wtorek, 10 lipca 2018

Nivea Soft Mix Me!

Wstyd przyznać, ale pamiętam jak dziś pierwszą reklamę kremu Nivea Soft, w której padało stwierdzenie „jak ciepły letni deszcz”;) Pamiętam nawet, że ten pierwszy raz zobaczyłam ją w bloku reklamowym poprzedzającym serial „Przyjaciele”;) A były to lata 90’;) Dziś już nie lubię Przyjaciół", ponieważ odcinki zbyt często były powtarzane, a na domiar złego, kiedy odwiedza mnie moja siostra to akurat nierzadko zmienia kanał żeby po raz enty obejrzeć ten serial. Tak, więc pewne rzeczy się zmieniają, ale nie wszystkie. Nadal, bowiem lubię Nivea Soft, a teraz Nivea Soft Mix Me! Nie sądziłam, że poświęcę im osobny wpis, a jednak! 

zdjęcie obrazujące kremy Nivea Soft Mix Me
Nivea Soft Mix Me to uniwersalne kremy nawilżające (można zastosować zarówno na twarz jak i ciało, choć bardziej polecałabym ciało), występujące w trzech wariantach zapachowych - I am The Berry Charming One, I am The Chilled Oasis One, I am The Happy Exotic One. Innowacją jest tutaj to, że kremy można stosować oddzielnie lub dowolnie ze sobą mieszać tworząc „swoją” kompozycję zapachową;) Każdy z nich został opakowany w plastikowy pojemniczek o innym kolorze. Do mnie trafiły wszystkie trzy kremiki (każdy o pojemności 50ml), a dodatkowo dokupiłam jeszcze jeden o pojemności 200ml. Wszystkie 4 już zużyłam, więc pomyślałam, że pokuszę się o opinię:)


Nivea Soft Mix Me I am The Chilled Oasis One


zdjęcie przedstawiające Nivea Soft Mix Me I am The Chilled Oasis One

Zielony to mój faworyt! Podświadomie wyczuwałam to jeszcze zanim do mnie dotarło trio kremików i jak możecie się domyślić to właśnie jego odkupiłam i zużyłam również w większym formacie:) Jak pachnie I am The Chilled Oasis One? Dla mnie wspaniale! Jego zapach jest świeży i zielony! Taki „mohitowy”. Wyczuwam w nim miętę, limonkę oraz nutkę aloesu. Pozostawia po sobie uczucie orzeźwienia. Idealny na lato:) Przypadnie do gustu również wielu panom:)


Nivea Soft Mix Me I am The Happy Exotic One


zdjęcie przedstawiające Nivea Soft Mix Me I am The Happy Exotic One

Żółty “sofcik” pachnie według mnie przede wszystkim ananasem z lekką nutką kokosa. To taki tropikalny słodziaczek:)


Nivea Soft Mix Me I am The Berry Charming One


zdjęcie przedstawiające Nivea Soft Mix Me I am The Berry Charming One

Różowy według producenta posiada zmysłowy zapach świeżo zebranych czerwonych owoców. Ja w nim najmocniej wyczuwałam wiśnie z malinami. To również zapach słodki i taki leśny;)
zdjęcie kremu Nivea Soft Mix Me

Jak już wspomniałam każdy z tych kremów można ze sobą mixować zyskując jak najlepiej dopasowane do nas kompozycje zapachowe. Ale według mnie naprawdę fajnie pachną również solo:) Zwłaszcza zielony! Jeśli cenicie sobie delikatne zapachy to każdy z nich można zmiksować również z klasycznym kremem Nvea Soft. 
Przechodząc już do samego produktu to oczywiście zdeklarowani eko-maniacy" nie mają czego w nim szukać, gdyż jest to krem na parafinie i nie znajdziemy w nim typowo naturalnych składników;) Pewne rzeczy dla niektórych są nie do przejścia i na siłę nikogo nie uszczęśliwimy:) Niemniej jak możecie się domyślać, dla mnie akurat nie jest to dyskwalifikujące;) Klasyczny Nivea Soft lubiłam i kremy Nivea Soft Mix Me również przypadły mi do gustu. Do twarzy ich co prawda nigdy nie próbowałam (ani klasycznego ani Mix Me), ale do ciała sprawdziły się u mnie bardzo fajnie. Kremiki ładnie się rozprowadzają, nie marzą się i nie bielą. W przypadku mojej skóry wchłaniają się szybko pozostawiając po sobie nawilżenie i miękkość przez większość dnia (ja latem często smaruję ciało zarówno rano jak i wieczorem). Na pewno wrócę jeszcze kolejny raz do ulubionej wersji I am The Chilled Oasis One. Jedynym minusem były dla mnie małe pojemności (50ml), ponieważ moje zużycia w kwestii balsamów są ogromne;) Dlatego część z nich zużyłam jako kremy do rąk i potrzebowałam jeszcze co najmniej jednej wersji pełnowymiarowej:) Jeśli jednak wolicie mniejsze pojemności lub chcecie sobie je zmiksować to na iperfumy.pl znajdziecie zestaw 3 kremów Nivea Soft Mix Me taki w sam raz na wypróbowanie wszystkich wariantów:)
 

Znacie Nivea Soft Mix Me? Który zapach najbardziej przypadł Wam do gustu?

54 komentarze:

  1. Ciekawią mnie zapachy tych kremów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mimo że parafina nie jest dobra to osobiście mi jakoś specjalnie nie przeszkadza ale jednak wolę jeżeli jej nie ma przynajmniej w produktach które nakładam na twarz. Jeśli coś jest jednocześnie do twarzy i do ciała to raczej nie do końca jestem skłonna zaufać takim produktom. Nigdy produktów do ciała nie nakładam na twarz ale produkty które są przeznaczone do pielęgnacji twarzy nakładam czasami na ciało :D więc tutaj w przypadku kremów nakładała bym pewnie jako taki zwykły balsam do ciała :) wszystkie zapachy którą pisałaś jak najbardziej mi odpowiadają i myślę że byłabym z nich zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem one bardziej nadają się do ciała i rąk niż do twarzy. Ale wiem, że niektórzy z powodzeniem stosują na twarz. Ja jakoś nigdy nie miałam okazji bo zawsze miałam w użyciu coś innego;) Mi osobiście parafina nie przeszkadza, ale wiem, że wielu osobom tak. Na pewno lepiej gdyby jej nie było;)

      Usuń
  3. Ja bardzo lubię produkty Nivea, to po prostu klasyk.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jakoś nie zainteresowałam się tymi produktami

    OdpowiedzUsuń
  5. wspaniałości, zanim założyłam bloga i od wieku nastu lat do dwudziestu kilku, całą moją pielęgnacją był podstawowy krem nivea soft. chciałabym poznać te letnie odsłony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zawsze używałam je do twarzy a nie do ciała.

      Usuń
    2. Ja z kolei nigdy, ale wiem, że niektórym się sprawdza używany w ten sposób;)

      Usuń
  6. Mnie ciekawią jedynie zapachy :D, choć do kremów Nivea jakoś mnie zupełnie nie ciągnie. Choć gdybym miała, pewnie też używałabym tylko do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie raczej też nie ciągnie, ale Soft zawsze lubiłam:)

      Usuń
  7. Wyglądają fajnie, wesoło i wakacyjnie ale jakoś mnie do nich nie ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo polubiłam te zapachy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem bardzo ciekawa tych kremów, opakowania bardzo ładne:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też pamiętam tą reklamę :P A ja w sumie wypróbowałabym ten zielony ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Twoim przypadku to w sumie zaskakujące:D A zielony najlepszy.

      Usuń
  11. Przez parafinę się na nie nie zdecyduję :P Czasem co prawda zdarza mi się używać produktów do ciała z parafiną, ale zazwyczaj wpadają do mnie przez przypadek i jakoś staram się zużyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, nie ma co się zmuszać bo produktów nie brakuje:)

      Usuń
  12. Bardzo ciekawią mnie kremy z tej serii, aczkolwiek jeszcze się nie skusiłam. Zrobię to na pewno gdy moj obecny krem mi się skończy. Bardzo przydatne informacje zawarłaś w tym poście. Dzieki nim już wiem na ktorą wersje się skusze ;*

    Zapraszam do mnie:
    BLOG

    INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że post był pomocny;)

      Usuń
  13. Do produktów Nivea podchodziłam kilka razy i za każdym razem obiecywałam,że już więcej nie kupię. Teraz też raczej się nie skuszę ale dobrze wiedzieć,że jest alternatywa.Ale sentyment do marki , słoiczków pozostał .Pewnie też dzięki Burdzie bo w czasach gdy nic nie było na ich stronach [niemieckich] reklamowali kremy.A potem zachwyt bo u nas są.Ot,takie wspominki
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jest ogromny wybór wyszystkiego, więc każdy znajdzie marki i produkty dla siebie bez większego wysiłku (no może pomijając konieczność selekcji).

      Usuń
  14. Wszyscy trąbią o tych kremach :) Warianty ciekawe i każdy mógłby znaleźć coś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz?:D Ja chyba za mało blogów czytam:D

      Usuń
  15. Dobrze, że podkreśliłaś, że rekomendujesz na ciało. Ja bym nie zaryzykowała potraktowania tą serią twarzy, bo źle mi się kojarzy jej jedno użycie na twarz (szczypanie). Dla zapachu zakupie pewnie któryś jako krem do ciała. Zapachem zawsze można mnie „kupić”:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jakoś mnie też nie przekonuje stosowanie ich na twarz:) Ale do ciała i do rączek chętnie;)

      Usuń
  16. Ciekawą nowość wypuścili, aczkolwiek mnie do nivea kompletnie nie ciągnie niezależnie od tego czy pachnie ładnie czy nie ;) jedyne co mnie intryguje to musy pianki do kąpieli ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uroczo wyglądają te kremiki. Jestem ciekawa czy mi by przypadł do gustu D:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko stwierdzić :D ja lubię:)

      Usuń
  18. pamiętam zapach mojej z dzieciństwa, pachniała kremem Nivea z metalowego opakowania, do tej pory mam do niego sentyment :-) Mohito jak mohito, ale te soczyste maliny i wiśnie mnie kuszą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie mohito zawsze na 1 miejscu:D

      Usuń
  19. Pamiętam tą reklamę :D Wersję malinową dałam siostrzenicy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już parę osób pamiętających :D

      Usuń
  20. Ja jeszcze nie próbowałam tych produktów :) Ale myśle ze ta wiśnia by mi przypadła do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawi mnie ten zielony wariant najbardziej :) Na ciało mogę spokojnie używać, na twarz bym się nie odważyła, bo pamiętam, że klasyczna wersja Nivea Soft zapychała mi cerę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja na twarz też bym nie rzuciła bo na twarz zawsze mam coś bardziej wyszukanego :)

      Usuń
  22. Ja też doskonale pamiętam tę reklmę, jak mało którą;) Uwielbiałam ją:) I zapach kremu Nivea Soft również - mam ogromny sentyment do dziś:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś musiało w niej być, że pamiętamy :D

      Usuń
  23. Bardzo podoba mi się ta opcja z mieszaniem zapachów :)

    OdpowiedzUsuń
  24. O kurczę na wszystkich blogach o tej Nivei.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to nie wiem bo wszystkich nie czytam :D

      Usuń
    2. Fajnie to wymyślili! Można znaleźć swoj zapach mieszając kremy :)

      Usuń
  25. I mnie najbardziej przypadła do gustu wersja zielona. Ja używam ich tylko do rąk :))

    OdpowiedzUsuń
  26. Zielony ma najlepszy zapach :) Uzyeam ich do ciała bo twarz niestety ich nie przyjęła :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Kuszą mnie te produkty, na pewno wypróbuję któryś wariant zapachowy. I chyba skuszę się właśnie na zielony, skoro tak zachwalasz :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie słyszałam o tych kremach, ale mega mnie ciekawią 😍

    OdpowiedzUsuń
  29. Tez pamietam te reklame. ;) Ja klasyczna Nivee Soft uzywam do twarzy ale tych bym sie nie odwazyla aby mnie nie uczulily. Klasyczna NS najlepsza dla mnie,nigdy nie zawiodla.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...