poniedziałek, 12 grudnia 2016

Klorane suchy szampon na bazie wyciągu z pokrzywy

Cześć Dziewczyny!

Pierwsze moje spotkanie z kosmetykami marki Klorane miało miejsce ok. 10 lat temu. Stosowałam wtedy głównie szampony i odżywki tej marki:) W czerwcu tego roku postanowiłam wrócić do tych produktów po latach i zamówiłam kilka kosmetyków. Jednym z nich był suchy szampon na bazie wyciągu z pokrzywy przeznaczony do włosów przetłuszczających się. Moje włosy przetłuszczają się u nasady więc zdecydowałam się właśnie na tę wersję. Muszę przyznać, że na ogół nie jestem zwolenniczką ani tym bardziej fanką "instytucji" suchego szamponu. Zdecydowanie wolę umyć włosy niż odświeżać je „na sucho”, ale niestety prawda jest taka, że warto taki produkt posiadać. Przydaje się on bowiem przede wszystkim w sytuacjach awaryjnych. Na pewno zdarzyło Wam się, że świeżość Waszych włosów pozostawiała trochę do życzenia, a akurat musiałyście pilnie wyjść. Jestem pewna, że tak! W takich sytuacjach na tradycyjne mycie włosów może zabraknąć już czasu i wtedy właśnie do akcji wkracza suchy szampon! Można oczywiście pospiesznie umyć włosy i szybko je wysuszyć, ale w moim przypadku takie posunięcie nie do końca zdaje egzamin. Dzieje się tak dlatego, że włosy mam bardzo niesforne, z tendencją do niezbyt regularnego falowania się i gdy jedynie wysuszę je suszarką, zwyczajnie nie nadaję się żeby wyjść do ludzi;) Muszę więc po każdym myciu układać włosy przy użyciu specjalnej szczotki obrotowej, co nie ukrywam trochę trwa, ponieważ często moje włosy stawiają opór;) Sytuacja może za jakiś czas ulec poprawie gdyż zapuszczam włosy, a im są dłuższe tym ich skręt jest bardziej normalny. Jednak póki co są jeszcze zbyt krótkie by pozostawić je same sobie;) Pozostawienie włosów do naturalnego wyschnięcia przy nagłych przypadkach też oczywiście nie wchodzi w grę gdyż moje włosy schną wyjątkowo długo. Jak więc spisał się u mnie suchy szampon Klorane w sytuacjach kryzysowych?:)

„Szampon zawiera wyciąg z korzenia pokrzywy, który wykazuje korzystne działanie na skórę i włosy, polegające na zmniejszaniu łojotoku. Ponadto zawiera skrobię kukurydzianą i ryżową posiadające właściwości pochłaniające oraz zmikronizowane cyklodekstryny o właściwościach odtłuszczających. Bardzo praktyczny myje głowę bez użycia wody. Odświeża włosy zwiększa ich objętość. Daje natychmiastowy efekt, już po kilku sekundach. Jest bardzo łagodny nie podrażnia skóry głowy. Idealny dla osób z problemem łojotoku skóry głowy, w podróż. Produkt hipoalergiczny”.


Suchy szampon Klorane otrzymujemy w dość standardowym opakowaniu. Jest to „puszka” z atomizerem. Pojemność opakowania wynosi 150ml, ale można też trafić na format podróżny, czyli 50ml, który może być idealnym rozwiązaniem na wypróbowanie albo na wyjazd. Atomizer działa bez zarzutów. Produkt ma formę sprayu, który po rozpyleniu zmienia się w biały proszek, który trzeba wyczesać, zyskując tym samym odświeżenie dla naszych włosów. Warto wyczesać włosy dokładnie gdyż w przeciwnym razie pozostaną na nim białe ślady, co będzie szczególnie rzucało się w oczy w przypadku nieco ciemniejszych włosów. Zapach szamponu jest lekko ziołowy, ale według mnie wyczuwalny tylko w trakcie aplikacji. Po użyciu już nic nie czuję, jest to dla mnie zaletą gdyż w przypadku niektórych rodzajów Batiste niemalże dusiłam się w oparach szamponu;) Dlaczego wybrałam Klorane zamiast popularnego Batiste? Przede wszystkim dlatego, iż zauważyłam, że Batiste powoduje u mnie poważny wysyp łupieżu i swędzenie skóry głowy już w parę godzin od zastosowania, a w takiej sytuacji korzyść z odświeżenia włosów nie jest już taka jakbym chciała;) Druga kwestia przemawiająca na niekorzyść Batiste w moim odczuciu to zapachy. Dla mnie akceptowalna jest jedynie wersja Cherry. 
Klorane jest marką produkującą dobrej jakości kosmetyki więc uznałam, że w tym przypadku mam duże szanse na uniknięcie nieprzyjemności. I tak też się stało. Zapach produktu mi nie przeszkadza i nie zauważyłam też swędzenia ani wysypu łupieżu bezpośrednio po jego zastosowaniu. Szampon nie niszczy fryzury, a odświeżenie jest zauważalne. Nie jest to oczywiście tak spektakularny efekt jak po tradycyjnym umyciu włosów, ponieważ suchy szampon nie nadaje włosom połysku, ale włosy są odświeżone i zyskują na objętości. Nie wiem czy w przypadku długotrwałego i regularnego stosowania szampon wpłynąłby negatywnie na włosy i skórę głowy, ale stosowany rozsądnie, czyli tak jak w moim przypadku – jedynie w razie konieczności, sprawdza się bardzo dobrze. Trzeba jedynie pamiętać by nie zaaplikować zbyt dużej ilości i dobrze go wyczesać:) Wadą może być cena, która jest sporo wyższa w porównaniu do Batiste, ale skoro tamten nie do końca jest dla mnie odpowiedni, a ten tak to chyba oczywiste, że wolę zapłacić więcej i być zadowolona?;) Poza tym tak jak już wspominałam używam go jedynie w sytuacjach awaryjnych więc od czerwca jeszcze go nie zużyłam. 


Suchy szampon Klorane dostępny jest np. na iperfumy.pl.


Znacie kosmetyki do włosów marki Klorane? Zdarza Wam się skorzystać z suchego szamponu? Po szampony jakich marek sięgacie?

70 komentarzy:

  1. Suchy szampon od jakiegoś czasu jest moim must have w kryzysowych sytuacjach ale jak na razie jestem wierna Batiste. Dobrze się u mnie sprawdzają więc nie szukam niczego innego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety Batiste nie do końca;)

      Usuń
  2. Używałam go podczas pobytu w szpitalu. No coz - zapewne dlatego średnio mi się kojarzy, pomimo ze spisywał się znakomicie

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam podobne podejście to takich szamponów jak Ty - używam ich z naprawdę większej konieczności, a nie na co dzień ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo według mnie one właśnie od tego są:) Na co dzień lepiej sprawdzi się woda i szampon;)

      Usuń
  4. Mam od roku swój pierwszy suchy szampon, ale używam go tylko w ekstremalnych sytuacjach, kiedy mam nieświeże włosy, a nie mam czasu ich myć. na ten się nie skuszę, bo najpierw musiałabym wykończyć batiste :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi no właśnie ten też mi się jeszcze nie skończył bo używam jedynie w razie konieczności;)

      Usuń
  5. Szampon rumiankowy Klorane gościł u mnie kilka razy i bardzo się z nim lubiłam. Jeśli chodzi o pozostałe ich kosmetyki to nic więcej nie miałam choć mam ochotę na nie jeden produkt. U mnie Batiste na szczęście nie robi nic strasznego ze skórą głowy, ale fakt niektóre ich zapachy są zbyt mocne. Cherry u mnie również wygrywa :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rumiankowej serii nie miałam, ale za to parę innych:)

      Usuń
  6. Bardzo lubię tradycyjne szampony Klorane i używam ich regularnie. Może kiedyś spróbuję też i tego. Dobrze mieć takie coś w domu na awaryjne sytuacje. Wiadomo, że ciągle stosowanie nic dobrego nie zrobi, ale od czasu do czasu na pewno nie zaszkodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też właśnie lubię te "normalne", a ten warto mieć w razie czego:)

      Usuń
  7. moje włosy nie przetłuszczają się, ale zawsze mam pod ręką suchy szampon aby w awaryjnej sytuacji móc odświeżyć fryzurę

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie mam suchego szamponu. Korzystałam dwa razy, raz z białego i nie mogłam go za nic wyczesać z czarnych włosów (były finalnie szare), a potem z wersji do ciemnych pasm. I to jakoś nie dla mnie ;) Głowa mnie swędzi, odświeżenie mi się nie podoba (oba były batiste) a że u mnie mycie głowy z suszeniem trwa 15min to podziękuję ;) Sytuacje tego typu mnie się też nie zdarzają, bo jak wchodzę pod prysznic, to codziennie myję i głowę, więc siłą rzeczy nie bywają nieświeże ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie po Batiste swędzi, po tym na szczęście jest spoko. U mnie inaczej bo na szybko (mowa tu o naprawdę nagłych wypadkach) nie umyję bo najpierw mycie, a potem samo suszenie nic mi nie da gdyż wyglądam wtedy jak Chopin;) Albo więc naturalne schnięcie i ułożenie włosów poprzez ugniatanie:P Albo lokówko-suszarka. Sama suszarka nie ma u mnie niestety racji bytu. Podobnie jak mycie codziennie bo po pierwsze nie służy to mojej skórze głowy, a po drugie zbyt dużo zabawy przez to moje układanie etc. Myję więc co drugi dzień i najczęściej to jest wystarczające. Ale zdarza się czasem, że dziwnym trafem włosy przetłuszczą się wcześniej bo np ciągle je macałam i wtedy do akcji wkracza suchy szampon. Ale to już tylko w ostateczności:) Używanie na co dzień nie ma sensu bo pewnie wysuszyłoby włosy i skórę głowy.

      Usuń
  9. Ciekawy, jeszcze o nim nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie znam marki :)
    nie przepadam za suchymi szamponami, bo swedzi mnie od nich skora glowy

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam tego produktu, ale chętnie przetestuję <3

    www.ladyagat.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam tego szamponu, ja wykańczam syossa ( który jest okropny ! ) a tak poza tym to jestem fanką Batiste ;D Mi zapachy nie przeszkadzają, ale najbardziej lubieę cherry ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie używam Suchych szamponów miałam kilka ale zawsze źle się to kończyło dla moich włosów :( dlatego całkowicie zrezygnowałam z tego typu produktów. Mam chyba za słabe włosy na to...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja używam tylko w kryzysowych sytuacjach i wtedy nic złego się nie dzieje. Przynajmniej po Klorane bo z Batiste było różnie.

      Usuń
    2. Ja mam mysi ogon :P wprawdzie zahamowałam wypadanie i czekam na afro na mojej głowie :P jak mam spięte włosy świeżo umyte to widzę małe kiełki :P

      Usuń
    3. Haha moje wolno rosną :( przydałoby się coś na pobudzenie :D

      Usuń
  14. U mnie obecnie przesyt suchych szamponów :D Mam Isankę do włosów ciemnych, batiste i jeszcze Syosa :D Póki co wszystkie fajnie się spisują, tak jak należy :D Jakoś moje włosy nie są zbyt wybredne do tych produktów. Jedynie nie podpasował mi suchy szampon, który kiedyś był w Biedrze, ale zapomniałam jak się nazywał :D Hair up? :D jakoś tak :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie sporo ich wypróbowałaś:)

      Usuń
  15. Akurat tego produktu nie znam, stosuję Batiste i szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie życia bez suchego szamponu. Wstaję o 6 rano, dlatego też jestem zmuszona umyć włosy wieczorem, a rano niestety już są oklapnięte, może nie tłuste, ale objętości nie mają za grosz. Taki szampon unosi je u nasady i sprawia, że wyglądają świeżo. Gdybym nie użyła go z rana, to po kilku godzinach już bym miała olej na głowie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u mnie aż takiej potrzeby nie ma, ale sporo zależy od włosów.

      Usuń
  16. Nie znam, ale ja w sumie "od święta" stosuję tego typu produkty, choć zawsze mam jakiś w domu, bo nigdy nie wiadomo, kiedy może być potrzebny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też od święta, ale wolę mieć;)

      Usuń
  17. Ja uwielbiam jedynie L'biotica. Działa naprawdę fajnie, choć rzadko stosuję takie produkty. Syoss i Isana były dla mnie straszne. Tego powyżej jeszcze nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  18. To niestety nie dla mnie :( mam kręcone włosy próba wyczesania kończy się ziszczeniem loków i wielkim siane na głowie..

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam kiedyś ten szampon i według mnie jest lepszy od tych Batiste.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja raczej nie będę sięgać po suche ;D ale wiem, że jest u nas w aptece i kosztuje coś około 60 zł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś cenią się u Was:P

      Usuń
    2. Zadupie tak ma ;D ale wiesz mamy też Batiste w osiedlowej drogerii ;D

      Usuń
  21. Mam dwa suche szampony, ale korzystam z nich tyle co nic. Moje włosy nie są przetłuszczające, więc to dla mnie zbędny produkt.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja jeszcze nie nauczyłam się korzystać z suchego szamponu, a szkoda, bo czasami by się przydało go użyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. nie znam tego produktu, ogolnie uzywam tylko jednego suchego szamponu z niemiec :) <3
    sprobuj kochana u mnie w konkursie, bo super piszesz recenzje! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale mogłabym nie dać rady czasowo;)

      Usuń
  24. Praktycznie nie używam, nawet nie mam żadnego teraz w domu :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Och, to wpis dla mnie, dziękuję;)
    Ja wprawdzie lubię bardzo Batiste, i zapachy też, ale z tymi oparami szamponu to prawda;).
    Muszę zatem sięgnąć po Klorane, bo markę lubię bardzo, więc z chęcią to zrobię:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Batiste tylko Cherry, ale to tylko pod względem zapachu;)

      Usuń
  26. Moje włosy bardzo wolno schną, a jeśli je tylko wysuszę i chciałabym wyjść z tym do ludzi, to podejrzewam, że wystraszyłabym pół osiedla, więc na wszelki wypadek mam suchy szampon w szafce. Na obecną porę roku przydaje się też czapka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie u mnie ta sama sytuacja:/ heh

      Usuń
  27. Ja równiez używam suchych szamponów jedynie w sytuacjach awaryjnych :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Suchy szampon ratuje mi życia przeciętnie dwa razy na tydzień, niestety ..
    Jestem za batiste (wersja dla włosów ciemnych) i Tresemme (wersja przeźroczysta) - jedyne dwa które nie zostawiają białego pyłku, który jest bardzo widoczny na moich włosach.
    Pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mało używam suchych szamponów, a jak już po niego sięgam to jest to Batiste.

    OdpowiedzUsuń
  30. tego szamponu jeszcze nie miałam, aktualnie używam dwóch: Syoss i L'biotica :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam styczności z żadnym kosmetykiem Klorane, ale zapamiętam ten suchy szampon - bądź co bądź czasem jego użycie jest nieuniknione..

    OdpowiedzUsuń
  32. Markę Klorane bardzo lubię i z przyjemnością używam ich kosmetyków. Suchy szampon sprawdza się u mnie bardzo dobrze, świetnie oczyszcza włosy i nałożony w normalnych ilościach nie pozostawia białego nalotu.

    OdpowiedzUsuń
  33. nie lubie suchego szamponu ;/ żadnego w każdym coś mi nie pasuje

    OdpowiedzUsuń
  34. Kosmetyki do włosów marki Klorane są mi całkowicie obce. Jeżeli jest konkurencją dla Batiste to z pewnością przetestuję.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  35. Nigdy nie uzywalam suchego szamponu, jakieś takie podejrzane mi się to wydaje:) ale moze w końcu się skuszę. Z klorane bardzo lubię serię rumiankową do jasnych włosów.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja jestem wierna Batiste :) Zresztą.. cena tego troszkę mnie przeraża :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Nigdy nie stosowałam suchego szamponu, jakoś się boję :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Miałam kiedyś raz z Garniera i zapach przypominał mi płyn do zmywania naczyń ;-) W tej chwili nie używam takich szamponów ;-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja suchego szamponu też używam tylko w awaryjnych sytuacjach, akurat tego jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Widziałam niedawno, że Klorane rozdaje darmowe próbki tego szamponu. Można sobie sprawdzić jak ktoś ma ochotę - http://darmobranie.blox.pl/2017/05/Probka-suchego-szamponu-Klorane-za-darmo.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...