wtorek, 11 września 2018

Opuncja figowa w pielęgnacji twarzy i ciała oraz kropla grejpfruta!

W maju trafił do mnie interesujący zestaw produktów w postaci Oleju z nasion z opuncji figowej Saharacactus oraz balsamu z tym samym składnikiem i dodatkowo olejem arganowym o aromacie grejpfruta. Wpis z wrażeniami niestety dość mocno się opóźnił, ale dziś cofam się w czasie i powracam do nich pamięcią:)


Saharacactus olej z nasion z opuncji figowej


olej z nasion z opuncji figowej, opuncja figowa olejek

Olej z opuncji figowej występuje w dwóch pojemnościach 30ml oraz 15ml. Ja chciałam stosować go głównie pod oczy i jako dodatek do maseczek plus okazyjnie na całą twarz, więc uznałam, że mniejsza pojemność będzie wystarczająca. Nie lubię bowiem marnowania kosmetyków;) Olejek przychodzi w ładnym kolorowym opakowaniu. Wewnątrz znajdziemy szklany pojemniczek wyposażony w pompkę. Minusem jest tutaj to, że etykieta trochę się odkleja. Zwłaszcza, że zawsze coś na nią skapnie;) A także to, że pompka mogłaby podawać nieco mniej produktu. 
Saharacactus olej z nasion z opuncji figowej
Olej posiada żółtą barwę i typowo oleistą konsystencję. Wchłania się dość długo, więc najlepiej stosować wieczorem. Pod makijaż się nie nada. 
Olej z opuncji figowej w moim odczuciu pachnie bułką tartą;) Nie jest to uporczywy zapaszek,  raczej delikatny. 
Nie jestem wielką zwolenniczką stosowania olejów w pielęgnacji – wolę jednak sera, esencje etc. Ale wyczytałam kiedyś, że olej z opuncji figowej jest bardzo wartościowym produktem, więc postanowiłam świadomie dać mu szansę:) Olej ten posiada certyfikat Ecocert i nie jest żadnym oszustwem, ponieważ w składzie mamy 100% Opuntia ficus indica seed oil. Według producenta przeznaczony jest do pielęgnacji skóry dojrzałej, odwodnionej, wymagającej regeneracji i pokrytej zmarszczkami. Zawiera on dużą dawkę witaminy E zwaną „witaminą młodości”, która ma działanie antyoksydacyjne i ochronne. Olej z opuncji figowej zwany jest naturalnym botoksem;) Nie wiem czy powinnam określać moją niespełna 32 letnią skórę już jako dojrzałą (powoli chyba tak), zniszczoną to już na pewno nie. Ale latka lecą i profilaktyka nigdy nie zaszkodzi;) Zresztą myślałam głównie o stosowaniu pod oczami, a akurat ta strefa jest u mnie najbardziej problematyczna:) Olej ze względu na dość długie wchłanianie nadaje się przede wszystkim do stosowania na noc, o czym producent rzetelnie uprzedza. Produkt rzeczywiście jest tłustawy, więc w niektóre dni rezygnowałam z jego stosowania. Przy pielęgnacji olejami należy pamiętać o aplikacji na zwilżoną skórę, ponieważ nakładając na suchą skórę możemy osiągnąć efekt przeciwny od zamierzonego (wysuszenie, uczucie ściągnięcia). Dobrze jest też stosować olej w połączeniu z kremem lub serum. U mnie przez jakiś czas było to serum The Ordinary i to połączenie fajnie się sprawdzało, gdyż serum samo w sobie nie nawilżało, więc olejek uzupełniał niedostatki. Potem zaś najczęściej stosowałam z kremem lub niekiedy solo. Czy zauważyłam naturalny efekt botoksu? Ciężko stwierdzić, ponieważ botoksu nigdy nie miałam, ale powiedziałabym, że aż tak dobrze nie było. Niemniej rzeczywiście po jego zastosowaniu na noc, rano za zwyczaj skóra była bardziej jędrna i zwarta. Trzeba jednak uważać by nie nakładać oleju zbyt blisko linii rzęs, ponieważ pojawia się wtedy uczucie zamglenia, o które nietrudno przy tego typu konsystencji. Zaważyłam również właściwości kojące np. przy zatartej skórze (ja mam niestety skłonności do pocierania skóry pod oczami i bywa, że jest przez to sucha lub zaczerwieniona). Wpływu na nieszczęsne cienie nie zaobserwowałam, ale też nie zauważyłam żeby producent to obiecywał. Olej fajnie sprawdza się również jako dodatek do maseczek glinkowych. Na całą twarz stosowałam jedynie raz na jakiś czas gdy chciałam mocno odżywić cerę lub w przypadku drobnych podrażnień.


Beaute Marrakech Delikatny regenerujący balsam do ciała z olejem z opuncji figowej oraz Olej arganowy o zapachu grejpfruta


Beaute Marrakech balsam opuncja figowa

Balsam występuje w dużej 350ml butelce wyposażonej w pompkę, która działa bez zarzutów aż do końca. 
Beaute Marrakech balsam do ciała
Marka Beaute Marrakech posiada parę rodzajów balsamów. Ja wybrałam ten, ponieważ nie posiada składników zapachowych i jest polecany do skóry wrażliwej. Lubię piękne zapachy, ale bardzo cenię sobie również kosmetyki bezzapachowe. Są zawsze bezpieczne i przynajmniej mam pewność, że nigdy nie rozboli mnie od nich głowa. Balsam ten w mojej ocenie był praktycznie bezzapachowy, więc odpowiadało mi to. Konsystencja jest w tym przypadku lekka, a barwa biała. Wchłaniał się błyskawicznie. Niestety dla mojej suchej skóry w momencie gdy go stosowałam (czyli w maju) był trochę za słaby. Nawilżał przeciętnie. 
olej arganowy o zapachu grejpfruta

Postanowiłam go więc nieco wzbogacić olejem arganowym o aromacie grejpfruta, który był dodatkiem do balsamu. To było dobre posunięcie, gdyż dzięki niemu zyskałam lepsze nawilżenie i wygładzenie skóry ciała. Choć balsam nie był już wtedy bezzapachowy. Ale na szczęścicie aromat grejpfruta pochodzący z olejku jest naprawdę naturalny i przyjemny. Pozostałości oleju arganowego o aromacie grejpfruta zużywam jako olejek do skórek stosując na noc. Ładnie radzi sobie z nawilżeniem skórek, choć jak to w przypadku takich produktów bywa – trzeba być regularnym. A akurat o nałożeniu olejku na skórki nie zawsze pamiętam gdy wieczorem jestem już zmęczona. Na uwagę zasługuje też zwężony aplikator, który jest mega wygodny. Ten maluszek został właściwie moim ulubieńcem ze wszystkich 3 produktów.


Wszystkie 3 kosmetyki dostępne są w Maroko Sklep


Znacie olej z opuncji figowej? Stosowaliście kosmetyki na jego bazie?

48 komentarzy:

  1. Nigdy nie stosowałam kosmetyków z opuncją figową ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kilka lat temu olej z opuncji bardzo mi pomógł na przebarwienia. Muszę go kupić ponownie, bo jest świetny dla cery dojrzałej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to może mojej mamie by się przydał :)

      Usuń
  3. U mnie czas oleju arganowego minął ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze mówiąc to nigdy nie miałam styczności z takimi produktami :)
    Mój blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem bardzo ciekawa tych prosuktow �� nie znam tej marki

    OdpowiedzUsuń
  6. Niespotykane opakowanie ma ten balsam :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię grejpfrutowe aromaty, chociaż oleje to już tak niekoniecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie do końca olejkowa, ale dopuszczam:)

      Usuń
  8. Najbardziej ciekawił mnie balsam do ciała, więc bardzo żałuję, że okazał się być słabym zawodnikiem. U mnie potrzebne jest konkretne nawilżenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u mnie sucha skóra więc potrzebowałam wzmocnienia ;)

      Usuń
  9. Bardzo lubię takie kosmetyki, zwłaszcza jak mają napis EcoCert

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba nigdy nie używałam produktów z opuncją albo sobie tego nie przypominam (za to uwielbiam herbatę zieloną z opuncją :)). Sam sklep jednak jest mi znany, ostatnio miałam przyjemność macać ich produkty a targach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawa marka, olej z opuncji staje się coraz barzdiej popularny:) Muszę spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest. Nawet bielenda próbowała podłapać;)

      Usuń
  12. Ten olejek napewno pachnie obłędnie!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Yhy, ja i olej na noc? to by się źle skonczyło ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Zawsze mnie czymś zaskoczysz ;) Totalnie nie znam tych kosmetyków ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe staram się wychodzić poza schematy;D

      Usuń
  15. Rzeczywiście takie olejkowe kosmetyki nie nadają się pod makijaż. Ja rano używam tylko lekkiego kremu, moja cera lubi rano trochę skromniej, za to wieczorem na bogato;).

    OdpowiedzUsuń
  16. Oleje lubię jedynie na włosy więc tak bym go sprawdziła. Za to mam wielką ochotę na ten balsam, lubię też takie opakowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie z kolei na włosy nie używałam :)

      Usuń
  17. olej z opuncji figowej lubię ale mialsm z innego źródła :) dobrze się sprawdził przy dodawaniu do maseczek :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam olej z opuncji, ale z Majru - wchłania się błyskawicznie, skóra po nim jest miękka i taka jedwabista. Uwielbiam go

    OdpowiedzUsuń
  19. olejków mam aż nadto, ale po balsamik z chęcią sięgnę :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny artykuł będę musiała spróbować

    OdpowiedzUsuń
  21. Żadnego produktu nie miałam ale wszystkie chętnie bym wypróbowała :) pewnie dla mnie balsam byłby idealny, nie jestem aż takim sucholcem :D ciekawe czy moja twarz polubiła by się z tym olejem.

    OdpowiedzUsuń
  22. Stosuje olejek z opuncji wieczorem jako krem pod oczy i jestem nim zachwycona. Niedługo o nim napiszę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Olejek z opuncji miałam kiedyś w jakiejś masce do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Olej z opuncji figowej chętnie kiedyś kupię, bo jeszcze nie miałam. Mnie tlustosc nie przeraża :)

    OdpowiedzUsuń
  25. chyba nie słyszałam nic o tej marce:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...