wtorek, 5 czerwca 2018

Cosrx BHA Blackhead Power Liquid!

Do marki Cosrx zawsze podchodziłam raczej ostrożnie i z dystansem, gdyż wiele ich produktów ukierunkowanych jest na zwalczanie różnego typu niedoskonałości. Co za tym idzie, część z nich wydaje mi się niekoniecznie odpowiednia na co dzień dla mojej mieszanej, ale wrażliwej jednak cery;)  Miałam zresztą do czynienia z jednym z ich kremów i niekoniecznie zyskał moje uznanie, ponieważ wolę kremy nadające się do codziennego używania. W asortymencie tej marki są jednak produkty, które mnie zainteresowały, a należy do nich chociażby Cosrx BHA Blackhead Power Liquid. Kosmetyk ten cieszy się dobrymi opiniami na blogach i również na Jolse posiada znacznik Recommended, na który ja zwykłam zwracać uwagę podczas wyboru kosmetyków;) Wychodzę bowiem z założenia, że klient prawdę Ci powie:D A jeśli chodzi o Blackhead to kojarzy mi się z Riverdale;)

zdjęcie Cosrx BHA Blackhead Power Liquid

Cosrx BHA Blackhead Power Liquid


Jest to płyn przeciw zaskórnikom i niedoskonałościom, który w swoim składzie posiada 4% BHA, czyli beta-hydroksykwasu. Polecany jest on głównie przy cerach tłustych i mieszanych, ale może być stosowany również u osób posiadających cerę suchą z niedoskonałościami, ponieważ nie powoduje przesuszenia. Skład płynu jest prosty, a oprócz BHA znajdziemy w nim również ekstrakt z wierzby białej i kwas hialuronowy.     


Kosmetyk zapakowany został w tekturowe opakowanie, które właściwie od razu wyrzuciłam. Wewnątrz znajdziemy zgrabną 100ml butelkę z mlecznego plastiku, która prezentuje się dość surowo, ale elegancko;) Przywodzi na myśl kosmetyki apteczne. Butelka zawiera pomkę wyposażoną w naprawdę niewielki otwór, więc możemy dozować produkt wyjątkowo precyzyjnie i oszczędnie. Dodam zresztą, że jest on niebywale wydajny, a naprawdę rzadko używam tego słowa:) PAO wynosi 12 miesięcy.
zdjęcie płynu Cosrx BHA Blackhead Power Liquid

Kosmetyk jest według mnie bezzapachowy. Chyba, że mocno się wczujemy – wtedy mamy szansę wyczuć subtelnie alkoholową woń przez ułamek sekundy;) Jego konsystencja jest lejąca i lekka. Produkt zaleca się wylewać na wacik, a następnie przecierać nim twarz lub rozprowadzić bezpośrednio palcami. Ja jestem wacikowa, ale akurat w tym przypadku przewrotnie zdarza mi się nakładać też palcami. Zwłaszcza jeśli chcę użyć miejscowo. Produkt aplikuję najczęściej po zastosowaniu toniku, ale można też np. na lekką esencję lub serum. Jeśli Wasza skóra nie należy do typowo problematycznych, a jedynie raz na jakiś czas tworzą się drobne zaskórniki lub niedoskonałości to wystarczy stosować go miejscowo. Szczerze mówiąc, mi dermatolog powiedział, że moja cera ani nie jest zanieczyszczona ani nie posiada zaskórników;) Ale jak na moje oko drobne zaskórniki pojawiają mi się na nosie. Do tego raz na jakiś czas potrafią zawitać do mnie drobne niedoskonałości. Drobne pod warunkiem, że nie zdecyduję się ich wyciskać lub rozdrapywać (do czego mam skłonności) bo wtedy zaczyna się zabawa i pomagają mi już jedynie preparaty na receptę;)  

Jest to produkt, którego nie stosuje się codziennie, a najlepiej najpierw raz w tygodniu, a potem 2-3 razy w tygodniu zależnie od potrzeb i reakcji skóry. Co za tym idzie mimo kilkutygodniowego używania opinię określiłabym na razie jako pierwsze wrażenie, gdyż z końcowym trzeba poczekać do całkowitego zużycia.  A w przypadku tak dużej wydajności i braku konieczności stosowania na całą twarz może to trochę zająć;) Choć przyznaję, że ja akurat od razu zaczęłam stosować 3 razy w tygodniu;) Teraz jednak zamierzam sobie zrobić od niego przerwę na okres letni. Jak dotąd udało mi się zauważyć, że płyn wspomaga usuwanie niedoskonałości, ładnie oczyszcza skórę, dobrze dogaduje się z innymi produktami np. jako jeden z elementów pielęgnacji wieloetapowej, jest niebywale wydajny (a wiecie jakim jestem papraczem), nie wysusza, nie podrażnia i nie powoduje zaczerwienienia skóry, a wręcz daje poczucie nawilżenia i ukojenia, nie działa agresywnie, szybko się wchłania choć przez chwilę może się trochę lepić. Mam nadzieję, że po skończonej buteleczce zauważę efekt wow;) Póki co Cosrx BHA Blackhead Power Liquid robi na mnie dobre wrażenie:)


Znacie kosmetyki Cosrx? Polecacie jakieś konkretne?

64 komentarze:

  1. Moja skora nie ma problemów z niedoskonalosciami ale takie produkty z kwasami fajnie niweluja przebarwienia do których niestety mam skłonność.

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie raczej byłby zbędny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwasy posiadają wiele właściwości, więc tak naprawdę prawie każdy może skorzystać na ich stosowaniu;)

      Usuń
  3. Ja mam niestety mocno rozszerzone pory, w których ciągle coś zalega mimo wieloetapowego oczyszczania i wszelakich maseczek. Ten płyn oczyścił pory jak jeszcze nic :) A do tego naprawdę fajnie nawilża. Widzę to po nosie, z którego cały czas schodziła mi skóra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że są u Ciebie tak świetne rezultaty:)

      Usuń
  4. Mnie by się nie przydał, ale R. mógłby być zadowolony ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Kwasy są pomocne praktycznie przy każdym typie cery. Jedynie kwestia odpowiedniego stosowania.U mnie też nie ma wielkich niedoskonałości;)

      Usuń
    2. A to wiem akurat, że to pomaga na różne rzeczy, stosowałam chyba swojego czasu coś Norel ;) Ja niedoskonałości teraz nie mam teraz wcale, za to ciągle walczę z naczyniami, wszystko w sumie zeszło na drugi plan :/

      Usuń
    3. Ano miałaś kiedyś te z kwasem migdałowym. Ja migdałowy lubię, ale nie w każdym produkcie bo po niektórych potrafi mnie wysyfić, a nie jestem za bardzo skłonna do poświęceń i przeczekiwania gorszych chwil:D U mnie jest ok pod warunkiem, że nie wezmę się za drapanie bo nawet jak drobnostkę drapnę to zaczyna się jazda:D Naczynka mam popękane na nosie już od czasów nastoletnich. Myślałam o laserze, ale w tamtym roku dermatolog pow. że to małe i on by jeszcze tego nie ruszał hmm... Może nie chciał zarobić:D
      A z Twoimi co?

      Usuń
    4. Ja to ostatnio mam ten rumień taki na policzkach :/

      Usuń
    5. A to chyba od tej choroby?:/

      Usuń
    6. No :/ już miesiąc biorę leki, to może coś zacznie schodzić w końcu...

      Usuń
    7. No niefajnie, ale ważne, że są odpowiednie leki bo jak rozumiem wyniki ze szpitala w końcu rozwiały wątpliwości?

      Usuń
    8. Tak, w końcu tak ;) przynajmniej tyle :)

      Usuń
    9. No widzisz, jest postęp :D Szkoda, że tak późno, ale cóż Polska:]

      Usuń
  5. Pierwszy raz słyszę o tej firmie... u Ciebie zawsze dowiem się czegoś nowego!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy,jeszcze nie używałam kosmetyków tej firmy ☺

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy produkt przy moim zapominalstwie musialabym sobie zapisywac kiedy go uzywac hihihi, ale fajny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie tego nie lubię w produktach, których nie używa się codziennie:D Bo tak człowiek używa automatycznie, a w przeciwnym razie trzeba pamiętać ;)

      Usuń
  8. Marki nie znam, ale ten kosmetyk zacnie się prezentuje. Zwłaszcza dla posiadaczek tłustej cery, czyli mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, przy tłustej powinien być najlepszy :)

      Usuń
  9. Mam kilka kosmetyków Cosrx w zapasach, w tym tonik z kwasem AHA/BHA ;). Bardzo podoba mi się design ich opakowań, co do samych produktów jeszcze nic nie mogę powiedzieć :P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się wcześniej nie podobał, ale w sumie się wyróżnia.
      Ja tylko to i jeden krem;)

      Usuń
  10. Ja bym go bardziej stosowała miejscowo, gdy coś się pojawi :). Ogólnie marki zupełnie nie znam i trochę mnie zaciekawiłaś :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Używam peelingu, więc nie mam problemów z zaskórnikami. Na pewno taki płyn wzmocniłby dobry efekt gładkiej skóry:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płyn troszkę na innej zasadzie działa, więc jest fajnym uzupełnieniem :)

      Usuń
  13. U mnie chyba też najlepsze zastosowanie miałby miejscowo :) A raz w miesiącu miałby wręcz pole do popisu na moim czole :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie mam pojęcia co to jest beta-hydroksykwas, ale samo słówko 'kwas' już mnie przeraża :D
    Choć opis brzmi świetnie. Fajnie, że jest delikatny, pomimo tego 'kwasu' :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheh no kwas może brzmieć dość przerażająco, ale ten jest naprawdę lekki :D

      Usuń
  15. Domyślam się, że bazuje na kwasie salicylowym. Niestety mam skłonność do zaskórników i mało co na nie działa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety nie jest łatwo z zaskórnikami. Nawet tymi drobnymi.

      Usuń
  16. Znam markę ale nigdy bliżej jej się nie przyglądałam. Zdecydowanie muszę wypróbować produkt bo bardzo mnie zaciekawiło jego działanie

    OdpowiedzUsuń
  17. W Riverdale był blackhood ;D :D chyba , coś na mój nos! choć z początku jak zobaczyłam,że to 100 ml / g tam jest to se pomyślałam 'dla Eweliny na 3 dni' dobrze, że wydajne ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak mi się z tym kojarzy :D

      No też tak myślałam, a tu o dziwo jedna z najbardziej wydajnych rzeczy od dawna;D

      Usuń
  18. Firmy nie znam, ale lubię produkty bezzapachowe. Tym bardziej jeśl działają :D Coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! Zdecydowanie lepiej bezzapachowy niż np o mocnym zapachu;)

      Usuń
  19. Mam w szafie bodajże tego samego ! Tylko czekam z jego użyciem do jesieni teraz trochę się boje :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja ogólnie nie mam problemów z niedoskonałościami Natomiast pod Jakie produkty bardzo często sięgam przed okresem bo wtedy lubi mi coś wyjść. Też mam tendencja do grzebania sobie w twarzy i rozdrapywania tego co nie powinna po czym później jest właśnie masakra szczególności w okolicy brody :D Wiem że nie powinnam ale moje rączki same się skłaniają ku temu albo coś wycisnąć jeśli się pojawi ��

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam cerę problematyczną, więc pewnie byśmy się zaprzyjaźnili. Jeszcze nie słyszałam o tym produkcie, cieszę się, że trafiłam na Twoją recenzję :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Powiem Ci w sekrecie, że mi jakoś przeszło z azjatykami, coraz bardziej skłaniam się ku 100% naturalnym kosmetykom :)

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie raczej by sie marnowal, bo u mnie problemem sa naczynka wiec caaalkiem inny kierunek :)

    OdpowiedzUsuń
  24. O, może i na mojej mieszanej cerze by tak samo fajnie zadziałał :) ciekawy jest

    OdpowiedzUsuń
  25. Produkt na pewno ciekawy, ja niestety też lubię rozdrapywać różne rzeczy, a potem walka o zniknięcie tego i maskowanie...

    OdpowiedzUsuń
  26. Hmmm jestem ciekawa jak sprawdziły się u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Pierwszy raz słyszę o tym produkcie i mega jestem ciekawa jak by sie sprawdził u mnie !

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie powiem żebym nie stosowałam kwasów na twarz 😂 lubię zwłaszcza z zimie robię kwasy ale tutaj dla mnie za małe stężenie 😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jest delikatny co ma swoje plusy i minusy:)

      Usuń
    2. Pani Ewelino mam pytanie .Czy ten Produkt jest zalecany tez dla nasztolatek? 13latek dokładniej.

      Usuń
    3. Moim zdaniem jest na tyle delikatny, że nie powinien zaszkodzić. Ważne tylko żeby nie przesadzać z częstotliwością stosowania i zacząć np. od używania 1-2x w tygodniu wieczorem. No i najlepiej poczekać z tym do jesieni.

      Usuń
  29. Moja buzia nie lubi kwasów więc to zdecydowanie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Powiem szczerze ze nigdy o nim nie słyszałam!

    OdpowiedzUsuń
  31. Powiem szczerze, ze nigdy o tym nie słyszałam!

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja też wyglądam lepiej, raz gorzej. Strach patrzeć w lustro

    OdpowiedzUsuń
  33. mam to samo z rozdrapywaniem, wyciskaniem itp :D a tylko gorzej to wygląda...

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo mocno planuję go kupić, ale na jesień :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...