sobota, 5 maja 2018

L’Oreal Color Riche Shine 905 Bae – biała pomadka z efektem holo!

Jak już pewnie wiecie ze wpisu o ładnych kosmetykach, pomadka L’Oreal Color Riche Shine 905 Bae skusiła mnie przede wszystkim ze względu na przyjemne dla oka opakowanie oraz nietypowy efekt. Bowiem białe pomadki z efektem holo nie są aż tak powszechne jak tradycyjne:) Czy warto zainwestować w pomadkę w odcieniu Bae?

zdjęcie przedstawiające pomadkę L’Oreal Color Riche Shine 905 Bae


L’Oreal Color Riche Shine 905 Bae


zdjęcie przedstawiające pomadkę L’Oreal Color Riche Shine 905 Bae

W gamie szminek L’Oreal Color Riche Shine znajdziemy formuły odżywcze, o kremowej konsystencji zapewniające nawilżenie i blask.
zdjęcie przedstawiające pomadkę L’Oreal Color Riche Shine 905 Bae

Pomadka L’Oreal zamknięta została w opakowaniu przypominającym kryształki albo kostki lodu. Jest ono przezroczyste i dodatkowo przyozdobione złotym elementem. Opakowanie zostało wykonane z plastiku, ale jest dość porządne i prezentuje się naprawdę przyjemnie, więc nie będzie wstyd wyjąć ją z torebki w miejscu publicznym;)
zdjęcie przedstawiające pomadkę L’Oreal Color Riche Shine 905 Bae

Szminka posiada białą barwę z mnóstwem różowych drobinek, choć dostrzegam w niej również subtelniejsze drobinki w odcieniu złota. 
Sztyft jest ścięty i dość miękki, a jego formuła kremowa i bardzo komfortowa. Bardzo przyjemnie się rozprowadza, choć oczywiście drobinki są nieco wyczuwalne na ustach;)
zdjęcie przedstawiające swatch pomadki L’Oreal Color Riche Shine 905 Bae
Pomadka posiada również delikatny zapach. Mnie on się kojarzy z owocami leśnymi. Być może to jeżyny;) Jest on wyczuwalny, ale nie drażni nosa.  Cóż ciekawego może być w białej pomadce? Wygląda przecież tak niepozornie i niewinnie jak klasyczny, bezbarwny balsam do ust;) Pomadka w odcieniu Bae pięknie odbija światło, a różowe drobinki ładnie podbijają kolor ust nadając im świeżości i takiego dziewczęcego blasku. Jednocześnie uzyskujemy modny w ostatnim czasie efekt holo;) 
Dzięki niej usta wyglądają jak pokryte rozświetlającym błyszczykiem, ale z uwagi na to, że jest to pomadka nie musimy obawiać się uczucia lepkości. Przeciwnie – dzięki kremowej konsystencji nosi się ją bardzo komfortowo, a usta są dodatkowo lekko nawilżone:) Pomadkę w odcieniu nr 905 Bae możemy stosować na wiele sposobów – solo, na balsam do ust, na matową pomadkę, na szminkę i jak tylko sobie zamarzymy;) Efekt możemy budować od subtelnego rozświetlenia po nieco mocniejsze zaróżowienie;) To wyjątkowy i warty uwagi produkt!


Co sądzicie o białych pomadkach? Znacie L’Oreal Color Riche Shine w odcieniu Bae?

55 komentarzy:

  1. Opakowanie jest wręcz cudne :) Nigdy chyba nie miałam szminki w tak fajnym opakowaniu :D Ale nie chyba musiałabym przekonać się chwilę do tego rozświetlenia na ustach, teraz maty u mnie rządzą :P

    OdpowiedzUsuń
  2. ma co w sobie jednak to nie dla mnie, ja uwielbiam nosić na ustach mocne, wyraziste kolory

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ona zdecydowanie do takich nie należy choć można ją nałożyć na mocny kolor żeby efekt był jeszcze bardziej oryginalny;)

      Usuń
  3. Prezentuje się elegancko, ale zdecydowanie nie dla mnie. Trochę za stara jestem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ją polubiłam ;) zdecydowanie świetny zakup <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawniej bardzo lubiłam takie odcienie. Teraz walczę ze sobą, żeby odważyć się na odważniejsze kolory :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona w sumie jest bardzo elastyczna bo można ją wykorzystać na różne sposoby i różne efekty uzyskać:)

      Usuń
  6. Miałam pomadkę o podobnym efekcie i to chyba jednak nie moje klimaty :) Choć lepiej nigdy nie mówić nigdy, może kiedyś się przekonam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie. Ja siebie też nie podejrzewałbym o takie klimaty Heheh

      Usuń
  7. Opakowanie bardziej do mnie przemawia niż sama pomadki. Zadziwiający kolorek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorek to generalnie można stopniować od prawie przejrzystego bo taki nieco różowy:) Tutaj mocno maznęłam żeby było widać :D

      Usuń
  8. Bardzo ciekawa ta pomadka :) Opakowanie ma również ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem ładne jak na drogeryjną pomadkę ;)

      Usuń
  9. Pomadka wygląda przepięknie, zdjęcia też :) Chętnie skuszę się na to cudo, bardzo mi się podoba efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow jeszcze sie na nia nie natknelam, swietna w roli topera ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowny kolor <3 Chyba nigdzie jeszcze jej nie widziałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie chyba nie jest zbyt popularna bo nie natknęłam się na nią na blogach:)

      Usuń
  12. Wygląda ładnie ale mnie jakoś te całe holo w ogóle nie pociąga ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się, ja też nie byłam przekonana:D

      Usuń
  13. Mam podobną, ale innej marki, lubię czasem takie bajery w makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przyznam szczerze, że jestem miłośniczką róży na ustach - od pastelowych po fuksjowe, ale białą z efektem holo zdarzyło mi się mieć, co prawda nie z L’Oreala, ale miło wspominam jako uzupełnienie delikatnego letniego makijażu... Może czas w tym sezonie sobie przypomnieć, hmm?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tak różnie:D Bardziej lubię lekko czerwone podbicie, ale ta jakoś tak do mnie przemówiła;D A przypomnieć sobie zawsze można:) Dla mnie to była nowość;) No może prawie bo chyba miałam już kiedyś coś takiego jako nastolatka;)

      Usuń
  15. To ja jestem ten gatunek który nie miałam pojęcia po co komu biała pom adka ale ta mnie naprawde kusi :)!

    OdpowiedzUsuń
  16. Opakowanie mnie czaruje, chętnie bym ją kupiła bo zdecydowanie jestem fanką takich efektów.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wygląda cudnie! ...i w opakowaniu i na ustach. Ostatnio oglądałam ją w sklepie :D Jeszcze nie kupiłam... :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No na ustach fajnie wyglada. Co prawda nie umiem uchwycić, ale na stronie Loreal jest przykładowe foto:)

      Usuń
  18. Nie widziałam jej jeszcze, a czuję, że w sumie mogłaby mi się spodobać, pomimo, że efekt holo brzmi dość hipstersko :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kilka lat temu miałam bardzo podobną pomadkę, w sensie efektu, a nie opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszak o efekt tu głównie chodzi:D

      Usuń
  20. Nie mam w kosmetyczce ani jednej pomadki holo;). Jeśli jednak miałabym ją mieć, to bardzo możliwe, że wybrałabym L'oreala, bo lubię tę markę. A jeśli chciałabym coś z luksusowych kosmetyków to sięgnęłabym po Diora;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja tylko jedną i starczy:D A Dior takie coś ma?

      Usuń
  21. Szkoda, że nie pokazałaś na ustach, ale jestem pewna, że wygląda jak pomadki z lat 90 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dam rady uchwycić telefonem;) Nie pamiętam jakie były pomadki z lat 90' szczerze mówiąc, ale efekt zależy od tego ile i jak nałożymy;) Bo jedna warstwa jest bardzo subtelna;) nie ma przerysowanego efektu;)

      Usuń
  22. Przyznam, że wygląda zachecajaco.

    OdpowiedzUsuń
  23. Wizualnie podoba mi się, natomiast nie lubię czuć drobinek na ustach ;D

    OdpowiedzUsuń
  24. wow ależ ta pomadka pięknie się mieni, jak rozświetlacz!

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo ładnie się prezentuje, jednak ja tam wole czerwienie :D

    OdpowiedzUsuń
  26. zaintrygowała mnie bardzo. Jakoś nie wyobrażam sobie nosić jej samej, ale na inną pomadkę, dlaczego nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wygląda cudownie. Mój must have.

    OdpowiedzUsuń
  28. Mimo że lubię blask, to jakoś jej na moich ustach nie widzę ;))

    OdpowiedzUsuń
  29. Wow ale ma cudowne opakowanie ta pomadka!

    OdpowiedzUsuń
  30. Jak świetnie się prezentuje! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...