czwartek, 12 listopada 2015

Dr Irena Eris Provoke Choco Bronzer N˚42

Cześć Dziewczyny!

Pierwsze moje spotkanie z kosmetykami do makijażu Dr Irena Eris Provoke miało miejsce niespełna półtora roku temu kiedy to zakupiłam Modelator twarzy. Potem w mojej kolekcji pojawiały się kolejne produkty tej marki i muszę przyznać, że ich jakość mnie przekonywała;) Mogę nawet wyznać, że stanowią one najliczniejszą gwardię mojej kolorówki. Dziś chciałabym Wam przedstawić piękny, czekoladowy bronzer:) Mam słabość nie tylko do czekolady, ale także do produktów, które ją imitują pod względem wyglądu bądź zapachu:) Dobra czekolada potrafi wręcz uzależnić;) Obojętnie czy ta jadalna czy też kosmetyczna.


Opis producenta

Prasowany puder brązujący do twarzy i ciała w postaci kompozycji trzech opalizujących odcieni, które doskonale harmonizują z tonacją cery, dając jej ciepły odcień i efekt promiennej, muśniętej słońcem skóry. Idealnie modeluje rysy twarzy nie pozostawiając smug. Przeznaczony dla każdego typu cery. Zawiera Vitamin Complex AEF, który dodatkowo nawilża, odżywia i regeneruje skórę.

Moja opinia

Opakowanie

Puder zapakowany został w srebrny, połyskujący kartonik. Wewnątrz znajdziemy białą kasetkę z logo marki, która dodatkowo wyposażona została w lusterko. Osobiście bardzo lubię estetykę opakowań Provoke, są minimalistyczne i zarazem eleganckie. Gramatura bronzera wynosi 9g co według mnie jest ilością dość trudną do całkowitego wykorzystania;) Największą uwagę przyciąga jednak wnętrze czyli tłoczenie bronzera przypominające tabliczkę czekolady chciałoby się rzec wielosmakowej;) Mam już jeden bronzer stylizowany na czekoladkę (Bourjois), ale to tłoczenie mnie absolutnie zachwyca:)


Konsystencja i zapach

Bronzer ma pudrową, a przy tym delikatną i aksamitną konsystencję, dzięki czemu jego aplikacja przebiega bez problemów. Po omieceniu pudru pędzlem na powierzchni bronzera pozostaje trochę okruszków, ale wystarczy je zdmuchnąć i nasz kosmetyk znów wygląda nienagannie zachowując swoją jakże urokliwą formę. Plusem jest jednak to, że produkt nie pyli podczas nakładania. Puder jest praktycznie bezzapachowy choć właściwie mogłabym rzec, że jest to zapach „Erisowy”. We wszystkich kosmetykach kolorowych tej marki można bowiem wyczuć baaardzo subtelną przyjemną nutę, która jest wyczuwalna jedynie w opakowaniach i podczas aplikacji.
Dr Irena Eris Provoke Choco Bronzer N˚42

Działanie

Choco Bronzer występuje w dwóch odcieniach N˚41 Choco Light, który będzie odpowiedni dla większości Polek o typowo jasnej, słowiańskiej cerze oraz ciemniejszy N˚42 Choco Dark czyli mój;) Ja raczej nie zaliczam się do grona statystycznych Polek więc najczęściej używam ciemniejszych odcieni pudrów i bronzerów. Moja cera nie jest typowo ciemna. Mam średnią karnację, ale w bardzo ciepłym odcieniu z żółtymi tonami. Dlatego też odcienie, które pasują większości kobiet dla mnie są zbyt jasne, różowe lub sine. W przypadku bronzerów niekiedy wręcz zupełnie nie odróżniają się od mojej cery. Tak jakbym nałożyła „normalny” puder. 


Produkt składa się z trzech odcieni. Można spróbować nakładać je pojedynczo jeśli dysponujemy dość wąskim pędzlem lub mieszać wszystkie kolory razem. Ja najczęściej korzystam z tego drugiego sposobu. Efekt można stopniować od bardzo delikatnego po wyraźnie zaakcentowany. Odcienie są dość ciepłe. Mnie to bardzo odpowiada, ponieważ ciepły ze mnie typ urodowy;) Bronzer najczęściej nakładam na puder mineralny, dobrze ze sobą współpracują, a sam produkt gości pod moim licem w dobrym stanie aż do momentu demakijażu. Trwałość jest więc bez zarzutów. Na powierzchni bronzera można dostrzec subtelne drobinki. Jednak po nałożeniu na twarz drobinki nie są nachalne tylko delikatne. Ja po nałożeniu na twarz ich prawie nie dostrzegam, ale muszę przyznać, że ostrość mojego widzenia pozostawia nieco do życzenia;) Wykończenie jakie zapewnia puder jest satynowe, z lekkim przyjemnym dla oka efektem glow. Wiem, że wiele osób preferuje matowe kosmetyki brązujące ja jednak nie mam problemu z tego typu wykończeniem. Moja twarz jest niestety bardzo szczupła więc nie zależy mi na mocnym modelowaniu i wyszczuplaniu. Bardziej zależy mi na lekkim ociepleniu i ożywieniu cery tak żeby twarz prezentowała się po prostu lepiej. To właśnie zapewnia mi ta czekoladka:) Cieszę się, że miałam okazję ją wypróbować to chyba nawet widać po ilości zdjęć jaką tu zamieściłam. Zdjęcie na twarzy nie do końca odzwierciedla rzeczywistość gdyż na żywo wygląda o wiele lepiej i koloryt cery jest po prostu przyjemniejszy, ale to już kwestia listopadowej szarówki i deszczu. 

Produkt dostępny jest w sklepie internetowym Dr Irena Eris oraz w niektórych drogeriach Super-Pharm i Rossmann, gdzie niedługo będzie można go kupić z 49% rabatem:) 


Znacie kosmetyki Provoke? Podoba Wam się Choco Bronzer?

88 komentarzy:

  1. Ładnie wygląda, ale ja niestety nie umiem się malować brązerami :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak to mówią praktyka czyni mistrza:D

      Usuń
    2. Ja też mam problem z nakładaniem bronzera :)

      Usuń
    3. Wydaje mi się, że kluczem jest po prostu ilość bo co za dużo to nie zdrowo i zamiast wyglądać ładnie wygląda źle. W przypadku wielu kobiet ważny jest też odpowiedni odcień. Większości mimo wszystko bardziej będą pasować te jaśniejsze odcienie.

      Usuń
  2. Świetna kolorystyka. Ja dopiero poznaję markę Provoke, ale puder sypki staje się pomału moim ulubieńcem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość produktów mają godnych uwagi:)

      Usuń
  3. Nigdy nie miałam kosmetyków Provoke, bronzer wygląda świetnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Po użyciu ich podkładu Provoke, narobiłam sobie smaku na inne produkty z tej serii. Bronzer wygląda cudnie. Te opakowania są po prostu śliczne. Szkoda, że ominie mnie promocja w Rossmannie :/
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Promocje odbywają się cyklicznie więc może uda się wpasować w inny termin:) W razie czego mogę pomóc w zakupie, tylko nie wiem na ile to opłacalne doliczając wysyłkę:)

      Usuń
    2. Właśnie ja mam takie szczęście, że promocja jest albo przed moim wyjazdem, albo po :) Ale chyba rzeczywiście będę musiała kogoś poprosić o kupno, tylko zawsze myślę, że nie chcę nikomu kłopotu robić. Przesyłka to nie problem, bo praktycznie każdego miesiąca leci do mnie paczka z Polski i ładuję do niej ile chcę :) Dziękuję za to, że pomyślałaś o mnie :*

      Usuń
    3. Jak coś to daj znać bo prawdopodobne, że będę w jednym z Ross, w którym mają Provoke w ostatnim etapie promocji czyli 14-20. Nieraz coś tam komuś pomagałam więc dla mnie to nie problem:) Ostatnio nawet nowa kolekcja weszła Nude Glam Look :D

      Usuń
    4. Sprawdzę na pewno i dam znać :) Jeszcze raz dziękuję :*

      Usuń
  5. Nie miałam styczności z tymi kosmetykami, ale kuszą mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest sporo wartych uwagi i w większości pięknie prezentują się wizualnie. Choć dla mnie niektóre są zbyt jasne.

      Usuń
  6. Śliczniusi ten bronzer :) Chodzi mi on po głowie, nie powiem ;) Tylko mam ich tyle, że nie wiem, czy jest sens kupować kolejny... :P Swoją drogą, to tej produkt wygląda moim zdaniem ładniej niż czekoladka Bourjois ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam chyba 4 z tym, że jeden pod względem koloru taki "na niby" i jeden z trio więc takie typowe dwa;) No zdecydowanie ładniej, ładniejsza oprawa i tłoczenie. Różnorodność kolorów daje też więcej możliwości niż Bourjois:)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. A czekoladką? Bo modelator to już gdzie indziej;)

      Usuń
  8. Opakowania faktycznie eleganckie i minimalistyczne, a tłoczenie - iście apetyczne kawałki czekoladki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w końcu choco bronzer więc taki aptetyczny był zamysł :)

      Usuń
  9. Kusi mnie, przypomina mi tabliczkę czekolady, podobają mi się jego odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Opakowanie jest przecudne, a i kolor całkiem niezły ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczny jest! Ostatnio mam ochotę na jakiś nowy brazero-róż i teraz to już koniecznie tego Eriska muszę odnaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna jest ta czekoladka, szczerze polecam:)

      Usuń
  12. cudowny bronzer, marzy mi się, może Mikołaj mi go przyniesie, albo tajemniczy ktoś na moje jutrzejsze urodziny :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię kosmetyki od Dr Ervis. :-) Bardzo ładny.

    OdpowiedzUsuń
  14. jaka fajna czekoladka! bardzo przypomina czekoladke Joko, była dostępna lata temu :) ktoś starszy jak ja, powinien kojarzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Slicznie wyglada w opakowaniu, szkoda, ze nie wrzucilas zdjecia jak na buzi sie prezentuje ... Ciekawa jestem, czy ten jasniejszy odcien by byl na moja cere dobry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodałam, ale nie jestem z niego zadowolona bo w rzeczywistości wygląda o wiele lepiej! Dodaje twarzy takiego naturalnego blasku i odżywia cerę. No, ale niestety całe dnie pada, a lustrzanki to ja nie posiadam;)
      Tamten odcień będzie lepszy dla większości Polek. Nie wiem tylko jak bardzo blada jesteś, ale bladzioszki mają jednak trochę problem z bronzerami. Muszą nakładać bardzo delikatnie;)

      Usuń
    2. Eeee, fotka super Ci wyszla! Fajnie wyglada ten brozner na Twojej karnacji, tak naturalnie :)

      No u mnie problem z bonzerami taki, ze malo co wlasnie tak naturalnie wyglada :/ Duzo wyglada tak, jakbym sie ubrudzila, a nie miala wykonturowana buzie... Jedyny patent na to, to po prostu nakladam bardzo male ilosci bronzera :)

      Usuń
    3. Mnie się wydaje, że na fotach trochę posępnie;D Aparat jakoś nie chce oddać mojego kolorytu, zwłaszcza jak za oknem szarówa:D No i ciężko odwzorować wykończenie. W każdym razie efekt można stopniować, jak się więcej nałoży to już jest mocno zaakcentowany, ale ja nie lubię aż takiego efektu;)

      Koniecznie musiałabyś zmacać na żywo, ja widziałam kiedyś recenzję u Saurii tego jaśniejszego, ale też wydaje mi się tak nie w pełni miarodajne. Prawda jest taka, że na żywo bywa różnie.
      Ja np nieraz sugerowałam się zdjęciami z blogów, gdzie były one robione naprawdę dobrym sprzętem, a potem np kolor pomadki wyglądał u mnie zupełnie inaczej! A widziałaś poprzedni wpis u Black Liner? Ona tam pokazywała baaaardzo jasny bronzer Lily Lolo, może coś takiego dla Ciebie?

      Usuń
    4. A jaki kolor włosów mi tu wyszedł:D:D

      Usuń
    5. Nieee, wlasnie fajne wysztlo :)

      No wiadomo, obczaje go moze jak bede w Polsce :) Wiem, ja tez sie do konca nie sugeruje zdjeciami z blogow, bo czesto kolory wlasnie nie sa dokladnie takie same co na zywo :/ Ja bede wlasnie pisac jutro (albo w weekend) o pomadce, ktora kupilam po obejrzeniu swatchy w internecie... I koniec koncow srednio jestem z niej zadowolona :/

      Usuń
    6. Ano właśnie na pomadkach najłatwiej się przejechać bo jeszcze dochodzi kwestia, że każdy ma inny naturalny odcień ust i na jaśniejszych będzie wyglądać inaczej, a inaczej na ciemniejszych. Z pomadkami najgorzej:D A znowu testerem się nie umaluję bo się brzydzę;) Choć dziś widziałam dziewczynę w Ross jak się radośnie malowała;)

      Usuń
    7. A no wlasnie... Plus wiesz, akurat o tej pomadce o ktorej teraz mysle, to generalnie wszedzie jest opisana jako 'medium shade' albo 'medium tone' - a przy mojej cerze to wyglada jak very intense tone :P

      No ja testerem na nadgarsku sie mazne, ale tak na usta to nie, bron boze :P No chyba ze jestem w Sephorze i np. konsultanka przy mnie odkazala je plynem, no to wtedy juz bardziej jestem sklonna do testowania :)

      Usuń
    8. Właśnie cera też ma znaczenie do ogólnego wrażenia koloru... Czekam zatem na wpis:)

      Ja po nadgarstku też. Na usta proponowali mi np. w MAC'u. Tam w sumie panują wysokie standardy obsługi i właściwie mogłabym zaryzykować, ale kupiłam w ciemno;) W Ross po tych macantkach na usta never:)

      Usuń
  16. Kosmetyk wygląda pięknie i tak, preferuję matowe wykończenia. Buziak na milutki wieczór :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właściwie nie mam nic do połysku bo twarz mam niestety bardzo szczupłą więc dodatkowo wyszczuplać jej nie muszę;) Ale wiem, że wiele kobiet preferuje jednak mat...

      Usuń
  17. Nie słyszałam o nim wcześniej, jednak wygląda on naprawdę świetnie, no i wnętrze, czyli ta czekoladka dodatkowo zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oglądałam ten brązer, i jest bardzo fajny, Ja mam puder 2 w 1 i jest super, podkład też bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kompaktowy puder? Też go bardzo lubiłam, chyba do niego wrócę:)

      Usuń
    2. tak, prasowany puder 2 w 1:) ja używam go na sucho, pięknie wygładza cerę:)

      Usuń
    3. Ja go też stosowałam solo tzn jedynie ja pielęgnację:)

      Usuń
  19. Bardzo fajne te brązery, oglądałam je już wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wygląda ślicznie aż skzoda go miziać ;) Odcien nie dla mnie ;) ja jestem bladzioch ;P

    Ale krotkie kudelki! A co to sie w paczadełko stało?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, choć ja tam się do niego od razu dobrałam;)

      Przez większość życia nosiłam długie, ale podobno lepiej wyglądam w krótkich;) A co się miało stać bo nie widzę nic podejrzanego na nim:D ?

      Usuń
  21. Ja wolę chłodne bronzery, ale wygląda fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chłodne to do chlodniejszych typów cery, na mojej chłodne wyglądają jak brud:)

      Usuń
  22. Wygląda naprawdę ślicznie!
    Mam ochotę na te kosmetyki ale ostatecznie jeszcze na nic się nie skusiłam :(
    Może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetne opakowanie, kolorki bardzo w moim guście, ale jakie Ty masz piękne rzęsy!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudowna czekoladka ♥ Przepięknie wygląda na twojej skórze, daje bardzo naturalny, ale widoczny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) efekt można intensyfikować jeśli ktoś woli mocniejszy:) ja preferuję delikatniej:)

      Usuń
  25. piękne opakowanie i bardzo fajny efekt na policzku :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja mam wersję jaśniejszą i również bardzo lubię :) W tej promocji czaję się na rozświetlacz z Provoke - jest uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten gwiezdny? Prezentuje się super, ale dla mnie jest zbyt biały...

      Usuń
  27. Odbieram go bardzo pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ma prześliczne tłoczenie i cudownie na Tobie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo ładnie przentuje się na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale daje cudny efekt, zapragnełam go mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo ciekawy bronzer, opakowanie, tłoczenia, efekt jaki daje, wszystko :) Może kiedyś się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Kosmetyki tej marki są takie urocze :) bronzer ładnie wygląda na Twojej buzi, pokazuj się częściej :):*
    Masz ślicznie podkręcone rzęsy, czego to zasługa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, szaty graficzne i tloczenia zachęcają do używania:) A wiesz, przyznam, że nigdy nie byłam mistrzynią selfie więc tak średnio wychodzi, a zrobić zdjęcia mi nie ma kto;D
      To jest tusz Urban Decay Perversion, ale one mi się chyba trochę podkręciły od stosowania Bodetko Lash (jutro będzie akurat recenzja).

      Usuń
  33. Przesliczny :) szukam wlasnie dobrego, delikatnego bronzera :)

    OdpowiedzUsuń
  34. ale piękna faktura! obawiam sie, że dla mnie byłby chyba za ciemny..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dla Ciebie byłby za ciemny, ale ten jaśniejszy mogłabyś rozważyć:)

      Usuń
  35. wygląda pięknie... może się skuszę teraz na promocji :)

    OdpowiedzUsuń
  36. cudenko, na twarzy wyglada swietnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo ładnie się prezentuje na zdjęciu:). Ja bez brązera nie wyobrażam sobie swojego makijażu:).
    Masz bardzo ładny kolor włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, kolor włosów wydaje mi się, że ciut dziwnie tu wyszedł :D

      Usuń
  38. Masz przepiękny odcień skóry! Ja jestem zdecydowanie bledsza i dopiero zaczynam zabawy z brązerem (co za głupie słowo ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;) mam ogolnie ciemniejszą, ale aparat zawsze zjada trochę kolorytu. Lubię swój odcień skóry, ale producenci nie bo często trafiam na zbyt jasne kosmetyki :D

      Usuń
    2. Jeszcze ciemniejszą niż na zdjęciu? To faktycznie musi być Ci trudno znaleźć podkład :) Ja mam na odwrót, zazwyczaj są zbyt ciemne i jeszcze ciemnieją w ciągu dnia :)

      Usuń
    3. Tak, ciemniejszą;) podkładów za bardzo nie lubię i tak używać, ale już pudrów tak i bywa różnie;) No większość osób ma odwrotnie właśnie. Generalnie Polki są raczej blade.

      Usuń
  39. Satynowe wykończenie to coś, czego szukam. Oj, chyba będzie mój :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Bardzo ładnie wygląda u Ciebie Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Pewnie sama zdecydowałabym się na Choco Light, ale fakt faktem wygląda prześlicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Bronzer wygląda bardzo ładnie, ale na mojej skórze większość wpada w pomarańczkę, więc obawiam się podobnego efektu z tą kolorostyczną mapką :) Póki co próbuję swoich sił z miodowym plasterkiem z The Body Shop i efekt mi się podoba, chociaż to raczej ocieplanie niż konturowanie.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo lubię produkty dr Ireny Eris. Do tej pory używałam głównie tych do pielęgnacji, ale ten bronzer naprawdę mnie zaciekawił. Piękne opakowanie i Twoja opinia również zachęca do zakupu. Bardzo lubię taki subtelny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  44. bardzo ładnie, elegancko wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Do mnie raczej nie pasowałby kolorystycznie, prędzej może ten jasny :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...