poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Kupiłam bo było ładne! 11 kosmetycznych pokus, którym uległam!

Czy zdarzyło Wam się kupić kosmetyk w dużej mierze dlatego, że jego opakowanie lub nietypowe właściwości budziły natychmiastową żądzę posiadania oraz myśl pt: jakie to piękne? Mi tak i to wiele razy! Dziś właśnie o kosmetykach, które kupiłam (lub ewentualnie wybrałam do wypróbowania) bo były ładne! 


Nabla Dreamy paletka cieni do powiek

zdjęcie przedstawiające Nabla Dreamy paletka cieni do powiek

O tej paletce pisałam całkiem niedawno;) Nie ma co ukrywać, że głównym motorem do zakupu był "nagły zryw" oraz aspekty wizualne;) W moim przypadku zarówno wnętrze jak i „zewnętrze”;) Okładka jest według mnie przepiękna! Zakup jak najbardziej trafiony! Od 3 maja w sprzedaży ma pojawić się nowa paletka cieni Nabla Soul Blooming. Jeszcze nie wiem czy skończy się to zakupem, ale nigdy nie mów nigdy;)

Zobacz - Nabla Dreamy


Becca Ocean Jewels paletka cieni do powiek

zdjęcie przedstawiające Becca Ocean Jewels paletka cieni do powiek

Znów paletka cieni bo ostatnio mam na nie jakąś zajawkę;) Paletka zawiera 7 cieni do powiek, które są bardzo dobrej jakości. Mam ją dopiero od ponad tygodnia, ale wstępnie jestem zadowolona. Pokazywałam nawet na Instagramie makijaż wykonany cieniami z tej paletki, ale niestety zupełnie nie udało się uchwycić efektu. Niemniej bardzo dobrze jest to pokazane na modelkach w sklepie Sephory online;) Identyczny rezultat osiągnęłam:D W tej paletce spodobało mi się ułożenie cieni. Nie wiem dlaczego, ale zawołała do mnie i już. Jest piękna, porządnie wykonana i wyposażona w duże, dobrej jakości lusterko. Świetna propozycja na lato, a nazwa idealnie opisuje zawartość! Kupiłam ją właściwie nawet bez oglądania. Po prostu poprosiłam o odłożenie, rzuciłam okiem i OK - poproszę;) Ewelina to klient idealny;)

Kat von D Alchemist Holographic Palette


zdjęcie przedstawiające Kat von D Alchemist Holographic Palette

Paletka rozświetlaczy do twarzy i oczu nazywana przeze mnie po prostu trójkątem;) Ze względu na specyficzne efekty jakie można dzięki niej uzyskać jest to raczej ekstrawagancki wybór i absolutnie żaden must have. Ale nie mogłam się oprzeć jej urokowi;) Plusy i minusy nakreślę w osobnej recenzji i wtedy też pokażę Wam ją z bliska!

L’Oreal Color Riche Shine Bae 905



zdjęcie przedstawiające L’Oreal Color Riche Shine Bae 905
Pozostając w temacie holo, ale już w nieco przystępniejszej cenie:) Propozycja marki L’Oreal, czyli odżywcza pomadka nawilżająco-nabłyszczająca o komfortowej konsystencji zapewniającej efekt holo z różowymi drobinkami (w żadnym wypadku nie barwi ust na biało:D). L’Oreal Color Riche Shine Bae 905 to prawdopodobnie najbardziej komfortowy produkt do ust tej marki z jakim miałam do czynienia.  I rzecz jasna opakowanie oraz nietypowy kolor sztyftu zdecydowanie skłoniły mnie do zakupu! Wkrótce pokażę ją z bliska w osobnym wpisie.

Too Faced Sweetie Pie

zdjęcie przedstawiające

Marka Too Faced słynie z niebanalnych i radosnych opakowań oraz wodzących na pokuszenie zapachów takich jak np. czekolada albo brzoskwinka. Nie jestem kolekcjonerką i moje zakupy są bardziej wynikiem impulsu niż zamysłu kolekcjonowania, ale zdarza się, że coś mnie skusi:) Ten egzemplarz Sweetie Pie jest co prawda prezentem od Interendo, ale jak już wspominałam, wyszło na tyle śmiesznie, że w tym samym czasie zdążyłam go sobie kupić (co tylko potwierdza trafność prezentu:D) Chodziła za mną też paletka cieni Too Faced Just Peachy Matte Eye Palette i niewykluczone, że zasili moją toaletkę, ale nie była ona pragnieniem pierwszorzędnym, ponieważ lepsze cienie zdecydowanie ma Nabla:) A bronzer? Sama słodycz! Szkoda tylko, że tłoczenie nie zostaje na zawsze;)

Sisley L’Orchidee


zdjęcie przedstawiające Sisley L’Orchidee

Orchidea Sisley, czyli mój ukochany róż:) Pomimo upływu czasu, nadal cieszy moje oczy! Tym bardziej, że jest bardzo wydajny, więc tłoczenie jeszcze się nie wytarło (cały czas używam górnej części żeby dolna pozostawała ładna:P). W jego cenie mogłam mieć pierdylion różów, ale musiałam mieć ten;) 

Zobacz: Sisley L'Orchidee róż do policzków

Lovely – Banana Chocolate, Creamy Chocolate, Glow Junky


zdjęcie przedstawiające Lovely  Banana Chocolate, Creamy Chocolate, Glow Junky

Na moim celowniku był właściwie jedynie Lovely Banana Chocolate, ale że Creamy Chocolate i Glow Junky też były ładne i dostępne, a nawet tanie… to złapałam je jak Pokemony:P Przynajmniej raz moje uwielbienie do piękna nie potrząsnęło za portfel:D Bananek mimo, że żółty, w moim przypadku ma niestety tendencję do bielenia, więc muszę się z nim obchodzić delikatnie:D Radosne opakowania to coś co lubię!:D 

Zobacz: Mój haul z promocji w Rossmannie


Huda Beauty Lip Tin zestaw do konturowania


zdjęcie przedstawiające zestaw Huda Beauty Lip Tin Bombshell&Ritzy
Kiedy jakiś czas temu do perfumerii Sephora wkroczyła marka Huda Beauty, nie zainteresowała mnie ona ani trochę, a już na pewno nie zamierzałam kupić czegokolwiek z jej asortymentu. Jednak pewnego kwietniowego dnia, w którym wstąpiłam do Sephory celem zakupu prezentu, moim oczom ukazały się usta, czyli zestaw do konturowania ust Huda Beauty Lip Tin Bombshell&Ritzy. Bajeranckie pudełko było mi już wcześniej znane z Instagrama, ale dopiero na żywo nieśmiało do mnie zawołało;) Odłożyłam jednak potulnie usta na półkę kierując się do kasy jedynie z owym prezentem. A potem co ja paczę wieczorem na Insta? Interendo z usteczkami:P Jeszcze tego samego dnia usta były moje bo stwierdziłam, że potem mi wykupią i będę narzekać. Nawiasem mówiąc gdy czekałam na tramwaj, wyświetliła się tablica z kierunkiem Kochanówka. Jak pewnie niektóre z Was wiedzą to dawna nazwa szpitala psychiatrycznego w Łodzi, więc pomyślałam, że MKP chyba mi sugeruje właściwy kierunek, tj. psychiatryk zamiast Sephory:P Jak myślicie?

Guerlain Meteorites Compact


zdjęcie przedstawiające Guerlain Meteorites Compact

Dawno temu podążając za rekomendacjami innych skusiłam się na słynne Meteoryty w kulkach. Produkt jednak zupełnie mi nie podszedł (zwłaszcza, że miałam zbyt jasny odcień – Medium) i puściłam zawartość w świat, sobie zostawiając jedynie uroczą puszeczkę;) Meteoryty w kompakcie kusiły mnie dobrych parę lat. Wołała do mnie urocza puderniczka i kolorowe wnętrze, ale obawiałam się, że znów ciężko będzie z zadowoleniem. Finalnie jednak pojawiła się okazja żeby je wypróbować, więc nauczona złymi doświadczeniami wybrałam już odcień najciemniejszy – Dore/Golden. Nie ma jednak co ukrywać, że opakowanie grało pierwsze skrzypce przy wyborze:D 


To tylko kilka przykładów typowo makijażowych bo jeśli miałabym wziąć pod uwagę inne dziedziny i szersze ramy czasowe to byłby niezły tasiemiec:D Jak pewnie zauważyłyście, większość z nich to kosmetyki z nieco wyższej półki. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Jeśli już mam wydać na jakiś produkt więcej to wymagam od niego pewnej estetyki tudzież nietuzinkowości;) Nie mam sprecyzowane jakiej, ale musi być to coś co do mnie "przemówi";) Przy średniej półce mogę nieco przymknąć oko;) Z kolei ta niższa rzadko mnie kusi, więc jeśli mam się na coś zdecydować to też dobrze by było żeby opakowania nie były szpetne;) Cały ten tekst potraktujcie z przymrużeniem oka - wygląd oczywiście nie był jedynym kryterium wyboru:) Często jednak taką pierwszą przesłanką, impulsem;) Kto jak kto, ale ja potrafię połączyć przyjemne z pożytecznym. W tym wypadku - wygląd i działanie:)


A jak jest u Was? Zdarza Wam się kupować kosmetyki oczami czy jednak jesteście nieczułe na tego typu atrakcje wizualne?;)

83 komentarze:

  1. pięknie wyglądają paletki Nabla i Becca, a i kolorystyka cieni mi się podoba :-) całuśny zestaw Huda wygląda ekstra, dla takich opakowań można kupować kosmetyki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Usta Huda to co prawda taki klasyczny przykład kiczu, ale kicz może się podobać i tu mnie skusił:D

      Usuń
  2. Ja właśnie Często mam tak że coś kupuje bo jest ładne, ogólnie kosmetyki jeśli ich opakowania przyciągają wzrok i są bardzo ładne, oryginalne lub zwyczajnie świecie inne.. to właśnie takie nas Najbardziej kuszą. Ale niektóre sama bym wybrała chociażby paletkę nabla :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda;) opakowania, nietypowe tłoczenia, kolory etc kuszą;) na szczęście umiem dobrać tak żeby był i wygląd i satysfakcjonujące działanie:)

      Usuń
  3. Mnie też zawsze paletki do cieni kuszą :D haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie nie mam ich dużo bo część dałam siostrze:)

      Usuń
  4. Kiedyś często kupowałam kosmetyki z racji wyglądu ale już mi to przeszło na szczęście ;). Teraz ładne opakowanie traktuje jako dodatkowy atut ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się na szczęście udaje tak trafiać żeby wygląd szedł w parze z działaniem, więc najlepsze połączenie:)

      Usuń
  5. Too Faced Sweetie Pie I Sisley L’Orchidee To prawdziwe piękności. Dla mnie te produkty wcale super tanie nie są. Oczywiście opłacają się bo są wydaje ale jednorazowy koszt jest spory, ja bardzo długo a właściwie chyba jeszcze nigdy w całości nie zużyłam różu czy bronzera .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No większość z nich tania nie była. Najdroższy Sisley, ale kupiłam go w dobrej promocji. Ale fakt, że wystarczają na wieki i wątpliwe właśnie, że zużyję w całości:)

      Usuń
  6. Skąd ja to znam :D Nie ma to jak być kosmetyczną sroczką :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety;D tak troszeczkę :D Ale najważniejsze, że na ogół kosmetyki, które wybiorę się u mnie sprawdzają. Tutaj mam tylko lekki problem z pudrem bananowym:P

      Usuń
  7. Ja jestem prawdziwą sroką, dlatego zawsze zwracam uwagę na wygląd kosmetyków. Mam słabość do pięknych flakoników z perfumami ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie ma w tym nic złego:) Wygląd plus dobre działanie to najlepsze połączenie:)

      Usuń
  8. Wszystkie te kosmetyki wyglądają pięknie :D Z Too Faced mi się coś marzy z serii czkoladowej lub brzoskwiniowej, bo jestem ciekawa jak pachą. :D Nie mam gdzie powąchac haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie masz gdzieś perfumerii w mieście by powąchać? Według mnie czekoladki pachną ładniej:) Brzoskwinka przyjemna, choć spodziewałam się czegoś bardziej naturalnego i soczystego;)

      Usuń
  9. Mnie jak każdej sroce zdarza się kupować oczami... Z Nablami mam podobnie, już zastanawiam się czy czasem nie chcę drugiej, a tą pomadkę l'oreal mam krótko, ale już się kochamy ;) Rozświetlacz Lovely też po prostu wpadł mi w oko na półce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tej drugiej na razie nie planuję kupować bo Dreamy jednak wydaje mi się ładniejsza i fajniejsza, a nie potrzebuję nie wiadomo ile palet na swój osobisty użytek:) Ale Dreamy w sumie też nie planowałam, kupiłam dość spontanicznie, więc nigdy nie wiadomo tak na 100%:)

      Usuń
  10. Oj zdarza mi się i to czesto. Kocham piękne opakowania i ż zachwytem oglądałam i czytałam o Twoich perełkach. Przepiękne są.

    OdpowiedzUsuń
  11. faktycznie urocze te Twoje łupy kosmetyczne

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja tak mam z rzeczami do domu ☺

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba nie tak dawno było o perfumach, które zamówiłaś bo flakonik był niebieski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak nie do końca, ale kolor był dodatkowym atutem;)

      Usuń
  14. Fajne te Twoje pokusy i, oprócz Lovely, wszystko chciałabym mieć.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ooo.... Kochana jakbym mogła sobie pozwolić to pół Sephory bym wykupiła. Obecnie omijam ją szerokim łukiem a jak już mi się zdarzy tam wleźć to tylko sobie podotykam, pomacam, popatrzę, powzdycham i wychodzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też raczej nie wynoszę połowy perfumerii;) daleka jestem od tego;)

      Usuń
  16. W kwestii kosmetyków stawiam jednak na przemyślane zakupy...lubię minimalizm;)
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie impulsywne często są udane:)

      Usuń
  17. Mamy bardzo podobne zboczenie 😂😂😂 też czasem kupuje tylko że względu na opakowanie 😜

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja może nie tak, że tylko, ale ma ono znaczenie :D Kiedy wybór jest tak ogromny, wolę wybrać coś ładnego;)

      Usuń
  18. Trójkąt sprawiłabym i sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Ty byś go fajnie wykorzystała:)

      Usuń
  19. Kochana nie tylko sa ladne ale piekne <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie zależy dla kogo, ale mi akurat wszystko z tych rzeczy się podoba :D

      Usuń
  20. Wygląd ma jednak znaczenie :D Czyli chyba jesteś usprawiedliwiona :D :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mam dużo takich rzeczy, które kupuje bo ładne.
    Moja głupota czasem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tam zaraz głupota:) jeśli ładne i dobre to tym lepiej;)

      Usuń
  22. Wcale mnie nie dziwi,że uległaś. Wszystkie kosmetyki wyglądają tak pięknie, że trudno jest im się oprzeć.

    OdpowiedzUsuń
  23. Same cudeńka, a trzy pierwsze pozycje kuszą i mnie !

    OdpowiedzUsuń
  24. Faktycznie ładne rzeczy. Najbardziej podoba mi się pomadka Loreal. Hmm, ja na szczęście nie kupuję rzeczy bo są ładne, to by mnie zgubiło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheh, drobne przyjemności nie zaszkodzą;)

      Usuń
  25. O tak, to fakt, że opakowanie przyciąga wzrok, czasem zdarza mi się właśnie przez to skusić na jakiś zakup ;)) Z Lovely też mam dwie czekoladki ;))

    OdpowiedzUsuń
  26. Opakowanie jest tym elementem kuszącym, to prawda :) Choć ja mam tak częściej z zawartością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawartość najważniejsza, ale opakowanie też jest ważne w czasach gdy mamy tak duży wybór wszystkiego :P Niech się producenci starają ;)

      Usuń
  27. Ja na szczęście mam tak, że jednak częściej patrzę na zawartość, aniżeli opakowanie, choć nie powiem - brzydkie opakowanie nie zachęca, a ładne opakowanie mówi "kup mnie", co nie zawsze jest dobrym wyjściem... ostatnio mnie zauroczyła ta paletka z Becca jak pokazałaś ją na IG, ale poczekam na opinie + mam dwie inne paletki, po co mi 3 :D ale dobrze, że z tych produktów jesteś mniej bądź bardziej zadowolona, więc warto było je kupić (albo dostać).
    Rozśmieszyłaś mnie tym tekstem - (cały czas używam górnej części żeby dolna pozostawała ładna:P) czy też o psychiatryku:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja patrzę żeby było i wnętrze i zewnętrze :D No jestem zadowolona, tylko ten puder bananowy mnie trochę wnerwia:P

      Usuń
  28. Nie da się ukryć, że ładne rzeczy bardziej przyciągają wzrok. Jednak bardzo ważną kwestią jest dla mnie cena. Jeśli coś jest poza moim zasięgiem to mnie nie skusi choćby było najpiękniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli całkowicie poza zasięgiem to wiadomo, że nie skusi:) Ale np. jeśli mi na czymś zależy lub mam większą zachciankę to najwyżej odłożę zakup w czasie, ale kupię :D

      Usuń
  29. Wcale! Mi? Broń Boże ;D z Twoich sama bym nic nie kupiła ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty w ogóle nic nie kupujesz, więc nie dziwi mnie :D

      Usuń
  30. To chyba wpis z dedykacją dla mnie;). Ja kocham piękne opakowania i one do mnie przemawiają;). Nie raz zatem zdarzyło mi się kupić coś pięknego i niepraktycznego i kosmetycznego jednocześnie;). Ja np. bardzo lubię opakowania Diora - zarówno perfum jak i kolorówki. I masz rację, jeśli się płaci dużo za kosmetyk z górnej półki to powinien on wyglądać oszałamiająco;). Więc teraz kuszą mnie usteczka Hudy;) Paleta Becca też do mnie przemawiała, ale jakoś te kolory nie do końca dla mnie - pół tak, pół nie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że Ty mnie zrozumiesz:D
      Tak, Dior ma cudne opakowania:)

      A jak kolory pół na pół to raczej się nie opłaca :D

      Usuń
    2. Ja zawsze rozumiem;) jestem empatyczna podobno;)
      Dlatego nie kupiłam w końcu tej palety Becca....a taka ładna!

      Usuń
    3. Zapewne tak jest:)

      Ano ładna, ale powinno być i ładne i do używania :D A jak kolory nie pasują to potem się kurzy;)

      Usuń
  31. Mi też zdarza się czasami kupić coś ze względów wizualnych :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja staram się z tym walczyć, bo zdarza mi się kupować coś ze względu na aspekty wizualne :P. Dwie pierwsze paletki są tego idealnym przykładem, bardzo mi się podobają :). Inną sprawą jest np. róż Sisley, który, choć piękny, to trochę za drogi :P

    OdpowiedzUsuń
  33. Jak ja dobrze to znam ") często kupuję bo coś jest po prostu ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  34. A coś mi tak mówiło, żeby tu nue wchodzić! Teraz też chcę dwie paletki i usta Huda Beauty :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Też tak czasami mam, że chcę coś kupić tylko dlatego, że ładnie wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Hhahahha, skądś to znam :D Ja też nieraz kupiłam coś, bo ładne i nieważne, że podobne mam w domu :D Firmy kosmetyczne mają dobre rozeznanie, co przyciągnie wzrok kobiet i sprawi, że sięgną do kieszeni i kupią (mimo że czasami nie powinny tego robić) :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie da się ukryć, lubimy co piękne, a firmy kosmetyczne to po prostu wykorzystują i dobrze, bo świat dzięki takim gadżetom jest piękniejszy, a i nastrój mamy dobry już od samego patrzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Co tu dużo mówić śliczne te opakowania :) pewnie że zdarzyło mi się kupić coś tylko dla tego ze wyglądał ślicznie, niestety czasem po użyciu spotykalo mnie rozczarowanie.... ale ładnie wyglądał na półce ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Mówiąc szczerze, mi również zdarza się kupować rzeczy, które są ładne, a to, że później ich nie używam to inna sprawa :-D

    OdpowiedzUsuń
  40. Niestety dosyć często zdarza mi się coś kupić tylko dlatego, że jest ładne 😊

    OdpowiedzUsuń
  41. Oezu ;p normalnie czułam się inspiracją części zakupów ;p Również potiwerdzam - kupiłam bo było ładne xD post idealny dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Rzeczywiscie ladne, tez bym kupila! :)
    Magda

    https://www.gloryofthesnow.com/

    OdpowiedzUsuń
  43. Faktycznie cudeńka ;) Aż miło się ogląda ;) Ja już przestałam kupować bo ładne, ale wiadomo, w praktyce różnie z tym bywa ;D

    OdpowiedzUsuń
  44. Mi się podobają palety Nabla, ale póki co żadnej nie kupiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Oj czasem zdarza mi się kupować oczami :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Ach, kochana, mam tak samo! Uroda kosmetyków i ich opakowania też na mnie działają. To takie kobiece! ;P Ostatnio z podobnych pobudek zakupiłam sobie zestaw pomadek Nabli Love Kit. ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Pięknie tu się u Ciebie zrobiło :D Za mną chodzi Nabla cały czas, a ta nowa też wygląda bosko... I co tu człowiek ma zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  48. Też czasem skuszę się na coś, co ładnie wygląda :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...