Welcome to the Candy Shop!:)
Nowe lakiery marki Wibo oglądałam
już jakiś czas temu. Początkowo wydawały
mi się nieco tandetne, jednak po zobaczeniu kilku prezentacji na blogach
stwierdziłam, że mi się podobają. W niedzielę zostałam właścicielką odcienia nr
1. Kolor określiłabym jako różowo-łososiowy, zależnie od światła jest albo
bardziej różowy albo bardziej łososiowy.
Rzeczywiście jest cukierkowy, nigdy wcześniej nie miałam lakieru w takim
odcieniu. Lubię jednak nietypowe lakiery, dlatego z przyjemnością go
przetestowałam.
Powierzchnia paznokcia
pomalowanego tym lakierem nie jest tak szorstka jak po pomalowaniu lakierem
piaskowym z drobinkami. Jest tylko lekko chropowata, nie haczy o ubrania, i nie
przysparza żadnych niedogodności. Nosi
się go zatem bardzo komfortowo. Lakier jest matowy.
Lakier ma dość cienki pędzelek (osobiście wolę
grubsze). Zauważyłam, że trzeba uważać aby nie nałożyć zbyt wiele lakieru na
raz. W przeciwnym razie może się nie wytworzyć piaskowa struktura. Jedna
warstwa okazała się u mnie wystarczająca, co bardzo mnie ucieszyło. Lakier szybko schnie, co też sobie bardzo
cenię. Ciężko mi jeszcze ocenić trwałość, ale póki co nie mam startych końcówek
i nic nie odprysnęło. Nie zauważyłam też problemów ze zmywaniem.
Zmywa się go bezproblemowo jak zwykły lakier (w przeciwieństwie do lakieru,
który pokazywałam ostatnio).
Jestem zadowolona z tego
produktu, jest miłą odmianą po trudnych do usunięcia piaskowych lakierach z drobinkami. Na pewno kupię jeszcze ten w odcieniu opakowań czekolady Milki:)
Buteleczka zawiera 8,5ml lakieru
i kosztuje 6,99zł.
Wyniki bransoletkowego rozdania!
Bransoletki wygrywa Maria Nowińska!
Gratuluję i proszę o przesłanie
adresu do wysyłki na maila: secretaddiction86@gmail.com
Pozostałym serdecznie dziękuję za udział i życzę szczęścia następnym
razem!


