czwartek, 28 czerwca 2018

Oriflame miodowa pielęgnacja!

Miód ceniony jest nie tylko ze względu na swoje właściwości zdrowotne, ale i pielęgnacyjne. Marki kosmetyczne doskonale zdają sobie z tego sprawę. Dlatego wiele z nich posiada w swej ofercie linie kosmetyków z dodatkiem miodu (mniejszym lub większym bo różnie z tym bywa;)). Kosmetyki z miodem za zwyczaj polecane są do suchej skóry ciała, ust, stóp lub twarzy:) Firma Oriflame posiada w swojej ofercie szeroką linię kosmetyków Milk&Honey zawierającą produkty przeznaczone do pielęgnacji twarzy i ciała, a także chociażby krem do stóp Feet Up Comfort czy znany niemal wszystkim balsamik uniwersalny Tender Care:) Większość z tych kosmetyków miałam już okazję poznać wiele lat temu kiedy to nawet nie wiedziałam, że można założyć coś takiego jak blog kosmetyczny:D Parę miesięcy temu miałam mały powrót i dziś napiszę Wam jak to u mnie wypadło gdy jestem już bliżej niż dalej kresu mojego życia:P

Oriflame Milk&Honey Gold odżywczy krem do rąk i ciała


Krem do rąk i ciała Milk&Honey otrzymujemy w pękatym plastikowym słoiczku o pojemności 250ml. PAO wynosi 12 miesięcy;) Produkt posiada delikatną konsystencję, która nie jest przesadnie gęsta ani też nie przelewa się przez palce. Jego formuła nie obciąża skóry, więc wnika w nią naprawdę sprawnie nie pozostawiając po sobie lepkiej warstwy. Krem posiada piękny miodowo-mleczny zapach, który utrzymuje się na skórze jeszcze przez jakiś czas po użyciu:) Patrząc po opiniach w sklepie Oriflame, posiada on sporo fanek:) Zapach jest otulający, ale nie męczący. Krem przeznaczony jest zarówno do pielęgnacji dłoni jak i ciała, ale szczerze przyznaję, że moje zużycia w kwestii pielęgnacji ciała są tak duże, że ręce już nie zdążyły skorzystać:D Może dlatego, że krem do ciała zwykle trzymam w łazience, a do rąk w pokoju;) W pielęgnacji ciała sprawdza się naprawdę dobrze, gdyż nawet z moją suchą skórą radził sobie całkiem nieźle pozostawiając po sobie nawilżenie i uczucie komfortu przez cały dzień. Dobra wiadomość jest taka, że co jakiś czas w katalogu Oriflame pojawia się w korzystnej cenie 9,90;)

Oriflame Milk&Honey Gold nawilżający krem do rąk


Krem do rąk z serii Milk&Honey występuje w niewielkiej 75ml tubce. Z powodzeniem zmieści się więc do torebki choć akurat do mojej niekoniecznie;) Produkt posiada wygodne zamknięcie na klik, a jego PAO to podobnie jak w przypadku poprzedniego produktu 12 miesięcy. Krem do rąk posiada przyjemną konsystencję i równie przyjemny miodowo-mleczny zapach, który otula dłonie;) Jest on nieco intensywniejszy niż w przypadku kremu w słoiczku, ale nadal dość subtelny i niedrażniący. Jak wiecie nie jestem maniaczką kremów do rąk, więc od tego typu produktów wymagam zdecydowanie więcej niż przeciętnego nawilżenia;) Rzadko bowiem pamiętam o ponawianiu aplikacji w ciągu dnia. A nawet jeśli pamiętam to za zwyczaj mi się nie chce;) Krem do rąk Milk&Honey przyjemnie zmiękcza, nawilża i wygładza skórę dłoni pozostawiając ją w dobrym stanie przez większość dnia. Choć przy bardzo suchej skórze dłoni myślę, że potrzebne byłoby częstsze stosowanie. U mnie skóra ciała jest z natury sucha, ale z dłońmi jest nieco lepiej.

Oriflame Feet Up Comfort odżywiający krem do stóp


Krem do stóp Feet Up Comfort występuje w białej tubce o pojemności 150ml przyozdobionej w miodowo-stopowe akcenty;) Produkt posiada kremową, dość bogatą konsystencję, więc dobrze sprawdza się w roli maski do stóp:) Jego zapach jest subtelny - miodowy i bardzo dobrze bo najgorzej gdy trafię na krem do stóp o intensywnym zapachu mięty lub lawendy;) Potrafię wtedy mieć trudności z zasypianiem;) Jeśli chodzi o pielęgnację stóp to często wychodzę z założenia, że stopy przyjmą wszystko i naprawdę rzadko kupuję specjalnie dedykowany im krem. Ale jeśli tylko taki do mnie trafia np. w prezencie czy paczce PR to przyznaję, że w chęcią używam i to sumiennie;) Ze stopami całe szczęście problemów nie mam. Nawet ostatnio z lenistwa wybrałam się na manicure i pedicure gdzie kosmetyczka potwierdziła, że faktycznie moje stopy nie wymagają dopieszczenia, więc w ich przypadku stanęło na samym malowaniu hybrydowym paznokci stóp;) Wracając jednak do kremu, jest naprawdę bardzo dobry. Jako posiadaczka mało problematycznej skóry stóp nie mogę oczywiście ocenić wszystkich aspektów typu poziom regeneracji, ale podczas stosowania moje stopy były królewsko miękkie i gładkie. Stosowałam go oczywiście znanym mi sposobem, czyli po wieczornej kąpieli grubsza warstwa plus bawełniane skarpetki;) Można więc powiedzieć, że jako maskę. Tyle, że bez zmywania;) Patrząc po opiniach w sklepie Oriflame, nie tylko ja byłam zadowolona;) Najbardziej jednak zaskoczyła mnie wydajność kremu. Najczęściej gdy w moje ręce wpadnie krem do stóp, zużywam go w dwa tygodnie. A ten wystarczył mi na ponad 1,5 miesiąca stosowania. To dobry wynik jak na takiego papracza jak ja;)

Oriflame Tender Care krem uniwersalny z organicznym ekstraktem z miodu


Krem Tender Care otrzymujemy w kartonowym opakowaniu, wewnątrz którego znajdziemy plastikowy słoiczek o pojemności 15ml. Słoiczek posiada charakterystyczne zdobienie oraz specyficzną, jakby wazelinową konsystencję. Kremy Tender Care należą do bestselerowych produktów marki, więc pewnie większość z Was miała choć jedną wersję. Warto bowiem zaznaczyć, że oprócz klasycznego Tender Care w jasnoróżowym słoiczku jest też kilka wersji limitowanych, które pojawiają się w katalogu raz na jakiś czas;) Jedną z nich jest opcja z miodkiem;) Moja pochodzi z zestawu, w skład którego wchodził również powyższy krem do rąk oraz stóp;) Warto polować na takie zestawy, gdyż często wypadają dużo korzystniej cenowo;) Tender Care nosi miano uniwersalnego, ponieważ można go stosować wedle uznania – do pielęgnacji ust, skórek, podczas kataru na przesuszony nosek i na wszelkie inne miejsca podatne na wysuszenie. W przypadku stosowania na usta minusem jest brak dołączonej szpatułki, ponieważ ja rozpieszczona przez koreańskie maski do ust jestem już przyzwyczajona do standardowo dołączonego aplikatora;) Słoiczek jest też nieco wąski, więc przy nieco dłuższych paznokciach (moje za zwyczaj są średnie, ale bardziej w kierunku dłuższych niż krótszych) dłubanie w nim nie jest szczególnie wygodne;) I mimo, że prezentuje się uroczo to ja bym jednak przemyślała zmianę opakowania:) Zapach miodowego Tender Care jest delikatny i dość prawdziwy. Większość osób nie powinien drażnić;) Przyjemnie wygładza, nawilża i regeneruje usta. Nie jest przesadnie lekki, więc działa na dłużej. Dobrze sprawdza się również w pielęgnacji skórek. Choć w tym przypadku niestety nie zawsze jestem regularna. Fajnie również koi przesuszony nosek w trakcie kataru. Choć na szczęście tą straszliwą przypadłość mam rzadko:D Już kiedyś wspominałam, że w kwestii chorowania jestem jak facet i to właśnie katar potrafi mnie zabić:D Myślę, że warto go mieć w swojej kosmetyczce. Na pewno znajdziecie dla niego zastosowanie. Jeśli nie przepadacie za zapachem miodu, to tak jak wspomniałam, jest jeszcze kilka innych. Chociażby borówka, żurawina albo wiśnia;)


Znacie któryś z miodowych produktów Oriflame? Sięgacie po kosmetyki o tym zapachu?

62 komentarze:

  1. Akurat serie miodową Oriflame zawsze lubiłam :] i miło wspominam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się staram nie myśleć, że już bliżej niż dalej xD a wgl kiedyś o dziwo bardzo lubiłam zapach tej serii i namiętnie używałam mydła w płynie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam lubię czarny humor:P
      Bo spoko zapaszek, niemęczący. Mydła też pamiętam. Może sobie wrócę;)

      Usuń
  3. Chyba tylko ja nie miałam jeszcze słynnego "miodku" Tender Care ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja z Orfilame wieki nic nie miałam :) Ten mały kremik jest hitem wielu osób, a ja go jeszcze nie miałam. Kiedyś może wypróbuję :D Z miodem miałam chyba tylko szampon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja aż do 2018 też kilka lat nic:P

      Usuń
  5. Miałam z mamą ten balsam do ciała i bardzo podobała mi się jego konsystencja :D. Zapach po jakimś czasie mi się znudził niestety ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo pewnie długo go męczyłaś:D U mnie balsamy znikają ekspresowo:O

      Usuń
  6. miałam miodki/ balsamy oriflame w różnych wersjach, także w tej, bardzo fajne produkty.

    OdpowiedzUsuń
  7. Już polubiłam za miód :) Uwielbiam takie nowinki kosmetyczne :) muszę się zaopatrzyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość z nich jest w ofercie już długo w sumie:)

      Usuń
  8. Balsam tender Care miałam ale nie z miodem

    OdpowiedzUsuń
  9. Z tej serii miałam balsam do ust całkiem niezły ale już do niego nie wróciłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też rzadko wracam do produktów nawet jak lubię, ale zdarza się czasem;)

      Usuń
  10. Ja jakoś chyba nigdy nie przekonam się do ich produktów. Czasami zerkam na blogach, czy coś, ale jakoś nie ma w nich nic, co by mnie przyciągało :)

    OdpowiedzUsuń
  11. do ciała zużyłam 2 lub 3. Do stóp 3 opakowania. A tender care mi się powoli kończy ;) Uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawdziwa weteranka Ori z Ciebie:D

      Usuń
  12. Uwielbiam tego zapachu w produktach. Zawsze tak świeżo pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja lubię tą serię, ale tego kremu nie miałam.

    www.natalia-i-jej-świat.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Przyznam szczerze, ze nie slyszlaam o tej firmie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. Ja już dawno nic nie miałam z Avonu. Ciekawe co mają fajnego

      Usuń
  16. uwielbiam tę serię kosmetyczną z Oriflame

    OdpowiedzUsuń
  17. krem uniwersalny to kosmetyk, który zawsze będzie mi się kojarzył z Oriflame :P pamiętam jak byłam mała i moja mama go używała :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hmmm, wieki nie miałam już nic od Oriflame. Ale kiedyś bardzo lubiłam kilka produktów z kolorówkę :) za to tego kremu nie kojarzę, pierwszy raz go widzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *te kremy, nie znam tej serii. I niechcący opublikowalam przedwcześnie komentarz (missclick na telefonie). Znam tylko ten krem uniwersalny i bardzo lubię, choć sama stosowałam wersję różaną jeżeli mnie pamięć nie myli (ostatnio z Ori kupiłam coś w... liceum, 4 lata temu), a nie miodową :)

      Usuń
    2. Czasem tak bywa z tymi komentarzami:) No różany też mają:)

      Usuń
  19. Krem Tender Care uwielbiam, chociaż w wersji żurawinowej... ten miodowy raczej mi nie podchodzi...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja żurawinowego nie miałam, ciekawa jestem jak pachnie:)

      Usuń
  20. Nie pamiętam już kiedy miałam po raz ostatni jakieś produkty z Oriflame :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Tender Care pamietam doskonale :) wersja z czarnej porzeczki to moja ulubiona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kusi mnie ta wersja bo jest w niebieskim opakowaniu:P

      Usuń
  22. Z Oriflame mi nie po drodze. raz mialam ich antyperspirant i tylko ładnie pachniał reszta jego działania to dno, miałam też jakieś mydło i nie pamiętam już jak się sprawdziło dlatego, rzadko a raczej wcale nie orientuje się w tym co tam mają ;) z miodowych kosmetykow to u mnie tlyko gości odzywka z Joanny miód & cytryna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Deo i mydło to nie jest jakaś specjalnie reprezentatywna grupa. Trza by spróbować czegoś innego:D

      Usuń
  23. uwielbiam miodowe kosmetyki, ale pielęgnacji Oriflame praktycznie nie znam, jestem ciekawa kremiku do stópek i ciała :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Pamiętam lata temu te malutkie kremy treściwe :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dawno już nic z tej marki nie miałam - kidys byłam nawet ich konsultantką :P "Miodki" bardzo dobrze wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byłam, ale milionów na tym nie zarobiłam:D

      Usuń
  26. Jak dobrze pamiętam to parę lat temu miałam wersje Miodowa i standardiwo silk ( różowa ) ktora lubiłam gdy byłam konsultantką

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tą klasyczną też miałam kiedyś;)

      Usuń
  27. Nie powiem, miodowy krem do stóp do mnie mówi! Przydałaby mi się taka intensywna kuracja :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Widzę że Oriflame coraz bardziej się stara jestem jak zawsze ciekawa składu tego kremu.

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo lubię ten kremik Tender Care :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Miałam kiedyś masło z tej serii i całkiem je lubiłam z tego co pamiętam ;) a z kremów uniwersalnych miałam chyba taki różowy,dobrze dbał o moje usta

    OdpowiedzUsuń
  31. Te małe balsamy Tender Care pamiętam, miałam chyba wszystkie rodzaje;). Bardzo fajne!

    OdpowiedzUsuń
  32. Kosmetyków Oriflame używałam ostatnio chyba sto lat temu, ale dobry miodek nie jest zły :)

    OdpowiedzUsuń
  33. miodkowe kosmetyki lubie np. tisane ma chyba miód w składzie ;D ale za samym oriflamem nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo lubię serię Milk&Honey, zwłaszcza pokazany przez Ciebie krem do rąk i ciała, jak i inne: krem do twarzy na dzień, czy scrub do ciała. Tender Care też lubię, choć miałam w innej wersji zapachowej. Jedynym minusem tych "miodków" jest właśnie opakowanie, ale w działaniu są tak dobre, że można im to wybaczyć :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...