piątek, 12 czerwca 2020

Sesderma ochrona twarzy przed starzeniem i dezynfekcja dłoni – Topestetic!

Marka Sesderma ma na tyle bogaty asortyment, że naprawdę trudno przejść obok niej obojętnie. Zwłaszcza, że na Topestetic dostępnych wiele zestawów, które idealnie nadają się na prezent:) A ja często wybierając coś dla siebie patrzę też pod kątem przyszłych zakupów na upominki dla bliskich lub znajomych;) Tym razem ze względu na porę prawie już letnią zdecydowałam się na żel przeciwstarzeniowy Sesderma Repaskin Mender Antiaging Gel, a z uwagi na nieustającą pandemię żel do dezynfekcji rąk Sesderma Lactyferin Hand Sanitizer Gel. Pora dowiedzieć się czy zadbały odpowiednio o moją twarz i dłonie;)

Sesderma kosmetyki

Sesderma Lactyferin Hand Sanitizer Gel


Żel składa się ze starannie dobranych składników takich jak laktoferyna liposomowana oraz wspomagająca jej działanie laktoperoksydaza i chlorheksydyna, które łącząc siły pozytywnie wpływają na wzmocnienie ochrony oraz odporności skóry dłoni. Składniki aktywne tworzą na powierzchni skóry barierę chroniącą przed czynnikami zewnętrznymi. Dodatkowo dzięki zastosowaniu technologii liposomowej mają możliwość wnikać w głębsze warstwy skóry działając regenerująco, antyoksydacyjnie i ochronnie. Chlorheksydyna jest środkiem dezynfekującym, który nie powoduje przesuszenia skóry ani naruszenia jej płaszcza lipidowego. Produkt wykazuje działanie oczyszczające, ochronne oraz pielęgnacyjne.
Żel do dezynfekcji rąk Sesderma

Żel do dezynfekcji rąk Sesderma zamknięty został w przezroczystej plastikowej butelce wyposażonej w pompkę dozującą. Jego pojemność to 250ml, ale w sprzedaży są również większe opakowania. Pompkę można bezpiecznie zabezpieczyć chroniąc zawartość przed przypadkowym wylaniem. 


Produkt ma różową barwę i formułę, z którą chyba się jeszcze nie spotkałam w przypadku żelu antybakteryjnego;) Po wyciśnięciu jest lekkim kremem, ale podczas rozprowadzania po dłoniach momentalnie przeistacza się w bezbarwny wodnisty żel. Zapach w moim odczuciu jest lekarski, ale ja lubię takie klimaty;) W ogóle nie czuć woni alkoholu, a muszę dodać, że niektóre tego typu żele lub płyny doprowadzają mnie do ciężkiej migreny. Część z nich pachnie wręcz jak bimber;) Chociaż w tych czasach taki zapach budzi respekt;) Przez chwilę po aplikacji dłonie są nieco lepkie, ale to uczucie szybko przemija. Dalej wyczuwalny jest jedynie delikatny film ochronny. 
Sesderma Lactyferin Hand Sanitizer Gel opinie recenzja

Czy można sobie wyobrazić kosmetyk, który byłby bardziej na czasie niż żel do dezynfekcji rąk? No chyba nie! Odnoszę wrażenie, że część osób dowiedziała się o istnieniu mydeł i żeli dopiero kilka miesięcy temu, kiedy to strach przed koronawirusem zaczął zaglądać nam w oczy;) Do dziś mam w telefonie zdjęcia pustych półek sklepowych z początków pandemii;) Mydła nadal szybko znikają, ale żele antybakteryjne powoli wracają i wybór jest coraz większy. Ja zawsze byłam hop do przodu, więc z lubością używałam jednych i drugich jeszcze zanim stało się to modne i wręcz obowiązkowe;) Podczas pandemii koronawirusa zyskałam zresztą nowy przydomek - Sanepid:P Wszak to właśnie ja nadzoruję przestrzeganie zasad i poganiam wszystkich wokół;) Myśleli, że mi dotną, ale ja wzięłam to za komplement:D Sama od lat zawsze mam w torebce malutki żel antybakteryjny BBW. Muszę jednak przyznać, że nigdy takich produktów nie nadużywałam. Kiedy tylko była możliwość starałam się po prostu porządnie umyć ręce. Ale żel zawsze musiał być w pogotowiu! Nie jest żadną tajemnicą, że większość tego typu produktów stosowanych w nadmiarze wysusza i podrażnia skórę dłoni. Efekty częstego stosowania mogą być więc opłakane. Sama akurat nigdy tego nie doświadczyłam, ponieważ znam tajną broń w postaci maści Hudsalva marki Swederm (gorąco polecam!), a dodatkowo w czasie tego najostrzejszego lockdownu miałam ten komfort przebywać w domu i wychodziłam kiedy było to naprawdę konieczne lub gdy po prostu już lekko świrowałam;) Wiem jednak, że wiele Czytelników doświadczyło silnego podrażnienia i wysuszenia w związku ze stosowaniem płynów lub żeli do dezynfekcji. Sądzę zresztą, że niezależnie od skłonności do wysuszenia, wykwitów alergicznych etc. warto zatroszczyć się o nasze dłonie i postawić na środki do dezynfekcji nowej generacji. Takie jak właśnie Sesderma Lactyferin Hand Sanitizer Gel. Zwłaszcza, że przy regularnym stosowaniu tradycyjnych żeli zostaje naruszona naturalna bariera ochronna skóry. Żel Sesderma rzeczywiście jest inny. Pozostawia po sobie lekki film ochronny, a dłonie są jedwabiste w dotyku i lekko nawilżone. Oczywiście efekt pielęgnacyjny nie może się równać z siłą Hudsalvy, ale jak na produkt antybakteryjny jest naprawdę bardzo dobrze! Zrobiłam również odlewkę żelu mojej mamie, która niestety musi regularnie używać środków do dezynfekcji, a jest alergikiem i tradycyjne płyny doprowadzają jej dłonie do ruiny. A wiadomo, że nie zawsze jest możliwość żeby po każdym użyciu posmarować ręce kremem. Tutaj mamy niejako takie 3w1 – dezynfekcję, ochronę skóry i nawilżenie jak po lekkim kremie. Jedyny minus jest taki, że opakowanie nie nadaje się do schowania w torebce (choć może zależy jakie torebki kto nosi:P), a nie zawsze jest w co przelać żeby mieć taką wersję kieszonkową;)

Sesderma Repaskin Mender Antiaging Gel


Sesderma Repaskin Mender Antiaging Gel

Żel przeciwstarzeniowy Sesderma Repaskin Mender polecany jest do każdego typu skóry, która jest mimochodem lub celowo eksponowana na słońce. Promieniowanie UV znacząco przyczynia się do powstawania przebarwień, zmarszczek oraz utraty jędrności, a linia Repaskin Mender ma za zadanie minimalizować ryzyko pogarszania się kondycji skóry. Żel poprawia zdolności ochronne skóry, odżywia ją i zapobiega przesuszeniu. Nie zastępuje kremu z filtrem, ale w połączeniu z nim pozwala kompleksowo zadbać o ochronę skóry. W składzie znajdziemy wyciąg z rzodkiewnika pospolitego, panthenol i cenne dla skóry probiotyki.
Sesderma Repaskin Mender Antiaging Gel blog

Żel przeciwstarzeniowy marki Sesderma otrzymujemy w iście wakacyjnym opakowaniu z palemką:) Połączenie niebieskiego, bieli oraz drobnych pomarańczowych akcentów prezentuje się bardzo optymistycznie! Sam żel został umieszczony z wąziutkiej butelce wyposażonej w pompkę. Opakowanie posiada pojemność 50ml, czyli całkiem standardową;) Konsystencja to taki nieco gęstszy żel, który podczas rozprowadzania szybko staje się wilgotny. Zapach nie był dla mnie zaskoczeniem, ponieważ z tej linii miałam już wcześniej mgiełkę Sesderma Repaskin Mender Liposomal Mist. Dobra wiadomość jest taka, że zapach żelu jest tak samo obłędny! W moim odczuciu jest to połączenie radości i elegancji;) Świeża, cytrusowa, ale zdecydowanie nie „łazienkowa” nuta;) Jeśli wiesz co mam na myśli;) Zapach utrzymuje się na skórze zdecydowanie dłużej w porównaniu z mgiełką, więc tutaj mimo pozytywnych fluidów wolałabym żeby ulatniał się nieco szybciej:) 
Sesderma Repaskin Mender Antiaging Gel recenzja

Dawniej kiedy tylko przychodziły cieplejsze dni, miałam w zwyczaju smażyć się na słońcu niczym flądra w nadmorskiej smażalni. Te zresztą też bardzo lubię i właśnie wyobraziłam sobie ten rytuał:P Dziś nadal uważam opalanie za jedną z najbardziej relaksujących czynności. Takich, które mimo swej monotonności nigdy mnie nie nudziły. Zawsze potrafiłam wygrzewać się w słońcu z nieskrywaną wręcz pasją. Ale z wiekiem problem sam się rozwiązał z uwagi na brak czasu oraz to, że po prostu odpuściłam i skupiłam się na mniej szkodliwych rozrywkach;) Nigdy nie będę osobą, która unika słońca jak ognia i latem chroni się przed nim pod parasolem, bo i ono ma swoje dobre strony:) Wszystko jest dla ludzi! Ale faktem jest, że znacząco ograniczyłam swoje spotkania ze słonkiem;) W tym roku nawet nie miałam jeszcze okazji wygrzać swoich obolałych kości;) Mimo tego ciężko uniknąć promieniowania UV nawet mimochodem. One nie pytają Cię o imię tylko niestety działają nieustannie i nie jest to efekt upiększający;) Dlatego warto pamiętać o ochronie przeciwsłonecznej, czyli kremie z filtrem oraz produktach, które możemy zastosować jako bazę pod tenże filtr. Takich jak np. żel Repaskin Mender:) 

Żel bardzo przyjemnie się rozprowadza i szybko wchłania, ale u mnie pozostawia przemijające uczucie lepkości. Sprawnie jednak sobie z nim radzę tak jak robię to za zwyczaj, czyli przyciskając dłonie do twarzy;) Kosmetyk nie pozostawia po sobie błyszczącej powłoczki i nie obciąża mojej mieszanej cery. Można go stosować bezpośrednio po oczyszczaniu twarzy i użyciu toniku lub na serum. Po wchłonięciu żelu spokojnie można zastosować krem z filtrem. Ze wszystkim ładnie się łączy i nic się nie roluje. Z powodzeniem możemy go zastosować również pod makijaż. W mojej pielęgnacji Sesderma Repaskin Mender Antiaging Gel całkiem dobrze sprawdził się jako nieobciążający produkt nawilżający, odżywiający oraz delikatnie regenerujący. Idealny kosmetyk na ciepłe dni, które mam nadzieję jeszcze przede mną:) 
Sesderma Repaskin Mender Antiaging Gel opinie

Jak już wspomniałam we wstępie ogromny wybór kosmetyków Sesderma, w tym także żel przeciwstarzeniowy oraz żel do dezynfekcji znajdziesz w sklepie Topestetic. Przesyłka jest tam zawsze bezpłatna i ekspresowa, a dodatkowo za zwyczaj dostaję jakiś miły gadżecik:) 

Jak Twoje dłonie zniosły kwarantannę? Próbowałaś już delikatnego żelu do dezynfekcji Sesderma? A może znasz już ten leciutki żel przeciwstarzeniowy do twarzy?
Czytaj dalej »

poniedziałek, 8 czerwca 2020

Medik8 Serum peptydowe Liquid Peptides i Jedwabisty olejek do demakijażu Lipid-balance Cleansing Oil!

Marki profesjonalne zyskują coraz większą popularność wśród polskich konsumentów. Częściej korzystamy z usług i rekomendacji gabinetów dermatologicznych, kosmetologicznych lub medycyny estetycznej. Jesteśmy skłonni zapłacić więcej za dobrą jakość i skuteczność potwierdzoną badaniami:) Wciąż testujemy nowe formuły i poszukujemy czegoś, co zrewolucjonizuje naszą pielęgnację;) Otwieramy się na innowacje… Medik8 to profesjonalna marka kosmetyków przeznaczonych do pielęgnacji skóry, czyli taka, którą znajdziesz wyłącznie w gabinetach medycyny estetycznej, klinikach, gabinetach lekarskich oraz sklepach specjalizujących się w ich sprzedaży. Ze swojej strony mogę polecić 4skin.pl:) Spotkałam się tam naprawdę z przesympatycznym i konkretnym doradztwem pani kosmetolog w formie porady telefonicznej:) A jeśli pisze to osoba, która wybitnie nie lubi rozmawiać przez telefon to wiedz, że coś się dzieje;) Ostatecznie zdecydowałam się na dwa produkty Medik8 serum peptydowe Liquid Peptides oraz jedwabisty olejek do demakijażu Lipid-balance Cleansing Oil. Czy jestem zadowolona z wyboru? Jak się u mnie spisały?
Medik8 kosmetyki

Medik8 Liquid Peptides


Serum peptydowe Medik8 przywraca skórę do życia za pomocą płynnych peptydów. Jego ultra-nawadniająca receptura w swoim składzie zawiera 30% koktajl peptydowy z pionierskim systemem dostarczania składników, które zwalczają wszelkie widoczne oznaki starzenia. Razem ze wspomagającym nawilżenie kwasem hialuronowym zapewnia kompleksowe działanie zwalczające zmarszczki. Widocznie odmładza i odżywia skórę.
Medik8 Liquid Peptides serum peeptydowe opinie recenzja blog

Serum Liquid Peptides od Medik8 występuje w formie zgrabnej szklanej buteleczki o pojemności 30ml. Opakowanie zostało wyposażone w pipetę z podziałką, dzięki której możemy precyzyjnie odmierzyć ilość aplikowaną na twarz:) Wygląda to bardzo profesjonalnie. Pojemnik prezentuje się niezwykle minimalistycznie i czysto, co jest typowe dla marek gabinetowych. Mniej ozdobników, większy nacisk na zawartość:) Jedyny minus, jaki zauważyłam w opakowaniu jest taki, że czasami produkt się trochę „ulewa” podczas zakręcania. Konsystencja jest bardzo komfortowa w użyciu i ma postać lekko „zagęszczonej wody”. Zaraz po aplikacji pozostawia po sobie przemijające uczucie lepkości. Łatwo jednak je zniwelować „przyklepując” serum do twarzy;) Serum posiada mój ulubiony zapach, czyli… żaden:) Jak nikt inny uwielbiam zapach niczego;) Dla mnie kosmetyk ma przede wszystkim działać, a nie pachnieć. Choć potrafię docenić też piękny zapach, jeśli takowy występuje;) 
Medik8 Liquid Peptides

Podobnie jak kwas hialuronowy, peptydy w sposób naturalny występują w naszym organizmie. Powstają podczas biosyntezy białek, a w skórze pełnią funkcję przekaźników komórkowych. Niestety z biegiem czasu spada ich ilość oraz zaburzona zostaje ich synteza. Warto wtedy wprowadzić do swojej pielęgnacji peptydy pozyskiwane syntetycznie. Kosmetyki bogate w peptydy działają naprawczo na wiele problemów skórnych. Największą zaletą jest to, że poprzez stymulację produkcji kolagenu i elastyny działają wygładzająco na zmarszczki, zwiększają napięcie skóry oraz wspomagają jej regenerację.


Do głównych składników serum peptydowego Medik8 należą:


Peptydy Miedziowe – Wieloetapowy system penetracji dostarczający 30% serum w głąb naskórka w celu precyzyjnego ukierunkowania oraz osiągnięcia optymalnych rezultatów.

Matrixyl 3000 – Kombinacja peptydów stymulujących produkcję kolagenu w celu ujędrnienia skóry dla młodziej wyglądającej cery.

Argirelox – Działa w walce ze zmarszczkami mimicznymi, minimalizując skurcze mięśni.

Kwas Hialuronowy – Wspomaga nawilżenie skóry.

Karnozyna – substancja aktywna zapobiegająca glikacji, odpowiedzialnej za przedwczesne starzenie się skóry.

Probiotyki
Medik8 Liquid Peptides opinie

Tyle teorii w telegraficznym skrócie, a teraz pora na moje wrażenia:) Medik8 Liquid Peptides to jeden z tych produktów, który wymaga nieco cierpliwości i systematyczności w stosowaniu. Nie jest to jednak dla mnie wadą, ponieważ sumienna w używaniu kosmetyków do twarzy jestem praktycznie zawsze;) Na pochwałę zasługuje fakt, że serum nie roluje się i dobrze współpracuje z każdym kosmetykiem. W tym także z makijażem. Jego krystaliczna formuła (jak to określił producent) sprawia, że nie obciąża ani nie wzmaga przetłuszczania się skóry. Przyjemność stosowania jest tutaj na naprawdę wysokim poziomie! Najlepiej sprawdza się jednak na noc, wspierając naturalne procesy odnowy skóry. Mam wrażenie, że działa wtedy ze zdwojoną siłą:) Serum stosowane pod krem bardzo dobrze nawadnia skórę i to jest widoczne już po pierwszych użyciach. Przy regularnym stosowaniu skóra staje się lepiej napięta, gładziutka i bardziej jędrna. Szlachetniejsza w dotyku, ale jednocześnie mocniejsza. Nawet drobne linie powstałe na skutek złośliwości, robienia głupich min albo ze zdziwienia stają się płytsze;) Cera wygląda po prostu zdrowiej. Serum idealnie nadaje się też do masażu rollerem, płytką Gua Sha i innymi moimi gadżetami:)

Medik8 Lipid-balance Cleansing Oil


Jedwabisty olejek do demakijażu w połączeniu z wodą zamienia się w delikatne mleczko. Usuwa nie tylko zanieczyszczenia, ale także makijaż. Również ten wodoodporny. W swoim składzie zawiera zoptymalizowaną mieszankę kwasów tłuszczowych z nadmiarem kwasu linolowego, który wspomaga przywrócenie równowagi lipidowej skóry. Olej moringa delikatnie usuwa zanieczyszczenia, a witamina E neutralizuje wolne rodniki, które gromadzą się na skórze w ciągu dnia. Dodatkowo w składzie znajdziemy olej z krokosza barwierskiego.
Medik8 Lipid-balance Cleansing Oil opinie blog recenzja

Podobnie jak w przypadku serum mamy tutaj niezwykle proste, ale cieszące oko opakowanie. Dla odmiany buteleczka jest jednak plastikowa i wyposażona w pompkę. Dozownik działa bez żadnych zarzutów. Jedynym minusem jest brak automatycznej blokady poprzez jej przekręcenie;) Ale w czasie przedłużającego się lockdownu i tak nigdzie nie wyjeżdżałam, więc nawet nie miał okazji się rozlać;) Pojemność butelki to 140ml. Opakowanie należy zużyć w ciągu roku od otwarcia. 
Medik8 Jedwabisty olejek do demakijażu blog

Jedwabisty olejek do demakijażu Medik8 posiada intensywnie żółtą barwę i typowo oleistą konsystencję. Nie jest on jednak typowo tłusty, więc nie musimy posiłkować się mokrymi szmatkami celem skutecznego usunięcia. Jedwabisty olejek do demakijażu Medik8 zawiera w swoim składzie emulgator, więc w połączeniu z wodą przekształca się w delikatną mleczną emulsję. Zapach olejku jest delikatny i naturalny. A ja jestem fanką takich zapachów. Nie przepadam zaś za mocno perfumowanymi. Produkt pachnie po prostu swoimi składnikami. Woń nie utrzymuje się na skórze po zmyciu.


Muszę przyznać, że o ile serum wytypowałam od razu, jako produkt potencjalnie idealny dla mnie to z wyborem kosmetyku do mycia twarzy miałam niemałą zagwozdkę;) A to dlatego, że marka Medik8 posiada bogaty wybór produktów do oczyszczania twarzy i kusiła mnie jeszcze pianka oraz płyn micelarny;) Ostatecznie padło jednak na olejek do demakijażu. Nie byle jaki, bo jedwabisty;) Sposób użycia jest oczywiście nieskomplikowany. Wystarczy wmasować go w suchą skórę, dodać trochę wody żeby zmienił się w mleczko, a następnie beztrosko zmyć:) Ja stosuję dwuetapowe oczyszczanie, więc po demakijażu olejkiem była u mnie jeszcze pianka. Olejek bardzo dobrze radzi sobie z moim makijażem. Usuwa go dokładnie, a nie jedynie rozmazuje. W kwestii produktów wodoodpornych się nie wypowiem, gdyż praktycznie takich nie używam. Na pewno mogę jednak powiedzieć, że wszelkie pudry, róże, rozświetlacze, cienie czy kredki do brwi nie stanowią dla niego bariery;) Z tuszem też sobie radzi. Choć tutaj producent uprzedza żeby pilnować aby produkt nie dostał się do oczu. Ja olejki stosuję przede wszystkim do demakijażu twarzy, ponieważ po zmyciu tuszu za zwyczaj pojawia się lekkie uczucie mgły przed oczami. 


Moje pierwsze spotkanie z kosmetykami Medik8 uważam za bardzo udane i na pewno będę jeszcze spoglądać w ich kierunku:) To produkty, które są odpowiednie nawet do najbardziej wrażliwej cery, ale jednocześnie nie umniejsza im to efektywnego działania! Oprócz niewątpliwej skuteczności do największych zalet zaliczyłabym brak sztucznego zapachu i syntetycznych barwników, przyjemne formuły oraz to, że produkty nie są testowane na zwierzętach. 
Medik8 kosmetyki opinie recenzje blog

Kosmetyki Medik8 jak i inne dermokosmetyki, kosmeceutyki oraz suplementy najlepszych marek znajdziesz w sklepie 4skin.pl. Oprócz darmowej dostawy już od 100zł można liczyć na wsparcie kosmetologa, próbki do każdego zamówienia oraz zbierać punkty w programie lojalnościowym, które można potem wymieniać na zniżki. I co kluczowe – przesyłka jest błyskawiczna:) 


Znasz już kosmetyki Medik8? Stosujesz peptydy w swojej pielęgnacji? A może cenisz sobie demakijaż przy użyciu olejków?
Czytaj dalej »

czwartek, 4 czerwca 2020

Nuxe Body – pielęgnacja ciała w 3 krokach!

Kiedy zbliża się lato, zwykle przypominamy sobie, że pora zadbać o skrywane przez wiele miesięcy pod ciepłymi ubrankami ciało:) U mnie jest oczywiście inaczej, bowiem z nieskrywaną pasją stosuję peelingi, balsamy i kremy przez cały rok. Po prostu mam taki dobry nawyk;) Skóra mojego ciała w odróżnieniu od twarzy ma większą skłonność do przesuszenia. Dlatego pamiętam o regularnym złuszczaniu i nawilżaniu. Jednocześnie lubię ten mały rytuał, więc często próbuję nowych produktów i szukam ideału. Tym razem sięgnęłam po 3 kosmetyki NUXE Body:) To taka mam wrażenie mniej popularna seria marki NUXE. Czy zatem warta uwagi? Co mogę powiedzieć po zużyciu peelingu, żelu pod prysznic oraz kremu?

NUXE Body recenzja

NUXE Body


Jest to linia kosmetyków przeznaczona do pielęgnacji ciała łącząca w sobie skuteczność oraz 100% przyjemności stosowania. Producent zapewnia o wyjątkowo przyjemnych konsystencjach i rozkosznych zapachach. W skład serii wchodzi 7 produktów.

Nuxe Body Kremowy żel pod prysznic


Żel pod prysznic Nuxe Body skomponowany został na bazie roślinnych składników myjących, takich jak płatki kwiatu migdałowca i pomarańczy, które posiadają łagodne właściwości oczyszczające. Dzięki subtelnej nucie zapachowej i delikatnej piance ma sprawić, że codzienna kąpiel stanie się przyjemnością. Żel zawiera 96% składników pochodzenia naturalnego.
Nuxe Body Kremowy żel pod prysznic opinie

Nuxe Body Kremowy żel pod prysznic umieszczony został w poręcznej 200ml tubie, która zapewniała wygodne dozowanie, ale sprawiała mi trochę problemów podczas otwierania. Musiałam otwierać przez ręcznik, bo bałam się, że zostanę pozbawiona paznokci:D Tym bardziej, że to była era zamkniętych salonów i odrost oraz długość miałam pokaźne;) Po pierwszym otwarciu przywitał mnie niezbyt zachęcający, ale łagodny zapach. Według Nuxe jest to bogata woń kokosa i kwiatu migdałowca. I jeśli miałabym coś wyodrębnić to chyba faktycznie około migdałowe nuty, kokosa nie wyczuwałam;) Zapach jest otulający, taki bardziej jesienno-zimowy. Żel ma przezroczystą barwę i w moim odczuciu żelowo-olejkową konsystencję. W kontakcie z wilgotną skórą zmienia się w przyjemną emulsję z bardzo delikatną pianką. Skutecznie, ale łagodnie oczyszcza ciało. Skóra po użyciu jest gładka i miękka w dotyku. Z całą pewnością nie wysusza. Pod względem działania to jeden z najbardziej komfortowych żeli pod prysznic. Brakuje mi jedynie bardziej orzeźwiającego zapachu.

Nuxe Body Kremowy peeling do ciała


Jest to krem z zanurzonymi płatkami kwiatów migdałowca i pomarańczy oraz ze 100% roślinnymi substancjami złuszczającymi takimi jak pomarańcza, liczi i orzechy włoskie. Peeling zawiera 95% składników pochodzenia naturalnego.
Nuxe Body Kremowy peeling do ciała  opinie

Kremowy peeling do ciała Nuxe Body również został umieszczony w 200ml tubie. Ale nieco innej żeby nam się nie pomylił z żelem;) W przeciwieństwie do żelu otwarcie „chodziło” lekko, więc nie musiałam się siłować:) 

Zapach peelingu jest typowy dla serii Body, ale zdecydowanie delikatniejszy. Bardziej neutralny w porównaniu z kremem i żelem. Nie jest to uczta dla zmysłów, ale nie powinien też nikomu przeszkadzać:) Nie udało mi się tego miarodajnie uchwycić na zdjęciu, ale jego kremowa konsystencja jest naprawdę bogata w różnorakie drobinki złuszczające. I pewnie zabrzmi to dziwnie, ale lubiłam na nią patrzeć:D Peeling bardzo przyjemnie rozprowadza się po ciele. Ma dość dobrą przyczepność, więc nie ma problemu z co i rusz opadającymi na dno wanny farfoclami;) Nie rozpuszcza się też zbyt szybko podczas użycia, więc z powodzeniem możemy wykonać dokładny masaż całego ciała z należytym namaszczeniem:D Podczas zmywania robi trochę bałaganu, ale nie na tyle żeby musieć potem szorować całą wannę. Wystarczy dokładnie spłukać słuchawką od prysznica;) Peeling Nuxe Body stosowałam na całe ciało łącznie ze stopami i muszę przyznać, że spisał się naprawdę dobrze. Złuszcza skutecznie, ale bez podrażnień. Jego moc określiłabym, jako średnią, czyli jak na moje potrzeby w sam raz;) Po użyciu skóra jest przyjemnie gładka, miękka, bez wysuszeń i podrażnień. Idealnie przygotowana na przyjęcie kremu. 
Nuxe Body konsystencje

Nuxe Body Ujędrniający krem do ciała


Ujędrniający krem do ciała zapobiegający starzeniu się skóry z płatkami kwiatów migdałowca i pomarańczy posiada niezwykle przyjemną konsystencję ukierunkowaną na masaż zwiotczałych części ciała takich jak uda, brzuch, pośladki, biust lub ramiona. Szybko się wchłania pozostawiając skórę wyraźnie wygładzoną i ujędrnioną.
Nuxe Body Ujędrniający krem do ciała opinie

Krem ujędrniający do ciała z linii Nuxe Body umieszczony został w przyjemnym dla oka 200ml słoiczku. Wiem, że wiele osób uważa taką formę podania za mało higieniczną, ale ja ze swoich kosmetyków za zwyczaj korzystam sama, więc własne bakterie mi nie przeszkadzają;) Poza tym dzięki słoiczkowi możemy bez problemu zużyć produkt do samego końca, a w przypadku butelek z pompką zawsze się coś zmarnuje;) Jeśli jednak opakowanie Cię nie przekonuje to w serii Nuxe Body znajdziesz także 24h nawilżający balsam do ciała w butelce z pompką;) 

Krem posiada typowo kremową konsystencję, która całkiem nieźle się rozsmarowuje. Nie ma tutaj uporczywego mazania, bielenia ani rolowania;) Najlepiej wchłania się oczywiście po zastosowaniu peelingu. Choć muszę zaznaczyć, że trzeba chwilę poczekać, ponieważ nie wnika w skórę momentalnie. Jest to kwestia 10 minut przy ilości pt: „nie żałuję sobie”. Przy mniejszej zdecydowanie szybciej:) Po zastosowaniu na skórze pozostaje delikatny nielepiący się film ochronny. Zapach to również niekoniecznie moje klimaty, ale to bardzo indywidualna kwestia, więc warto zaznaczyć, że może się podobać;) W przypadku kremu obiektywnie rzecz ujmując jest dość elegancki i najbardziej intensywny ze wszystkich tych trzech kosmetyków. Pozostaje nawet na piżamie i jest lekko wyczuwalny jeszcze rano. Ja ze względu na swoje dolegliwości związane z bólami głowy, (to zabawne, ale według lekarza ból głowy może wywołać u mnie niemalże wszystko:P) krem stosowałam jedynie od pasa w dół. Wtedy zapach nie jest dla mnie tak intensywny:) Właściwości przeciwstarzeniowe trudno ocenić, ale mam już skończone 33 lata, więc na pewno mi nie zaszkodziło po niego sięgnąć;) W kwestii ujędrniania jak wiesz jestem bardzo szczupła, ale moja szczupłość nie wynika z odchudzania. Po prostu zawsze taka byłam;) Nie było, więc u mnie żadnych gwałtownych wahań wagi mogących powodować zwiotczenie sypiącego się już ciałka;) Najczęściej sięgam po produkty typowo nawilżające. Ale uważam, że dobry krem ujędrniający jeszcze nikomu nie zaszkodził. Tym bardziej, że często faktycznie widać różnicę! Tak było też w tym przypadku. Po zastosowaniu kremu skóra była nie tylko dobrze nawilżona i gładka, ale także bardziej „zwarta” w dotyku. Za zwyczaj najmocniej wyczuwam ten efekt na pośladkach;) Są wtedy tak gładkie, że można się poślizgnąć:D Skóra była „zaopiekowana” spokojnie przez 24h, nie jest to więc krem, który daje efekt na godzinkę;) Krem wystarczył mi na niecały miesiąc stosowania od pasa w dół aż po stopy. Co jak na moje przesadne możliwości w kwestii zużyć jest naprawdę dobrym wynikiem;)
NUXE Body kosmetyki opinie blog

Moje spotkanie z trio Nuxe Body uważam za naprawdę udane. To dobre jakościowo produkty, które spełniają swe zadanie. Jedynym minusem jest dla mnie zapach. Potrzebuję czegoś bardziej radosnego lub delikatniejszego. Ale może Tobie woń kosmetyków Nuxe Body przypadłaby do gustu? W końcu zapach to jedna z najbardziej drażliwych kwestii. I przyznaję, że jestem na tym polu wyjątkowo niedogodna:) A może znasz już kosmetyki Nuxe Body? Dbasz regularnie o skórę ciała?


Czytaj dalej »