niedziela, 11 listopada 2018

Oriflame nowości z linii Swedish Spa!

Jakiś czas temu marka Oriflame rozszerzyła linię Swedish Spa o kilka nowych produktów. Kilka lat temu lubiłam tę linię, ale teraz lekko się wahałam czy wypróbować, którąś z tych nowości. Po dłuższym namyśle zdecydowałam się jednak na to, co tygryski lubią najbardziej i czego zużywają naprawdę dużo, czyli coś pod prysznic i coś do nawilżania ciałka;)

Oriflame Swedish Spa kosmetyki


Oriflame Swedish Spa Gentle Ripples olejek pod prysznic


Oriflame Swedish Spa Gentle Ripples olejek pod prysznic

Olejek pod prysznic otrzymujemy w kartonowym opakowaniu, wewnątrz znajdziemy zgrabną przezroczystą butelkę o pojemności 200ml. Szata graficzna częściowo kojarzy mi się z niebem i morzem, a częściowo tak zimowo… Te dwa pierwsze skojarzenia są na plus, a ostatnie jak dla mnie na minus, ale mniejsza o to:) 
Oriflame Swedish Spa olejek pod prysznic
Olejek ma ciemno-żółtą barwę i lekką olejkową konsystencję. Podczas rozprowadzania po wilgotnym ciele konsystencja zmienia się jakby w mleczko, które chwilami wydaje się dość treściwe i zmienia barwę na białą;) Produkt łatwo się rozprowadza, ale gdy już zmieni konsystencję trzeba dokładnie go spłukać masując przy tym ciało, ponieważ w przeciwnym razie potrafi pozostawić po sobie trochę białych śladów. Zapach w moim odczuciu jest wodno-morski. Choć pod prysznicem staje się delikatny, bardziej olejkowy. Produkt dobrze radzi sobie z oczyszczaniem skóry, a przy tym jej nie podrażnia. Choć przyznaję, że akurat skóra mojego ciała nie jest podatna na podrażnienia wynikające z zastosowania środków myjących;) Dodatkowo kosmetyk zmiękcza i lekko nawilża skórę. Buteleczka bardzo szybko się kończy, ale w moim przypadku to normalne;)

Oriflame Swedish Spa Whipped Waves masło do ciała


Oriflame Swedish Spa Whipped Waves masło do ciała

Masło do ciała otrzymujemy w w platikowym 200ml słoiczku o takiej samej szacie graficznej. Produkt posiada jasno-niebieską barwę i dość treściwą konsystencję. Wchłania się jednak całkiem dobrze. Choć trzeba zaznaczyć, że skóra mojego ciała jest sucha i dość chętnie chłonie wszelkie substancje odżywcze. Zapach jest bardzo podobny jak w przypadku olejku pod prysznic, czyli taki wodno-morski. Ale już dużo bardziej intensywny i utrzymujący się przez dłuższy czas na skórze, a także na ubraniach. Początkowo musiałam się do niego przyzwyczaić, ponieważ po wieczornym smarowaniu czułam go aż do rana. Mógłby więc być nieco delikatniejszy. Warto jednak dodać, że jest zapach, który uznałabym jako unisex. Spodoba się również mężczyznom. Na stronie producenta wyczytamy, że owe masło zawiera dwa razy więcej substancji nawilżających niż standardowy krem do ciała z Oriflame. Nigdy nie analizowałam tego typu proporcji. Niemniej masło rzeczywiście dobrze radziło sobie z moją suchą skórą, pozostawiając po sobie poczucie nawilżenia na dłużej, czyli na cały dzień;) Skóra pozostawała gładka i delikatna w dotyku.


Oprócz dwóch wypróbowanych przeze mnie produktów w skład nowości Swedish Spa wchodzą jeszcze – relaksujący olejek do kąpieli, olejek do ciała, złuszczające mydełko do masażu i peeling solny.


Mieliście okazję poznać którąś z nowości Oriflame Swedish Spa?

49 komentarzy:

  1. Zainteresował mnie ten olejek :) Z Oriflame dawno nic nie miałam, więc może jest to idealny czas, aby to zmienić. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno nie miałam nic z Oriflame :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładnie się prezentują, design opakowania bardzo kusi :D.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten olejek jest bardzo ciekawy, Ale szczerze dawno nic nie kupowałam z Oriflame.

    OdpowiedzUsuń
  5. muszę sobie zamówić tą linię, jest piękna i zimowa. lubię takie ładne opakowania i szczególnie pielęgnację ciała , olejek do kąpieli to coś co lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie zamawiałam jeszcze niczego z Oriflame, ale olejek wygląda ciekawie, skusiłabym się na niego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ich fanką nie jestem i raczej nie zostanę :P. Choć od dłuższego czasu mam ochotę na jakiś fajny olejek pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja uważam całą serię Swedish Spa za bardzo dobrą. Wiele moich klientek regularnie zamawia z niej prdukty więc mogę j z czystym sumieniem polecić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jedna z fajniejszych serii obok Milk&Honey;)

      Usuń
  9. Tych produktów nie miałam, ale może wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  10. Olejek i masełko w sam raz na zimę do rozpieszczania skóry :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Już nie pamiętam kiedy ostatnio kupiłam coś w Oriflame. Jak na razie kupuję w Avonie ;)
    Obserwujemy? zacznij i daj znać u mnie ;)
    www.jagglam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei z Avonu dawno nic nie miałam. Jakoś brak dostępu.

      Usuń
  12. Mam masło, peeling, olejek do ciała i mydełko, i odświeżona wersja Swedish Spa przypadła mi do gustu równie mocno, co poprzednia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to praktycznie pełna linia:) Dobrze, że Ci odpowiada:)

      Usuń
  13. Dawno nic nie miałam z Oriflame, seria wydaje się być ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie Swedish Spa to zawsze była całkiem niezła seria;)

      Usuń
  14. Szczerze to już od bardzo dawna nie stosowałam żadnych kosmetyków z tej firmy. Ta seria bardzo kojarzy mi się z wakacjami, właśnie przez ta szatę graficzna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tak pół na pół. Trochę letnio, trochę zimowo;)

      Usuń
  15. Ja dawno nie miałam żadnych kosmetyków z tej firmy trochę mnie to nawet zaciekawiły

    OdpowiedzUsuń
  16. Olejek wydał mi się fajnym kosmetykiem. Ale mogę być nieobiektywna, bo po prostu lubię olejki do wszystkiego;).

    OdpowiedzUsuń
  17. A myślałam, że będą pachnieć jakoś super zimowo hehe :-) Olejek wydaje się mieć nieoczywistą formułę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj mnie cała ta seria kusi :D I co widzę gdzieś na blogu to mi się przypomina :D Do tej pory szata graficzna, jak i kosmetyki same w sobie kojarzyły mi się typowo zimowo. A Ty tu morze widzisz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja tak pół na pół. Kojarzą mi się częściowo zimowo i częściowo letnio/morsko:D

      Usuń
  19. ja co prawda nie przepadam za kosmetykami Oriflame, ale muszę skomentować! Może to głupie ale urzekł mnie.. ANANAS! :P daje taki wspaniały efekt na zdjęciach! Że dzięki nim właśnie kupiłabym ten produkt w ciemno mimo mojej awersji do Oriflame :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pamiętam, że dawno temu bardzo lubiłam kosmetyki z tej serii, głównie ze względu na zapach :D A w sumie ciekawią mnie one nadal ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kusił mnie ten olejek, ale jednak się nie zdecydowałam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo podobają mi się ich opakowania są takie rześkie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Olejek w sumie mnie nawet zainteresował, mogłabym się na niego skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Tej marki jeszcze nie widziałam i nie znam :) muszę sprawdzić czy jest dostępna w Szwecji :)

    OdpowiedzUsuń
  25. mam to masło do ciała. Powoli mi się kończy. Bardzo się polubiliśmy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...