wtorek, 30 lipca 2019

Kosmetyczni ulubieńcy pierwszej połowy 2019 roku!

Na blogu dawno nie było ulubieńców i przyznaję, że kilka razy miałam taką myśl żeby napisać o ulubieńcach zimy, wiosny, miesiąca, weekendu?:D Ale zawsze było coś bardziej lotnego:D Uwielbiam ujmować temat w nieco sztywne ramy czasowe, więc musi to być konkretny przedział;) Ostatecznie padło więc na kosmetycznych ulubieńców pierwszej połowy 2019 roku;) Wpis miał się ukazać na początku lipca, ale odkryłam, że czas nie jest z gumy i ku mojej głębokiej rozpaczy (lubię gdy jest jak w zegarku:P) jedziemy z tym koksem dopiero dziś. A co w ulubieńcach? W tej części pielęgnacja i zapachy:) Natomiast hity koreańskie i makijaż będą już w ujęciu rocznym;)
kosmetyczni ulubieńcy 2019 roku

Pixi Glow Tonic


Pixi Glow Tonic opinie

Jedni uwielbiają, inni uważają, że jest przereklamowany i nie wart swej ceny. Mi zdecydowanie przysłużył. Z przyjemnością zużyłam całą butlę i cieszy mnie to, że w zapasie posiadam kolejną:) Na pewno sięgnę po nią jesienią albo zimą. Jedyną wadą jest to, że zbyt mocno mnie wybladza i nie lubię w nim tego. Podobno godny tańszy zamiennik w swej ofercie posiada też The Ordinary i sama jeszcze nie próbowałam, ale na pewno kiedyś to sprawdzę.




Cien Food For Skin krem do rąk zielona herbata


Cien Food For Skin krem do rąk zielona herbata opinie

Pamiętam jak jeszcze parę lat temu śmiałyśmy się z siostrą z kosmetyków Cien, wypuszczonych przez dyskont Lidl;) No bo sorry… Cien? Od razu pachniało mi to CIENizną:P Siostra nawet się śmiała, że jeśli nie będę jej dawać w prezencie kosmetyków i dzielić się "darami losu" to będzie kupować ten tani Cien, bo będzie jej szkoda kasy na te wszystkie cuda na kiju;) I tak mijały lata, a ja nie kupiłam ani jednego kosmetyku Cien. Aż do momentu, kiedy zobaczyłam na Insta nową serię CIEN Food For Skin… Ku mojemu zaskoczeniu wróżby z opakowań wypadły pozytywnie i zapragnęłam kremów do rąk;) Nie było łatwo je zdobyć, ale w końcu siostra upolowała je u siebie;) Zużyłam 5 tubek i naprawdę je sobie chwalę! Szkoda, że nie ma większych tubek (takich np. 100ml albo najlepiej z pompką), ponieważ ja i tak smaruję ręce tylko na wieczór. Ale nic to. Są naprawdę fajne. Dobrze wygładzają i nawilżają. I choć moje dłonie często na zdjęciach wyglądają na suche, to tylko pozór, ponieważ są gładziutkie. Nawet jak poszłam z ciekawości na parafinowy zabieg na dłonie to kosmetyczka powiedziała, ale przecież pani ma ładnie nawilżone:P Wracając do kremów, najpierw skłaniałam się ku temu z papają, ale jednak zielona herbata najlepsza. Najmniej pasuje mi dzika róża ze względu na zapach. Ale z kolei mydło z dziką różą najbardziej. Taki paradoks;) Miałam tutaj też problem, ponieważ równie mocno polubiłam różowy krem Bielenda Japan Beauty. Wzięłam, więc pod uwagę kryterium ceny. Cien można kupić w promocji już za 1,99zł!:)

Oh! Tomi pianka melon


Oh! Tomi pianka melon opinie

Piankę dostałam w jednym z prezentów imieninowych, które sama sobie zażyczyłam. I nie powiem… chciałabym więcej kosmetyków Oh! Tomi. Także jakby co to wiecie:D Pianka ma właściwości lekko peelingujące i po użyciu skórka jest mięciutka, taka wstępnie nawilżona. Nie jest to produkt innowacyjny, ponieważ do złudzenia przypomina mi pianki peelingujące Organique. Nawet jej zapach jest dla mnie bardzo podobny do Pinacolady z Organique (a nie do melona). Ale! Naprawdę fajny produkt. Używanie go jest przyjemnością i zasługuje na miejsce tutaj.

Oriflame Essence&Co różowy pieprz i rabarbar


Oriflame Essence&Co różowy pieprz i rabarbar opinie

Co jakiś czas przewijają się na moim blogu kosmetyki Oriflame i wiem, że niektórzy ich nie lubią lub nie mają zdania, ponieważ nie mieli z nimi do czynienia. Marka katalogowa na pierwszy rzut oka może nie kojarzyć się pozytywnie, ale prawie każda firma ma jakieś mocne strony. I tak samo jest z Oriflame, które posiada kilka fajnych serii. Dla mnie np. Milk&Honey czy Giordani Gold. Sporym atutem Oriflame są dobrej jakości perfumy, a mam niemałą kolekcję zapachów z wyższej półki, więc coś już na ten temat wiem:) Ale do rzeczy, bo zrobił się off top:D W pierwszym półroczu 2019 urzekła mnie seria Oriflame Essence&Co z różowym pieprzem i rabarbarem. Niebanalny zapach i dobra pielęgnacja:)




Bielenda Fresh Juice esencja ananas


Bielenda Fresh Juice esencja ananas

Ma swoje wady, ale to naprawdę dobry polski produkt i nie widziałabym przeszkód żeby zużyć kolejną butelkę (może inny rodzaj dla odmiany). W dodatku cena jest naprawdę konkurencyjna, a i szata graficzna cieszy me zielone oko;)




Filorga Time Filler Eyes



I jeszcze coś do twarzy, a raczej pod oko:) Długo się nad nim zastanawiałam, ale nie żałuję. Na pewno w sierpniu pojawi się recenzja:)


Nuxe Huile Prodigieuse Florale

Nuxe Huile Prodigieuse Florale

Przerobiłam już wszystkie olejki Nuxe, ale zapachowo dopiero najnowsza wersja Nuxe Huile Prodigieuse Florale zwaliła mnie z nóg;) Jak już kilka razy wspominałam, klasyczne odsłony doceniałam za działanie, ale nie za zapach;) Jednak woń Florale to zupełnie inna historia! Jest przepiękny! Totalnie mnie kupił, mimo że nie jestem jakąś zdeklarowaną fanką takich bukietów zapachowych! Ten produkt trafił do mnie, co prawda dopiero w drugiej połowie czerwca, a ulubieńcy mają limit do końca czerwca, ale od razu poczułam, że to jest to:) Właściwości są identyczne jak w przypadku wersji klasycznej. Z tą różnicą, że ta nie pasuje mi do włosów;)

Paco Rabanne Pure XS


Paco Rabanne Pure XS

To najbardziej komplementogenny zapach, ze wszystkich, które trafiły do mnie w tym roku:) Bardzo często po niego sięgałam wiosną i w planach mam recenzję, ale jeszcze nie udało mi się tych planów zmaterializować:D

Organique Feel Up mgiełka do ciała

Organique Feel Up mgiełka do ciała

Stare poczciwe Organique! Miałam już mgiełkę o zapachu mango i ta to również sztos! Wśród nut zapachowych figuruje zielona herbata, trawa cytrynowa, bergamotka, kolendra, piżmo i bursztyn. Zapach jest dość jednostajny, ale idealny na upalne dni. W dodatku delikatnie nawilża ciało! Nie zbiera tyle komplementów, co Paco, ale uwielbiam go na lato! Chętnie przygarnęłabym całą serię Feel Up:) 

A jak tam Wasi kosmetyczni ulubieńcy 2019 roku? Coś z moich znacie?

66 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawią mnie pianki i mgiełka Organique. Jeśli chodzi o tonik Pixi, uwielbiam go. Nie przeszkadza mi bladość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi trochę przeszkadza, bo lubię swoją karnację, a przebarwień nie mam, więc „wybladzenie” jest trochę zbędne;) Ale poza tym świetna rzecz.

      Usuń
  2. Miałam jedynie Nuxe z Twych ulubieńców:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tych kosmetyków, tonik z Pixi mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja z OhTomi wielbię herbatki :) ale kosmetyki tez okej. Fajne zestawienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to chyba kiedyś miałam, ale one jakieś slim i dałam mamie 😅

      Usuń
  5. Kocham Pure XS, a jak trochę zapasy uszczuplę to tonik Pixi Glow będzie mój :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo zaciekawili mnie Twoi ulubieńcy, nie znam żadnego z tych produktów

    OdpowiedzUsuń
  7. Pixi Glow Tonic Mnie ciekawi i chętnie bym go wypróbowała ;) a zapach tego olejku nuxe mnie też bardzo się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Olejek z Nuxe oraz ronik Pixi są na mojej wish liście 😍

    OdpowiedzUsuń
  9. Dwa pierwsze kosmetyki znam, a Oh! Tomi tylko pod postacią pianek Ogranique :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łudząco podobne do tych peelingujacych pianek Organique😅 Przynajmniej ta wersja melon, która nie pachnie melonem 😆

      Usuń
  10. Znam tą ananasową esencję, świetna jest! Tonik Pixi mam w postaci miniaturki w zapasach. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że będziesz zadowolona z toniku 😊

      Usuń
  11. słyszałam wiele dobrego o kosmetykach Pixi i w końcu sama chciałabym je poznać, uwielbiam olejki nuxe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować Pixi, zwłaszcza Glow Tonic😊 Ja już trochę ich produktów miałam, ale tonik najlepszy 😁

      Usuń
  12. Widzę pixi. Ja w tym roku pierwszy raz miałam okazję testować ich produkty i jestem. Zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tonik od pixi uwielbiam :) Muszę uzupełnić jego zapasy :D Z kremami do rąk z cienia bardzo się polubiłam, zapachy na duży plus no i niska cena :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Kremy Cien też przypadły mi do gustu, ale żeby były ulubieńcami to nieee :P Znam jeszcze esencję Bielendy i na lato jest rzeczywiście fajna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ten krem to jednen z tych produktów w stylu złoto za grosze 😂 bardzo mi pasuje😊

      Usuń
  15. Ja też się bardzo polubiłam z tonikiem Pixi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czekam na recenzję Pure XS! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaskakujące, ale do tej pory nie miałam żadnego z przedstawionych przez Ciebie ulubieńców!

    OdpowiedzUsuń
  18. Najbardziej z Twojego zestawienia kusi mnie Glow Tonic :)

    OdpowiedzUsuń
  19. W sumie nic z tego grona nie miałam :P. Kiedyś też się śmiałam z kosmetyków Cien, zresztą nadal uważam, że nazwę mają słabą :). Florale mam nadzieję, że w sierpniu sobie sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Olejek Nuxe i Fresh Juice Bielendy to również moje ulubione kosmetyki:). Lubimy to samo:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak dla mnie Glow Tonic od Pixi to jest absolutny i niepodważalny hit :) Kupiłam juz trzecie opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę koniecznie wypróbować Twoich ulubieńców ♥

    xoxo
    -------------------------
    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten tonik od Pixi kusi mnie już od dawna.

    OdpowiedzUsuń
  24. Tonik z pixi to mój must have! :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajne recenzje, przyjemnie się je czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kremy cien również polubiłam, teraz mam papaję i zieloną herbatę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Tonik od Pixi jest najlepszy na świecie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Chyba w końcu kupię ten tonik od Pixi, wszędzie go zachwalają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie wszędzie, bo spotkałam się też z negatywnymi opiniami:) Ale dla mnie dobry:)

      Usuń
  29. Ładne masz te zdjęcia, ale sorry...Papug wygrywa :D

    OdpowiedzUsuń
  30. marka Pixi to dla mnie fenomen ostatnich miesięcy, muszę go sama poznać :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo ciekawi ulubiency, kusi i ciekawi mnie ta marka Oh Tomy, a Filorga mam w planach ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Same opakowania przykuwają uwagę. Nie znam niestety nic z tej listy.

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam Pixi. Seria Glow to moja ulubiona seria :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Tonik z marki Pixi mnie zaciekawił

    OdpowiedzUsuń
  35. Większości tych kosmetykow nie znam niestety, ale już kilka upatrzylam sobie do wypróbowania

    OdpowiedzUsuń
  36. Dużej części wymienionych tu kosmetyków nie znam, a szkoda. Wyglądają interesująco, a zapachy kuszą butelkami!

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie testowałam niczego z wymienionych kosmetyków, zaciekawiła mnie jednak Bielenda :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Niektóre produkty kojarzę - Pixi, mgiełkę Organique, krem Cien, ale nic nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  39. No dobra, czas poznać Nuxe Florale (piękne to zdjęcie, pozdro dla papużki <3)! Ja akurat uwielbiam zapach podstawowej wersji Nuxe, ale jestem ogromnie ciekawa Florale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu Macieja:D
      Daj znać co sądzisz o zapaszku jak powąchasz:D

      Usuń
  40. To o Glow, że przereklamowany to ja:D A rabarbar od Oriflame ma bardzo ciekawe opakowanie!

    OdpowiedzUsuń
  41. Wiele z tych produktów to również moje ulubione produkty. 🙂

    OdpowiedzUsuń
  42. Filorga! Wszystkie moje kosmetyki sa z Filorga. Polecam 🖤

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...