poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Clarins Instant Light Natural Lip Perfector 04 Petal Shimmer + Clarins vs. Catrice.

Cześć Dziewczyny!

W marcu recenzowałam balsam do ust Catrice, który pod względem wizualnym jest łudząco podobny do produktu Clarins Instant Light Natural Lip Perfector. Który zatem jest lepszy? Różnią się tylko ceną czy może jest coś więcej?

Opis producenta

Soczysty błyszczyk z pigmentami rozświetlającymi 3D daje efekt pełnych, gładkich ust. Odżywia, naprawia i chroni usta podczas stosowania. Twój uśmiech jest piękniejszy i bardziej pociągający.
Moja opinia

Opakowanie

Standardowe opakowanie zawiera 12ml produktu. Moje opakowanie to 5ml miniaturka. Uwielbiam miniaturki więc dla mnie taka pojemność to ideał;) Balsam posiada mięciutki gąbeczkowy aplikator, który nie zaszkodzi co jakiś czas oczyścić wodą z mydłem.
Konsystencja i zapach

Konsystencja jest średnio gęsta, produkt bez problemów równomiernie rozprowadza się po ustach. Zapach zdaniem niektórych jest zbyt słodki. Mnie się jednak bardzo podoba, wyjątkowo dobrze toleruję takie zapachy. Wyczuwam w nim nuty karmelu i może odrobinę waty cukrowej;) Mniam!

Działanie

Posiadam odcień 04, który otrzymałam od Ines. Sama pewnie wybrałabym 02, 03 albo 06, ale nie do końca słusznie, ponieważ odcień 04 całkiem nieźle się u mnie prezentuje. Oczywiście jest delikatny, ale zdecydowanie rozjaśnia mój naturalny kolor ust. Niedoczekanie Wasze żebym wystąpiła np. w szmince o nasyconym kolorze;) Produkt pokochałam od pierwszego użycia. Kiedyś nie lubiłam błyszczyków, ale ten rok zesłał na mnie jakąś odmianę, ponieważ to już kolejny tego typu produkt jakiego z przyjemnością używam. Błyszczyk nadaje ładny lustrzany połysk, jest on jednak mniej intensywny niż w przypadku olejku Clarins. Nosi się go bardzo komfortowo, nie czuć żadnej ciężkości na ustach. Produkt nie wysusza ust, a nawet je nawilża. Nie jest to tak intensywne nawilżenie jak po zastosowaniu odżywczego balsamu, ale zdecydowanie wyczuwalne. Clarins utrzymuje się na moich ustach ponad 2 godziny, nie jest to bardzo długo, ale w końcu to błyszczyk, a nie pomadka typu long lasting.

Koszt produktu Clarins to 69zł, w promocji możemy go dorwać za 49zł.

Clarins Instant Light Natural Lip Perfector vs. Catrice Beautifying Lip Smoother


Cena – Catrice 14,99zł, Clarins 69zł. Na korzyść Catrice.

Opakowanie – Catrice 9ml, Clarins 12ml lub miniaturka 5ml. Osobiście wolę miniaturki, ponieważ nie zajmują wiele miejsca i można je schować nawet do najmniejszej torebki. Wizualnie oba są bardzo podobne. Clarins ma złotą nakrętkę, Catrice srebrną. Gąbeczka Catrice jest nieco bardziej włochata, a w przypadku Clarins bardziej gładka. Nie ma to jednak większego wpływu na wygodę stosowania. Oba aplikatory są miłe w dotyku. 
Dostępność – Catrice można kupić w sklepach internetowych, drogeriach Natura, niektórych Rossmannach lub Kauflandach. Clarins stacjonarnie w perfumeriach Douglas lub w sprawdzonych sklepach internetowych. Tutaj pozornie wygrywa Catrice, jednak w praktyce często balsamy są pootwierane i wtedy nici z zakupów. 
 
Pielęgnacja – Catrice nie wysusza ust, ale nie zauważyłam szczególnego nawilżenia. Clarins całkiem przyjemnie nawilża.

Połysk – Catrice błyszczy delikatnie, nie nachalnie. Clarins daje bardziej zauważalny połysk. Bardziej przypadł mi do gustu połysk, jaki zapewnia Clarins.

Efekt wizualny – na moich ustach bardziej podoba mi się efekt jaki zapewnia Clarins, ale Catrice również lubię. Nie można ich jednak do końca porównać, ponieważ są to inne kolory. Oba należą jednak do tych z gatunku subtelnych czyli moich;) Po zastosowaniu Clarins usta wydają mi się bardziej pełne. 

Zapach - oba pachną słodko, karmelowo. Clarins jest nieco bardziej słodki.

Odcienie – Catrice w swojej ofercie posiada 3 odcienie, Clarins 6.

Ogólnie – Oba produkty dostałam w prezencie. Gdybym sama decydowała pewnie również kupiłabym zarówno Catrice jak i Clarins – z czystej ciekawości. Gdybym jednak musiała wybrać tylko jeden to przymykając oko na cenę wybrałabym Clarins, mimo, że produktowi Catrice również nie można odmówić uroku i sama szczerze go polecam. Oczywiście pamiętajcie, że porównanie jest czysto subiektywne.


Który byście wybrały: Clarins, Catrice, oba w ramach rozpusty, a może żaden nie jest z Waszej bajki?;)

79 komentarzy:

  1. Mi konsultantka w Douglasie dopasowala odcień nr 2, chociaż ja osobiście chyba wybrałabym nr 5. Ale na razie mam pomadka inglot i na razie się wstrzymam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym jeszcze chciała nr 6 w przyszłości;)

      Usuń
    2. Dla mnie są ciut przy drogie. Jakby chociaż połowę ceny kosztowały, to bym się może skusila :-)

      Usuń
    3. Co jakiś czas są w promo za 49zł. Cała marka niestety do najtańszych nie należy, ale przyznam, że większość tego co miałam mi pasuje, a już zwłaszcza to co do ust;) Na szczęście kolorówka nie zużywa mi się aż tak szybko więc w rezultacie nie jestem mocno stratna nawet jak kupię coś droższego:)

      Usuń
  2. Na ustach prezentuje sie genialnie! ;-) , ale osobiście nie kojarzę marki :-) Buziaki!

    http://nataliazarzycka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeżeli chodzi o odcienie, to raczej nie wybrałabym żadnego ;) Ale skoro temu błyszczykowi z Catrice niczego nie brakuje, to pewnie biorąc pod uwagę ich cenę wybrałabym odpowiedni odcień dla siebie właśnie z ich asortymentu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odcienie to już kwestia indywidualna;) Catrice ma do wyboru 3, Clarins 6 więc teoretycznie prawie każdy powinien znaleźć coś dla siebie;) Biorąc pod uwagę cenę rzeczywiście wygrywa Catrice, choć Clarins np fajniej mi błyszczy etc;) To już kwestia tego co kto woli:)

      Usuń
  4. Ja mam Catrice i go lubię, ale Clarins już jakoś mnie nie kusi ;) może jak zużyję ten? Nie wiem :) ale dobrze wiedzieć, że są stosunkowo podobne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w tym roku faza na Clarins. Generalnie cieszę się, że mam oba i pewnie kupię jak się skończy;) Nawet Ance poleciłam Catrice i też zadowolona, tylko ona ma różowy 030;)

      Usuń
  5. Wygląda pięknie, na pewno skuszę się na jakiś kolorek z Catrice, bo skoro nie ma większej różnicy, po co przepłacać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj zależy jak na to patrzeć z tą różnicą;) bo pewne różnice są;) Zależy na jakim aspekcie najbardziej nam zależy. Ja jestem zakochana w Clarins, ale nie powiem - Catrice też bardzo lubię:)

      Usuń
  6. Uwielbiam błyszczyki Clarins :) Ten wygląda pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam 3 Clarinsowe, 01, 02 i 05 i ten ostatni lubię najbardziej, bo jest najciemniejszy. 02 już raczej nie kupię, właśnie staram się go zużyć:) ale tylko dlatego, że rozjaśnia moje usta i mnie osobiście ten efekt nie do końca się podoba, nie, żeby było źle, ale wolę 01, który jest ciemniejszy, czy 05, który już jest najładniejszy i jego na bank będę kupować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam u Ciebie chyba jakiś czas temu o ile mnie pamięć nie zawodzi:) Ja mam jeszcze chęć na 06. Ten 05 chyba najbardziej popularny i lubiany:) Ten też trochę rozjaśnia moje usta, ale o dziwo w tym wypadku mi to nie wadzi:)

      Usuń
  8. Clarins nie na moją kieszeń, ale na Cartice bym się skusiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładnie wygląda na ustach i ma ciekawy aplikator :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmm na razie hamuję się z mazidłami do ust ;) Ale opakowania oby dwóch bardzo eleganckie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tez bardzo lubie produkty miniaturkowe, bo jest realna szansa ze je zuzyje, hihi :) Ten Clarins bardzo fajnie wyglada na ustach, daje piekna tafle! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miniaturki są super, bardzo lubię takie poręczne produkty. Zwłaszcza, że mam zamiłowanie do niewielkich torebek:)

      Usuń
    2. To przybij piatke, bo ja tez lubie male torebki, poreczne sa i w sam raz na spacer/chodzenie po sklepach :D

      Usuń
    3. haha widzę, że mamy trochę ze sobą wspólnego:) z tego co obserwuję po koleżankach i w ogóle innych ludziach - większość preferuje wielkie torbiszcze, do których można wszystko zmieścić;) A ja się staram nosić jak najmniej zbędnych rzeczy, choć oczywiście smarowidło do ust musi być;)

      Usuń
    4. Wiesz coo, ja jak musze wziac laptop gdzies, to nosze wlasnie takie duze torbiszcze :D Ale jak nie musze, to mala torebka a w niej portfel, klucze, iphone i pomadka/blyszczyk :P Mnie boli dosyc szybko ramie jak nosze napakowana, duza torbe, wiec staram sie tego unikac ;)

      Usuń
    5. O to właśnie chodzi:) Jak trzeba to nie ma zmiłuj, ale na zakupy czy np. spotkanie z koleżanką staram się nosić jak najmniej:)

      Usuń
  12. Nie kojarzę marki Clarins. Czy dobrze się aplikuje te balsamy z takiej tubki? :)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie dobrze, to bardzo miłe nawet:) kolorówka Clarins dostępna jest w douglasie i niektórych perfumeriach internetowych;)

      Usuń
  13. Bardzo ładny odcień :) Raczej się nie skusze bo nie lubię błyszczyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyznam, że też nie lubiłam. w tym roku mi się dziwnie odmieniło:)

      Usuń
  14. Mam ten z Catrice i jakoś szału nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja ostatnio wybieram głównie YR :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Również wolę miniaturki. Wtedy można mieć więcej różnych rzeczy i szybciej zużyć :P kolejny plus przy podróżowaniu :) A odnośnie samych przedstawionych produktów to żaden mnie nie zainteresował, zdecydowanie bardziej wolę pomadki i mocniejszy efekt na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem tego samego zdania co do miniaturek:) co do produktów to fakt, miłośniczek mocniej podkreślonych ust raczej nie zadowoli:) ja preferuje delikatne usta:)

      Usuń
  17. Dzisiaj kupiłam ten z Catrice, mam nadzieję że się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja uznałam, że nie kupię ani jednego an idrugiego bo w sumie nie lubię za bardzo błysku : p

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam również tą wersję w miniaturce, trochę żałuję że nie miałam ciemniejszego odcienia, ale darmowej próbce w zęby się nie patrzy :P Fajny blog, obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ładne kolory, nie wiem na który bym sie zdecydowała :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zdecydowanie moje kolory<3 Jednak cena bardziej zachęca do zakupu Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pewnie wybrałabym ten z Catrice ze względu na cenę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Clarins pięknie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zapach jest smakowity :) Takie aplikatory lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajny gadzet :) tyle ze ja wole cos konkretnego na ustach , nawet jak to ma byc blyszczyk to musi miec troszke wiecej koloru. ale oba prezentuja sie bardzo ladnie :) Clarins ma na plus bo oferuje wiecej kolorów, moze i kiedys Catrice to zrobi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem:) ja z kolei z ustami tak bardziej zachowawczo:)

      Usuń
  26. Nie miałam ani jednego, od dłuższego czasu bardziej lubuję się w pomadkach typu Celia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei jeszcze nic z Celii nie miałam:)

      Usuń
  27. Nie miałam tych błyszczyków, ale mnie kuszą...

    OdpowiedzUsuń
  28. na ustach mi sie bardzo podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Podoba mi się jak prezentuje się na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam miniaturkę Clarins. Czeka w zapasach i już nie mogę się doczekać kiedy użyję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona u Ciebie już chyba z rok czeka :D

      Usuń
  31. Od lat nie miałam produktu do ust w tubce i z gąbeczką :) Przypominają mi się stare czasy dzięki tym kosmetykom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, to ja dopiero w tym roku miałam do czynienia z czymś takim:)

      Usuń
  32. Skłaniam się ku Catrice ze względu na cenę :D

    OdpowiedzUsuń
  33. efekt na ustach super, ale pewnie jak dla mnie konsystencja jest zbyt klejąca, zaraz by mi się włosy do ust przyklejały:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie one są fajne bo się nie kleją:)

      Usuń
  34. Jaki malutki ten Clarins :) Ja dość niedawno kupiłam swój i zakochałam się! :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie przepadam za taką 'błyszczykowatą' formą, nie mniej jednak przyznaję, że Clarins prezentuje się bardzo ładnie, choć dla mnie kolor byłby zbyt jasny. Raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest 6 odcieni także nic straconego ;)

      Usuń
  36. Ja mam z clarinsa 02 mi siępodoba choć piszecie, że jest jasny zobaczę ten 05 może faktycznie ładniejszy. Z catrice nie miałam. Clarinsa lubię bardzo, zapach aplikacja i w ogóle super

    OdpowiedzUsuń
  37. Produkt Catrice mam i bardzo lubię, natomiast bardzo ciekawi mnie Clarins i myślę, że byłabym zadowolona skoro w dodatku nawilża :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Zamawiam CLARINS! :D Słodziakowy ten maluszek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On delikatniutki jest ale słodki (nawet w smaku:D) i fajny:)

      Usuń
  39. Ze względu na cenę, raczej sięgnęłabym po Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  40. czyli jeśli nawilżenie to Clarins jednak :) choć jak Ty i tak nie oprę się wypróbowaniu Catrice :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawilżenie należy do Clarinsa, ale tak już mamy, że lubimy próbować tego i owego:)

      Usuń
  41. Clarins ładnie błyszczy i jest efektowniejszy. Za to catrice na każdą kieszeń ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Chciałabym ten z Clarins. Śliczny ma kolor. <3 A najbardziej podoba mi się chyba ta gąbeczka. :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie przepadam za błyszczykami bo zawsze włosy mi się do nich przyklejają ;p Jeśli jednak miałabym wybrać jeden z tych to Clarins bardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Może uda mi się dorwać ten z Catrice na promocji w Naturze chociaż wolałabym Clarins ze względu na delikatne nawilżanie :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja na razie poluję na Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie miałam żadnego, ale jak już to wybrałabym Clarins :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...