziewać się na moim Instagramie.
zdjęcie żelu do mycia twarzy Sylveco Aloesove

Do zakupów mnie nie ciągnęło, ale wszyscy na Insta trąbili o wielkiej okazji, jaką miał być zakup miesięcznika Zwierciadło wraz z produktem Sylveco Aloesove. W owym czasie przebywałam kilka dni na zadupiu, ale mama złowiła dla mnie ostatni egzemplarz z żelem do mycia twarzy;) Szczerze mówiąc nawet nie wiedziałam, że Sylveco ma kolejną markę. Zaczęłam się już gubić w tych ich wytworach;) 

Od dłuższego czasu jakoś mi nie po drodze do Manufaktury, gdzie znajduje się jedyny łódzki salon The Body Shop. Niemniej w piątek 13-stego będąc w centrum miasta stwierdziłam, że podjadę jeszcze do Manu dokupić coś na prezent dla siostry i przy okazji wstąpię do TBS. Zwłaszcza, że prześladowała mnie ich nowa seria bananowa, a ja jestem balsamożercą:P Był to akurat przedostatni dzień wyprzedaży połączony z promocją 3za2 i 5za3 i niestety asortyment był już mocno przebrany;) Kupiłam więc żel i jogurt do ciała z serii Banana, a reszta to po dwa żele brzoskwiniowe i Virgin Mojito, które były mi już wcześniej znane i należą do moich ulubionych oraz peeling brzoskwiniowy i masło do ciała Moringa, które niespodziewanie zachęciło mnie swoim zapachem (a wydawało mi się, że nie mój). Recenzję mleczka z tej serii znajdziecie u Ani. Jeśli chodzi o bananka to zapach jest +/- taki jak w przypadku znanej bananowej serii do włosów. Jest on jednak intensywny i utrzymuje się na skórze przez wiele godzin. Moja mama jak go kiedyś u mnie wyczuła (z daleka!) to niemalże dostała ataku astmy:P Dla mnie również był stanowczo zbyt mocny, więc mogłam go stosować jedynie od pasa w dół, a na górę dawałam balsam Nivea. Poza tym powiem szczerze, że nie warto! Masła TBS są super, ale ten jogurt to jakiś żart za tą cenę (59zł). Przyjemna konsystencja, ale nawilżenie niewielkie i najgorsze było to, że rolował mi się na skórze. Na pewno nigdy więcej nie kupię i nie polecam. Miałam brać masło, ale chciałam dać szansę jogurtowi. Jak widać niesłusznie. A uwierzcie, że mam porównanie bo zużywam mnóstwo balsamów. Ten jest wegański etc, ale nic to bo dużo lepiej wypadły powyższe balsamy z Oriflame i Nivea. Za to żel z tej linii jest jak najbardziej w porządku! 
opaska na włosy królicze uszy
Pod koniec lipca skusiłam się na opaskę w kształcie króliczych uszu w Skingarden;) Opaski te zwróciły moją uwagę podczas See Bloggers i nie mogły mi wyjść z głowy;) Żałowałam wtedy, że nie zapytałam czy można je kupić na miejscu:D Do zakupów dołączono sporo próbek, głównie Missha. Myślałam, że opaski zostaną wysłane w jakiejś zwykłej folii i kopercie, a tu elegancja. Każda osobno w kolorowym pudełku;) Na zdjęciu załapała się również łagodząca pomadka Vianek. To już 3 poznany przeze mnie rodzaj (jest o zapachu banana). Świetne są te pomadki:) Zwłaszcza wersja pomarańczowa o zapachu moreli i mango;)


I to już (chyba) wszystkie moje lipcowe nowości. Dajcie znać co o nich sądzicie etc;)

76 komentarzy:

  1. fajnie się czyta taki post z tyloma nowościami, super:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewelinka zrobiłaś taki zdjęciowy progres, że aż szkoda mrugnąć okiem żeby czegoś nie przegapić <3 wow!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wieża z TBS boska :D Podziwiam za cierpliwość przy jej budowie :D Zaciekawiły mnie również produkty Joanny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheh no budowa to poszła szybko, ale trochę się obawiałam, że runie mi na lustro :P Akurat ich jeszcze nie otworzyłam, ale pewnie niedługo;)

      Usuń
  4. O, też mam chyba gdzieś tę pomadkę vianek :) bardzo fajne nowości, te z TBS wymiatają xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam je:)
      No tak nie do końca bo jogurt to niezły bubel był :D

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. A u mnie on czeka w zapasach :P

      Usuń
    4. Może u Ciebie lepiej się sprawdzi. Ja jeszcze takiego bubla nie miałam. Kazałam raz siostrze użyć jak u mnie była i też nie była zadowolona.

      Usuń
  5. Te kulki w paczce od Catzy były chyba słabo przemyślane ;) Po otwarciu były wszędzie, więc też bez odkurzacza się u mnie nie obyło :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczne nowości, te z rossmana zawsze są super, też troszkę czekałam na Healing Catzy. I paczka przyszła niespodziewanie. The Body Shop zawsze kusi, nigdy nie byłam w stacjonarnym sklepie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz nawet The Body Shop ma sklep internetowy :)

      Usuń
  7. Ładną serie od Joanny zrobili :3

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekam ze zniecierpliwieniem na relacje z kuracji serum z witaminą C. Ciekawiw mnie zwlaszcza jak radzi sobie z przebarwieniami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego to akurat niestety nie powiem bo nie posiadam...

      Usuń
  9. Wow! Dużo tych nowości, będziesz miała zapas na cały rok! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe z moim tempem to na pewno nie:D Część już zużyta:D

      Usuń
  10. Chyba pierwszy raz czy tam u ciebie że coś TBS u ciebie się nie bardzo sprawdzło za taką cenę no to trochę słabo. Seria Cannabis Seed bardzo mocno mnie kusi bo wizualnie mi się naprawdę podoba. Ten zestaw do detoksu miałam próbować ale akurat do mnie napisali jak ja byłam na Chorwacji i już było za późno kiedy odpisałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykle dobrze się u mnie sprawdzają, ale bywają też słabsze produkty. Choć je akurat miałam przed erą bloga;) Zobaczymy co siostra powie na jego temat bo też najpierw była na urlopie.

      Usuń
  11. Olejek Nuxe jest świetny, jeszcze to opakowanie :) Z The Body Shop nie miałam jeszcze nic :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Najbardziej ciekawią mnie kosmetyki TBS, bo jeszcze nic od nich nie miałam - szok i niedowierzanie :DD haha Pomadkę Vianka planuję kupić, najbardziej ciekawi mnie arbuzowa, czyli chyyyyba Twoja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arbuzowej to chyba nie ma:) Ta ze zdjęcia jest bananowa.

      Usuń
  13. Dużo jak zwykle :D. Też korzystam ze tego zestawu Hair Medic :). Zwierciadło, to chyba wszystkie kupiłyśmy :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Kosmetyki Orphica wzbudziły moje największe zainteresowanie, lubię dbać o dłonie:). Fajne masz nowości, te z Naturativ też mi wpadły w oko;) A zakupy w TBS niezłe poczyniłaś;). Przyjemnego używania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna jest ta seria na dłonie. Kończę właśnie;)

      Usuń
  15. u Ciebie jak zwykle na bogato :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale Ci posłodzili ... dzięki Tobie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w końcu byłam jedną z pierwszych współpracujących z nimi blogerek;) Cieszę się, że się rozwijają bo produkt naprawdę innowacyjny:)

      Usuń
  17. O matko jakie fajne nowinki.


    www.natalia-i-jej-świat.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. O matko, nawet nie wiedziałam, że Joanna wypuściła taką serię! Czy będzie recenzja?:D Jestem fanką ekstraktów z konopii - to zbawienie dla mojej skóry:) Ciekawa jestem, jak ta seria się sprawdza.

    Pozdrawiam serdecznie!
    Tov :)

    OdpowiedzUsuń
  19. No poszalałaś z tym TBS ale szkoda, że jogurt Ci się nie sprawdził. Ja właśnie poszukiwałam czegoś lekkiego i u mnie się na szczęście spisał na medal. Moringa to taki specyficzny zapach ale przy dłuższym używaniu strasznie mnie męczył :(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jakoś nie współpracował z moją skórą:( Moringa w sklepie mi się spodobała, ale ona dosyć intensywna, więc nie wiadomo jak będzie :D

      Usuń
  20. uzywalam tego szamponu hair medic, polecam mocno :) Włosy są po nim bardzo miękkie i ewidentnie odzywione.

    OdpowiedzUsuń
  21. U Ciebie jak zwykle wiele ciekawych nowości :)

    OdpowiedzUsuń
  22. To prawda - odnalezienie się w markach Sylveco graniczy z cudem! Pierwsze co przyszło mi na myśl widząc tę wieżę z TBS to pytanie o to ile razy podczas zdjęć ona runęła :D W porównaniu do moich nowości na detoxie - u Ciebie wygląda to bardzo "na bogato"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja już się w tym gubię:D O dziwo ani razu:D Choć obawiałam się, że runie prosto na lustro i mi je rozbije:D Swego czasu też miałam detoks:D

      Usuń
  23. Sporo nowości ;) mi się nie udało upolować Zwierciadła :(. Jogurt wydawał mi się fajny, a to właśnie on okazał się być tym Twoim lipcowym bublem!

    OdpowiedzUsuń
  24. O rany, ale tego... miałaś może już te rękawiczki nawilżające? To jest jakaś jednorazowa kuracja czy coś?
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, używałam, a kremik już właśnie kończę. To taka jednorazowa kuracja. Nakładasz i potem wyrzucasz:) Niedługo napiszę więcej na temat Orphica Touch;)

      Usuń
  25. zaparzyłam kawę tak więc mogę poczytać i nacieszyć oczy widokiem :D No powiem Ci, że zacne te Twoje nowości, zwłaszcza pakiecik od Rossmanna i kolekcja TBS :-) ps uwielbiam tę kanabisową serię Joanny, jak ona bosko pachnie, zwłaszcza balsam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to dobrze bo Joanny jeszcze nie używałam, a zastanawiałam się jak z zapachem:)

      Usuń
  26. Wow! Kochana dobra robota, tyle fajnych produktów, które muszę sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  27. O mamo tyle nowości. Kilka z nich chętnie sama bym wyprobowala.

    OdpowiedzUsuń
  28. Dzięki Tobie i ja mam swoją opaskę :D Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo fajne nowości, widzę tutaj mnóstwo perełek! Uwielbiam te pomadki Vianka. Super mi się sprawdzają też te ampułki z witaminą C. Uszy królika rządzą :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetne nowości.
    A królicze opaski były rozdawane razem z maseczkami podczas SeeBloggers na stoisku SkinGarden ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Duuużo, ;)
    Zgadzam się z tobą co do jogurtu TBS. Beznadziejny produkt, który oblepia skórę (mam wrażenie, że jest zaklejona folią i nie oddycha) i się roluje! szczególnie przy większej ilości.

    OdpowiedzUsuń
  32. Super nowości i jak dużo ;) wiele mnie z nich zaciekawiło !

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja też kupiłam Zwierciadło, ale z micelem :) Chyba więcej do niego nie wrócę, bo dla mnie pachnie Ludwikiem :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Jak zwykle sporo nowości, wiele z nich bardzo ciekawych :) Mało co znam z autopsji, u mnie pokrywa się tylko Aloesove, ale ja akurat kupiłam Zwierciało z płynem micelarnym :)

    OdpowiedzUsuń
  35. I to się nazywa post z nowościami ;D.
    Nawet nie wiem na czym skupić wzrok:).
    Olejki Nuxe uwielbiam, a Naturativ bardzo mnie kusi i w końcu muszę się na coś zdecydować:).

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam ampułki o hydra, początkowo się ich obawiałam, ale całkiem dobrze się u mnie spisują ;) teraz je odstawiłam i czekają na jesień ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. O kurcze, ale wpadło Ci wiele nowości :) cześć z nich jest trz u mnie

    OdpowiedzUsuń
  38. akurat te perfumy z Oriflame mi się nie spodobały ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...